Robinhood idzie w blockchain. Czy Vlad Tenev w końcu znalazł lekarstwo na powtórkę z GameStopu?

1 dzień temu
Zdjęcie: Robinhood idzie w blockchain. Czy Vlad Tenev w końcu znalazł lekarstwo na powtórkę z GameStopu?


Pamiętacie jeszcze ten chaos z GameStopem sprzed pięciu lat? Dla wielu to była bolesna lekcja, ale według Vlada Teneva, szefa Robinhooda, był to przede wszystkim sygnał ostrzegawczy: obecny system finansowy to skansen. Tenev nie gryzie się w język i mówi wprost – jeżeli nie chcemy powtórki z blokowania handlu, musimy postawić na pełną tokenizację aktywów.

Koniec z czekaniem na przelewy. Chcemy „tu i teraz”

Wszystko to zbiega się z piątą rocznicą „szaleństwa memicznych akcji”. Pewnie pamiętacie te absurdalne skoki, gdy GME wystrzeliło z marnych 17 dolarów do kosmicznego poziomu 483 dolarów. Wtedy Robinhood (pod ścianą i przyciśnięty przez izby rozliczeniowe ) musiał wyłączyć przycisk „kupuj”. Efekt? Wściekłość milionów ludzi i gęste tłumaczenie się przed Kongresem. Tenev uważa, iż winny nie był on sam, a archaiczny model T+2. Dwa dni czekania na rozliczenie transakcji w dobie internetu? To faktycznie brzmi jak żart, który w kluczowym momencie stał się wąskim gardłem.

Jasne, amerykański rynek przeskoczył ostatnio na system T+1, skracając czas księgowania do jednego dnia. Ale dla Teneva to tylko pudrowanie trupa. Bo co z weekendami? Co ze świętami? Kapitał stoi w miejscu, ryzyko rośnie, a system odpoczywa, kiedy handel przecież nie śpi. Rozwiązanie? Tokenizacja, czyli przeniesienie wszystkiego na blockchain. Dzięki temu moglibyśmy handlować 24/7, bez zbędnych pośredników i patrzenia na zegarek.

Gdybyśmy zaprzęgli do pracy inteligentne kontrakty, zabezpieczenia finansowe zwalniałyby się natychmiast. Brokerzy nie baliby się nagłych skoków zmienności, bo pieniądze byłyby „widoczne” w systemie w czasie rzeczywistym. To po prostu rzetelna technologia, która wreszcie dogoniłaby ambicje współczesnych inwestorów.


Jeśli potrzebujesz pomocy przy rejestracji, sprawdź nasz poradnik.


Czy to tylko marzenia?

Oczywiście, nie wszystko jest takie proste. Na drodze stoi SEC, który twardo trzyma się zasady: „cyfrowe czy papierowe – prawo jest to samo”. Dla wielu firm te rygorystyczne przepisy to mur nie do przebicia.

Do tego dochodzą głosy sceptyków, jak Musheer Ahmed, którzy wytykają Tenevowi błędy z przeszłości. Twierdzą, iż problemem w 2021 roku nie była technologia, a po prostu brak kasy w skarbcu Robinhooda i złe zarządzanie ryzykiem. Inni przecież jakoś dali radę bez blokowania handlu.

Mimo to, Robinhood nie zamierza stać w miejscu. Rozpychają się w Europie, kombinują z protokołami DeFi i wierzą, iż globalna tokenizacja to jedyna droga. Czy to wystarczy, żebyśmy zapomnieli o kryzysie GameStopu? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – Tenev postawił wszystko na jedną kartę.

Idź do oryginalnego materiału