Uprawa bezorkowa była jednym z wyraźnie widocznych kierunków podczas tegorocznego Agro Show w Bednarach. Producenci zaprezentowali zarówno prototypowe konstrukcje, jak i maszyny przeznaczone do ultrapłytkiej uprawy, głębokiego spulchniania gleby czy uprawy pasowej. Nie zabrakło polskich nowości, a szczególną uwagę zwracało zgrzebło o szerokości aż 15,4 metra.
Agro Show w Bednarach, największe w Polsce plenerowe targi rolnicze, okazało się w tym roku szczególnie interesujące pod kątem technologii bezorkowej. Na stoiskach producentów można było znaleźć wiele maszyn przeznaczonych zarówno do płytkiej uprawy pożniwnej, jak i głębszej pracy bez użycia pługa. Przyjrzeliśmy się najciekawszym rozwiązaniom i sprawdziliśmy, co producenci oferują gospodarstwom rezygnującym z tradycyjnej orki.
Bury zaskoczył dwoma prototypami. Maszyny trafią do testów polowych
Zbiornik ze stali kwasoodpornej mieści cały big-bag nawozu, a elektryczny układ dozowania współpracujący z GPS umożliwia utrzymanie stałej dawki i automatyczne wyłączanie wysiewu na uwrociach. Fot. firmoweJednym z większych zaskoczeń targów były prototypowe maszyny do uprawy bezorkowej zaprezentowane przez firmę Bury. W skład zestawu wchodził znany już z oferty producenta kultywator Onyx, wyposażony w przedni wał z talerzy falistych, a także dwie zupełnie nowe konstrukcje, które nie posiadają jeszcze nazw. To właśnie na nich warto skupić uwagę.
Pierwszą z maszyn było trzymetrowe zgrzebło wyposażone z przodu w wał nożykowy o średnicy około 30-35 cm. Za nim umieszczono czterorzędową sekcję zgrzebła. Zęby o średnicy 12 mm są mocowane pojedynczo do belek przykręconych do boków ramy. Konstrukcja umożliwia skokową zmianę kąta natarcia zębów dla wszystkich z rzędów poprzez zmianę ich położenia względem ramy.
Drugą nowością był agregat do uprawy pasowej, którego podstawę stanowi rama, do której zamocowano sekcje robocze oraz zbiornik na nawóz. Zastosowano również przystawkę umożliwiającą przekazanie napędu z wałka WOM ciągnika do siewnika zawieszonego za maszyną.
Każda sekcja robocza rozpoczyna pracę od falistego talerza o średnicy 46 cm, którego zadaniem jest rozcinanie gleby. W jednej linii za nim znajduje się ząb spulchniający, mocowany na kwadratowej sprężynie i pracujący na głębokości do 25 cm. Za zębem umieszczono redlicę dozującą nawóz ze zbiornika znajdującego się nad sekcjami. Spulchniony pas zamyka i konsoliduje koło wykonane z płaskowników.
Zbiornik nawozowy wykonano ze stali kwasoodpornej, a jego pojemność pozwala na załadunek całego worka typu big-bag. Dozowanie nawozu odbywa się mechanicznie, z wykorzystaniem napędu elektrycznego. W połączeniu ze sterownikiem i anteną GPS rozwiązanie to pozwala utrzymywać stałą dawkę wysiewu oraz automatycznie wyłączać nawożenie na uwrociach. Po zakończeniu targów prototypowe maszyny mają trafić do testów polowych.
Överum powraca. Głębosz Evo może pracować na głębokości 50 cm
Opcjonalnie głębosz Evo może zostać wyposażony w wał klatkowy o średnicy 55 cm. Producent określa zapotrzebowanie na moc na poziomie od 110 do 200 KM, w zależności od rodzaju gleby i warunków pracy. Fot. M. WołosowiczPogłoski o bankructwie firmy Överum okazały się przesadzone, czego potwierdzeniem była obecność producenta na targach, gdzie zaprezentowano m.in. głębosz Evo oraz kilka innych maszyn. Model Evo ma szerokość roboczą 3 m i jest wyposażony w sześć zębów typu Michel. Drugi i piąty ząb można przesunąć do tyłu, co poprawia przepływ resztek pożniwnych i ogranicza ryzyko zapychania maszyny.
Już na pierwszy rzut oka uwagę zwraca bardzo solidna rama wykonana z grubych płyt i profili. Zęby zabezpieczono śrubami ścinanymi, a maksymalna głębokość pracy wynosi 50 cm. Ramę można wyposażyć w tylne uchwyty umożliwiające zawieszenie dodatkowej maszyny doprawiającej, np. brony wirnikowej. Konstrukcja przewiduje również miejsce na przeprowadzenie wałka WOM.
Opcjonalnie głębosz może zostać wyposażony w wał klatkowy o średnicy 55 cm. Producent określa zapotrzebowanie na moc na poziomie od 110 do 200 KM, w zależności od rodzaju gleby i warunków pracy.
KÃśckerling Gravo. Nowy wał nożowy o szerokości ponad 6 metrów
Segmenty wału nożowego KÃśckerling pracują w pozycji ciągnionej, a mocowanie na elastomerach ogranicza ryzyko uszkodzeń i dodatkowo amortyzuje obciążenia podczas pracy. Fot. M. WołosowiczNowością w ofercie firmy KÃśckerling jest wał nożowy Gravo. To maszyna zawieszana, oferowana w dwóch szerokościach roboczych: 5,3 oraz 6,1 m. Może być agregowana zarówno z przednim, jak i tylnym TUZ ciągnika. W przypadku montażu z przodu zaczep jest ruchomy względem ramy, co ma poprawiać komfort pracy i dopasowanie maszyny do nierówności terenu.
Na ramie zamontowano osiem segmentów wałów nożowych, a w węższej wersji sześć. Każdy segment ma średnicę 35 cm i jest wyposażony w sześć ostrzy ustawionych skośnie względem kierunku jazdy. Odległość pomiędzy wałami w segmencie wynosi 46 cm. Dodatkowo maszynę można dociążyć płytami o łącznej masie 420 kg.
Landstal pokazał dwie nowości. Jedna z nich podcina glebę i pozostawia resztki na powierzchni
Z kolei firma Landstal po raz pierwszy zaprezentowała na targach swoją najnowszą konstrukcję, czyli bronę łopatkową Speedcut. Jest to maszyna zawieszana, która ma być produkowana w szerokościach roboczych 4, 5 i 6 m. Konstrukcja składa się z czterech wałów z nożami, ustawionych względem siebie w kształcie litery X.
Za ramą kultywatora OpticultBio pracuje potrójne zgrzebło wyrównujące, którego kąt pochylenia sprężyn można hydraulicznie regulować z kabiny operatora. Fot. M. WołosowiczNoże o szerokości 4,3 cm płytko podcinają warstwę gleby i wyrzucają ją w powietrze. Materiał opada następnie na powierzchnię w taki sposób, aby resztki pożniwne pozostały na wierzchu i przykrywały glebę. Maszyna jest przeznaczona przede wszystkim do płytkiej uprawy pożniwnej i przedsiewnej.
Wały z nożami są mocowane do ramy dzięki elastomerów, które mają chronić elementy robocze przed uszkodzeniami. Maszyna posiada również koła podporowe służące do regulacji głębokości pracy. Za wałami nożowymi umieszczono zgrzebło wyrównujące powierzchnię gleby.
Opcjonalnie będzie można zamówić podstawę do montażu siewnika poplonów, a także sam siewnik. Zapotrzebowanie na moc dla najmniejszego modelu producent szacuje na około 110 KM.
Drugą nowością firmy Landstal jest kultywator OpticultBio przeznaczony do ultrapłytkiej uprawy gleby. To maszyna zawieszana, wyposażona w cztery rzędy zębów 70 × 12 mm. Można na nich zamontować gęsiostopy zapewniające pełne podcięcie gleby na całej szerokości roboczej lub wąskie nakładki, jeżeli celem jest intensywniejsze mieszanie gleby.
Kultywator jest oferowany w szerokościach roboczych 3, 4, 5 i 6 m. Może być wyposażony w tylny wał rurowy o średnicy 50 cm lub w wersji przeznaczonej do pracy bez wału w przednie koło podporowe dla każdej sekcji oraz dwa koła tylne.
Agro-Lift Rootmaster. Głębosz z możliwością montażu krojów tarczowych
Głębosz Agro-Lift Rootmaster może być wyposażony w kilka rodzajów wałów, m.in. gładkie, rurowe i mulczujące, co pozwala dopasować maszynę do warunków pracy i oczekiwanego efektu uprawy. Fot. M. WołosowiczJedną z nowości prezentowanych na targach był głębosz Agro-Lift Rootmaster. Maszyna jest oferowana w wersjach o szerokości roboczej 2,5 lub 3 m i może być wyposażona maksymalnie w sześć zębów typu Michel.
Standardowym zabezpieczeniem zębów przed przeciążeniem jest śruba zrywana, natomiast opcjonalnie dostępne jest zabezpieczenie hydrauliczne. Maksymalna głębokość pracy wynosi 50 cm.
Producent oferuje również możliwość zamontowania krojów tarczowych przed zębami. Ich zadaniem jest rozcinanie gleby, a podczas pracy na użytkach zielonych pomagają ograniczyć uszkodzenia darni. Opcjonalnie dostępna jest także hydrauliczna regulacja wału konsolidującego.
Aż 15,4 metra szerokości. Smela pokazała ogromne zgrzebło Ryś
Przyczepiany Ryś firmy Smela osiąga 15,4 m szerokości roboczej dzięki połączeniu na wspólnym nośniku dwóch zgrzebeł o szerokości 7,7 m każde. Fot. M. WołosowiczJedną z najbardziej imponujących konstrukcji pod względem szerokości roboczej było zgrzebło Ryś firmy Smela. Ryś ma szerokość roboczą 15,4 m i jest maszyną przyczepianą. Konstrukcja składa się z nośnika, na którym zamontowano dwa zgrzebła Ryś o szerokości 7,7 m każde. Nośnik wyposażono w oś jezdną oraz boczne koła podporowe, po jednym dla każdej z bron. Teoretycznie zgrzebła można odczepić od nośnika i wykorzystywać jako oddzielne maszyny.
Każde zgrzebło ma sześć rzędów zębów wykonanych z pręta o średnicy 16 mm. Odległość pomiędzy rzędami wynosi 45 cm, a agresywność pracy zębów można regulować hydraulicznie z kabiny ciągnika.
Maszyna jest przeznaczona do ultra płytkiej uprawy gleby po żniwach. Jej zadaniem jest pobudzenie nasion chwastów i samosiewów do wschodów. Podczas pracy zgrzebło delikatnie miesza resztki pożniwne z glebą, przyspieszając ich rozkład, a jednocześnie pomaga ograniczać zachwaszczenie.
Agrona Veltor 300. Kilka zabiegów uprawowych podczas jednego przejazdu
Firma Agrona zaprezentowała agregat wielozadaniowy Veltor 300 o szerokości roboczej 3 m. Jest to maszyna półzawieszana o modułowej budowie, dzięki której poszczególne sekcje odpowiadają za kolejne etapy uprawy.
Pierwszym modułem jest kompaktowa brona talerzowa z talerzami o średnicy 60 cm, której zadaniem jest pocięcie i wymieszanie resztek pożniwnych. Za nią znajduje się dwurzędowy kultywator. Jego zęby mogą pracować na głębokość do 30 cm i odpowiadają za głębokie spulchnienie gleby. Pomiędzy rzędami zębów umieszczono oś jezdną.
Za kultywatorem znajduje się rząd talerzy wyrównujących, a następnie wały konsolidujące. W maszynie prezentowanej na targach zastosowano podwójny wał U-ring, jednak producent oferuje również inne rodzaje wałów, dobierane w zależności od warunków pracy i potrzeb gospodarstwa.
Bluza rozpinana „Nie dam się zaorać”
Koszulka „Nie dam się zaorać”
Deszczomierz Premium

2 godzin temu









![O której gra Hubert Hurkacz? Gdzie oglądać mecz z Zhou? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000MJDTMW4V3TTMR-C461.jpg)
![ASICS NIGHT ENERGY 2026 – SOLUTION SPEED FF 4, odzież i akcesoria [RECENZJA]](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2026/10/Asics-Night-Energy-2026-1-tenisbydawid.jpg)




