Krajowa Rada Izb Rolniczych ponownie domaga się reformy systemu emerytalnego dla osób, które część życia zawodowego spędziły w rolnictwie, a część pracowały poza gospodarstwem. Chodzi o wprowadzenie tzw. emerytur proporcjonalnych, pozwalających łączyć okresy ubezpieczenia w KRUS i ZUS.
Rolnicy chcą emerytur proporcjonalnych. Składki z KRUS i ZUS powinny być łączoneZdaniem samorządu rolniczego obecne przepisy są niesprawiedliwe dla osób o mieszanym stażu ubezpieczeniowym. Rolnik może bowiem przez kilkadziesiąt lat opłacać składki, ale jeżeli nie spełni sztywnych warunków obowiązujących w jednym z systemów, jego świadczenie może pozostać bardzo niskie.
KRIR ponownie pisze do ministra rolnictwa
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych 29 lipca 2026 roku zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rozpoczęcie prac legislacyjnych nad reformą ubezpieczeń społecznych rolników.
Głównym postulatem jest stworzenie systemu, który umożliwiałby proporcjonalne uwzględnianie okresów opłacania składek w KRUS i ZUS przy ustalaniu wysokości emerytury.
Sprawa nie jest nowa. Była już wielokrotnie omawiana podczas posiedzeń Krajowej Rady Izb Rolniczych i kierowana do resortu rolnictwa. Samorząd rolniczy liczy jednak, iż tym razem rząd podejmie konkretne działania.
Niemal 40 lat składek, a emerytura minimalna
Problem dotyczy przede wszystkim osób, które były ubezpieczone w KRUS przez okres krótszy niż 25 lat, a następnie podjęły zatrudnienie poza rolnictwem i przeszły do systemu ZUS.
W praktyce część z nich nie ma wystarczającego stażu, aby otrzymać pełną emeryturę rolniczą, ale jednocześnie nie wypracowała odpowiednio długiego okresu ubezpieczenia w systemie powszechnym.
Jak argumentuje KRIR, zdarzają się przypadki, w których osoba może udokumentować niemal 40 lat opłacania składek w obu systemach, a mimo to kwalifikuje się jedynie do najniższej emerytury.
Zdaniem izb rolniczych jest to szczególnie krzywdzące dla rolników, którzy w okresie transformacji gospodarczej musieli zrezygnować z prowadzenia gospodarstwa, przekwalifikować się i podjąć pracę w innych zawodach.
25 lat w KRUS to warunek otrzymania emerytury rolniczej
Obowiązujące przepisy wymagają, aby osoba ubiegająca się o emeryturę rolniczą legitymowała się co najmniej 25-letnim okresem ubezpieczenia emerytalno-rentowego w KRUS.
Rolnicy, którzy opłacali składki przez kilka lub kilkanaście lat, ale nie osiągnęli wymaganego stażu, nie uzyskują prawa do odrębnego świadczenia rolniczego.
Ich składki mogą zostać uwzględnione przy ustalaniu świadczenia z ZUS poprzez mechanizm zwiększenia rolnego. KRIR ocenia jednak, iż rozwiązanie to nie rekompensuje w odpowiedni sposób wartości wpłaconych składek i nie obejmuje wszystkich ubezpieczonych na jednakowych zasadach.
Szczególny problem ma dotyczyć osób, które zgromadziły mniej niż 120 miesięcy składkowych w KRUS. Według samorządu rolniczego w takich przypadkach wartość wieloletnich wpłat może zostać zmarginalizowana w końcowym rozliczeniu emerytury.
Składki nie powinny przepadać
Izby rolnicze podkreślają, iż każda wpłacona składka powinna mieć wpływ na przyszłe świadczenie, niezależnie od tego, czy została odprowadzona do KRUS, czy ZUS.
Obecny system opiera się jednak na sztywnych progach, które mogą uniemożliwić pełne wykorzystanie okresów składkowych. W rezultacie rolnik, który przez kilka lat płacił składki do KRUS, a później przez wiele lat pracował na etacie, może nie otrzymać świadczenia odpowiadającego całemu okresowi aktywności zawodowej.
Według KRIR system powinien umożliwiać płynne łączenie stażu oraz proporcjonalne przeliczanie wartości składek między obydwoma systemami.
„Złotówka za złotówkę”
Jednym z głównych postulatów samorządu rolniczego jest wprowadzenie jasnych zasad kapitałowych. Okres opłacania składek w KRUS miałby być proporcjonalnie doliczany do emerytury wypłacanej przez ZUS.
W praktyce oznaczałoby to, iż każda wpłacona składka zwiększałaby wysokość przyszłego świadczenia – niezależnie od liczby lat spędzonych w konkretnym systemie.
KRIR opisuje ten mechanizm jako zasadę „złotówka za złotówkę”. Celem byłoby odejście od sytuacji, w której część składek nie daje prawa do odrębnego świadczenia lub tylko w niewielkim stopniu wpływa na emeryturę.
Możliwość dopłacenia brakujących składek
Krajowa Rada Izb Rolniczych postuluje również zniesienie restrykcyjnych progów ilościowych, w tym ograniczeń dotyczących liczby miesięcy ubezpieczenia w KRUS.
Jedna z propozycji zakłada, iż osoba, która opłacała składki w KRUS przez co najmniej 10 lat i osiągnęła wiek emerytalny, mogłaby dopłacić brakujące składki.
Po uzupełnieniu okresu ubezpieczenia uzyskiwałaby prawo do emerytury rolniczej, niezależnie od posiadanych już uprawnień w ZUS.
Takie rozwiązanie miałoby pomóc przede wszystkim osobom, które przez znaczną część życia pracowały w gospodarstwie, ale z różnych powodów nie osiągnęły w tej chwili wymaganego 25-letniego stażu.
Reforma może dotyczyć tysięcy osób
Skala problemu może być znaczna. Wiele osób zaczynało pracę w gospodarstwie rodzinnym, później podejmowało zatrudnienie w zakładach przemysłowych, usługach lub administracji, a po latach ponownie wracało do rolnictwa.
Ich historia ubezpieczeniowa jest rozdzielona między dwa odrębne systemy, które nie zawsze pozwalają na pełne i korzystne rozliczenie wszystkich wpłaconych składek.
KRIR przekonuje, iż emerytury proporcjonalne mogłyby uporządkować te zasady i ograniczyć poczucie niesprawiedliwości wśród osób o mieszanym stażu.
Na razie jest to kolejny wniosek skierowany do ministra rolnictwa. O tym, czy postulaty izb rolniczych zostaną przełożone na projekt ustawy, zdecyduje stanowisko rządu i dalsze prace legislacyjne.

1 godzina temu










![Totalna deklasacja. Iga Świątek straciła tylko trzy gemy [WIDEO]](https://sfwp.wpcdn.pl/videos/6a75933995cf51_64243188.jpg)



