
– Nawozy kosztują już o 70% więcej niż w 2024 roku, a już wtedy były zbyt drogie – zauważa Christophe Hansen, unijny komisarz ds. rolnictwa. Z powodu kryzysu nawozowego Bruksela przedstawiła plan działania w sprawie nawozów. Jednak organizacje rolnicze wskazują, iż to za mało. Jednocześnie przestrzegają, iż obecny kryzys w rolnictwie może gwałtownie przekształcić się w szybki wzrost cen żywności w całej UE.
Kryzys nawozowy dotyka rolników w całej UE
Niedawno Komisja Europejska zaprezentowała plan działania w sprawie nawozów, który miał być ratunkiem dla gospodarstw w obliczu drastycznych wzrostów cen.
– Ceny nawozów gwałtownie rosną. Sektor rolny jest pod presją. Rolnicy stoją w obliczu trudnej kombinacji czynników – niektórych strukturalnych, niektórych nieprzewidywalnych – podkreśla Raffaele Fitto, komisarz UE ds. spójności i reform podczas omawiania planu działania na rynku nawozów.
W opisie problemów w rolnictwie wtórował mu Christophe Hansen, unijny komisarz ds. rolnictwa. Wskazywał on nie tylko na znaczny wzrost cen nawozów, ale powoływał się na swoje rozmowy z rolnikami.
– Niedawno spotkałem we Francji producenta zbóż, który ma 400-hektarowe gospodarstwo. Powiedział mi, iż jeżeli sytuacja się nie poprawi, nie posieje niczego na połowie. W ten sposób chce uniknąć używania drogiego paliwa i kupowania drogich nawozów. I wydaje się, iż to ogólne myślenie wśród rolników, dużych i małych – przyznaje komisarz Hansen.
Co zawiera plan działania w sprawie nawozów?
Komisja Europejska w ramach planu działania w sprawie nawozów zaproponuje uruchomienie budżetu UE w celu zwiększenia rezerwy rolnej o „znaczną kwotę”. Jednak pakiet finansowy nie pozostało znany i zostanie przedstawiony dopiero za kilka tygodni.
KE w ramach planu działania w sprawie nawozów chce także zgodzić się na bardziej elastyczne podejście państw członkowskich do dotacji i wspierania rolników. KE w swoim planie zamierza skupić się również na lepszym gospodarowaniu nawozami i składnikami odżywczymi.
Dodatkowo KE zapowiada, iż przy zbliżającej się ocenie dyrektywy azotanowej Komisja wyjaśni niektóre przepisy wykonawcze, aby lepiej dostosować je do realiów rolnictwa kalendarzowego w terenie.
Natomiast w dłuższej perspektywie KE zamierza wzmocnić unijną produkcję nawozów. Komisja będzie zachęcać rolników do korzystania z rozwiązań alternatywnych do nawozów mineralnych, w tym do:
- szerszego stosowania nawozów naturalnych,
- wykorzystywania alg, polepszaczy gleby, roztworów mikrobiologicznych, biostymulatorów
- odzyskiwania azotu i fosforu z osadów ściekowych.
KE obiecuje także przyjrzeć się ponownie systemowi handlu uprawnieniami do emisji (ETS) pod kątem większej elastyczność dla przemysłu nawozowego.
Organizacje rolnicze rozczarowane planem działania w sprawie nawozów
Jednak Copa-Cogeca, europejska organizacja rolnicza, nie kryje rozczarowania po ogłoszeniu przez KE planu działania w sprawie nawozów. W jej opinii, plan okazał się zestawem ogólnikowych deklaracji, które nie oferują żadnej natychmiastowej ulgi dla rolników. Przedstawiciele rolników podkreślają, iż zamiast konkretnych narzędzi obniżających koszty „tu i teraz”, Bruksela proponuje działania rozłożone na lata.
– Komisja Europejska posiada wiele narzędzi, by bezpośrednio wpłynąć na rynek nawozów. Jednak dzisiejsze ogłoszenia nie dają żadnej realnej odpowiedzi na nasze problemy – alarmują przedstawiciele organizacji rolniczych. Brak zmiany istniejących ram regulacyjnych oznacza, iż wszystkie propozycje pozostają jedynie w sferze długofalowych intencji.
Dlaczego plan Komisji to rozczarowanie dla producentów?
Największym zarzutem wobec planu działania w sprawie nawozów jest brak nowych środków, które mogłyby gwałtownie pomóc rolnikom. Komisja sugeruje jedynie wykorzystanie funduszy z obecnej WPR, co pozostawia decyzję w rękach poszczególnych państw członkowskich. Oznacza to, iż polscy rolnicy mogą nie otrzymać żadnego wsparcia, jeżeli rząd nie znajdzie na to dodatkowych środków.
Choć w dokumencie pojawiają się pozytywne aspekty, takie jak ułatwienie transportu składników odżywczych między regionami czy rozszerzenie odstępstwa RENURE na poferment, są to projekty wymagające zmian w dyrektywach azotanowych i odpadowych. Takie procesy realizowane są latami, a rolnik musi kupić nawozy na najbliższy sezon. Bez twardych zobowiązań i szybkich zmian prawnych, te ambicje pozostają jedynie zapisem na papierze.
Wielu producentów rolnych od lat operuje na granicy opłacalności, a stagnacja cen zbóż przy rekordowych kosztach produkcji to przepis na katastrofę. Brak szybkiej i zdecydowanej reakcji Brukseli na kryzys nawozowy może doprowadzić do tego, iż wiele gospodarstw po prostu nie udźwignie kolejnego skoku cen.
Kryzys nawozowy gwałtownie może doprowadzić do wzrostu inflacji żywności
Copa-Cogeca dodaje, iż dla wszystkich rolników zgromadzonych przed Parlamentem Europejskim wniosek jest jasny.
– jeżeli w nadchodzących tygodniach i miesiącach ceny podstawowych nawozów utrzymają się na obecnym poziomie, kryzys w rolnictwie gwałtownie przerodzi się w inflację cen żywności dla europejskich konsumentów i kryzys żywnościowy na skalę globalną – podkreśla organizacja rolnicza.
Instytucja wskazuje także, iż dramatyczna sytuacja w rolnictwie trwa już od kilku lat. Dodatkowo w tej chwili jest pogłębiana przez stagnację na rynku zbóż. Z tego powodu wielu rolników w całej Europie nie jest w stanie dalej brać rosnących kosztów produkcji na siebie. Właśnie dlatego Copa-Cogeca wzywa Brukselę do szybkiego przedstawienia konkretów w ramach planu działania w sprawie nawozów.\
To także Cię zainteresuje: Koniec z ważnymi dotacjami dla rolników! Po 120 tys. zł chętnie sięgali młodzi.
Źródło: Copa-Cogeca, Komisja Europejska

32 minut temu













