Rolnicy pod kreską. GUS: najgorsze nastroje od lat

6 godzin temu

Dane nie pozostawiają złudzeń – polskie rolnictwo weszło w fazę wyraźnego pogorszenia koniunktury. Najnowsze wyniki badań Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, iż druga połowa 2025 roku przyniosła głęboki pesymizm wśród gospodarstw, a poprawy w krótkim terminie wciąż nie widać.

Rolnicy pod kreską. GUS: najgorsze nastroje od lat

Wskaźnik spadł mocno poniżej zera

Kluczowym miernikiem sytuacji jest wskaźnik zmiany ogólnej sytuacji w gospodarstwach rolnych (WZOS). W drugim półroczu 2025 r. osiągnął on poziom –40,3, co oznacza wyraźnie negatywne nastroje w całym sektorze.

Co istotne, pogorszenie ma charakter powszechny. Pesymistyczne oceny pojawiły się we wszystkich województwach, bez wyjątku. Co więcej, sytuacja jest gorsza niż rok wcześniej – wskaźnik spadł aż o 11,5 punktu.

Opłacalność i popyt pod presją

Największym problemem wskazywanym przez rolników pozostaje ekonomika produkcji. W badaniu wyraźnie widać, iż zarówno opłacalność, jak i popyt na produkty rolne zostały ocenione negatywnie.

We wszystkich regionach kraju odpowiedzi dotyczące tych dwóch obszarów miały charakter ujemny, co oznacza jedno – gospodarstwa coraz częściej funkcjonują na granicy rentowności.

Niepokojące są również prognozy. Rolnicy nie widzą poprawy w pierwszym półroczu 2026 roku, co wskazuje na utrzymujące się napięcia w sektorze.

Ceny – największy hamulec rozwoju

Najmocniejszym sygnałem z raportu GUS jest jednoznaczna ocena rynku: to ceny produktów rolnych są dziś głównym ograniczeniem działalności.

Aż 74,7% gospodarstw wskazało zbyt niskie ceny skupu jako barierę rozwoju. To pokazuje skalę problemu – nie chodzi już o pojedyncze sektory, ale o systemowy spadek opłacalności.

Do tego dochodzą:

  • wysokie koszty produkcji,
  • niepewność gospodarcza,
  • trudności w planowaniu inwestycji.

W praktyce oznacza to rosnące ryzyko ograniczania produkcji w kolejnych sezonach.

Bez dopłat byłoby znacznie gorzej

W tym trudnym otoczeniu kluczową rolę odgrywa wsparcie publiczne. Aż 63% rolników wskazało dopłaty unijne jako najważniejszy czynnik sprzyjający rozwojowi gospodarstw.

To wyraźny sygnał, iż bez Wspólnej Polityki Rolnej sytuacja wielu gospodarstw mogłaby być jeszcze trudniejsza.

Znacznie rzadziej wskazywano inne czynniki:

  • korzystne ceny produktów rolnych – tylko 15,8%,
  • dostępność kredytów preferencyjnych – 11,8%.

Rolnictwo przez cały czas finansowane głównie z własnej kieszeni

Mimo trudnej sytuacji większość gospodarstw opiera swoją działalność na własnych środkach. Aż 95,1% rolników finansuje produkcję z kapitału własnego, co pokazuje ograniczoną skalę korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania.

Jednocześnie ponad 63% gospodarstw korzysta z pomocy unijnej, co czyni ją drugim filarem funkcjonowania sektora.

Wpływ wojny słabnie, ale problemy zostają

Interesującym elementem badania jest ocena wpływu wojny w Ukrainie. W drugiej połowie 2025 roku jej negatywne skutki były mniej odczuwalne niż wcześniej.

Zmniejszył się odsetek gospodarstw wskazujących na poważne zagrożenia dla stabilności, a jednocześnie wzrosła liczba rolników deklarujących brak bezpośredniego wpływu konfliktu.

To jednak nie oznacza poprawy sytuacji. Problemy mają dziś bardziej wewnętrzny charakter – wynikają z relacji cen i kosztów, a nie tylko czynników zewnętrznych.

Gleba to żywy organizm. Jak mikrobiologia buduje fundament nowoczesnego rolnictwa?

Sektor w stanie przeciągającego się napięcia

Obraz wyłaniający się z danych GUS jest spójny: polskie rolnictwo znajduje się w fazie długotrwałego napięcia ekonomicznego. Niskie ceny, wysokie koszty i niepewność sprawiają, iż gospodarstwa działają ostrożnie, ograniczając ryzyko i inwestycje.

Najbliższe miesiące będą kluczowe. jeżeli relacje cenowe się nie poprawią, a popyt nie wzrośnie, presja na sektor może się jeszcze pogłębić. A to oznacza kolejne trudne decyzje dla producentów.

Pełna treść raportu GUS jest tutaj.

Idź do oryginalnego materiału