Wielkopolska Izba Rolnicza alarmuje: obowiązujące przepisy nie nadążają za realiami produkcji. Samorząd rolniczy wystąpił do prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych, Wiktora Szmulewicza, z wnioskiem o pilną interwencję u ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Chodzi o aktualizację wykazu roślin objętych integrowaną produkcją w 2026 roku.
Rolnicy utknęli w przepisach. WIR domaga się pilnej zmiany listy uprawProblem ma charakter systemowy – rolnicy wdrożyli już technologie, ponieśli koszty i rozpoczęli produkcję, ale nie mogą formalnie ubiegać się o wsparcie, ponieważ część upraw nie została uwzględniona w obowiązującym rozporządzeniu.
Przepisy nie nadążają za praktyką
Sedno sprawy dotyczy rozporządzenia regulującego zasady przyznawania płatności w ramach ekoschematów WPR 2023–2027. Zgodnie z jego zapisami, wsparcie przysługuje tylko tym rolnikom, którzy prowadzą uprawy zgodnie z metodykami integrowanej produkcji i jednocześnie znajdują się one w oficjalnym wykazie.
Tymczasem w drugiej połowie 2025 roku Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa opublikował nowe metodyki, obejmujące kolejne gatunki. Rolnicy zdążyli już rozpocząć produkcję zgodnie z tymi wytycznymi, jednak przepisy nie zostały odpowiednio zaktualizowane. W efekcie pojawiła się luka – uprawy są prowadzone zgodnie z zasadami, ale formalnie „nie istnieją” w systemie wsparcia.
Rolnicy ponieśli koszty, ale nie mogą złożyć wniosków
Sytuacja jest szczególnie trudna dla gospodarstw, które już jesienią 2025 roku zgłosiły uprawy – jak pszenżyto ozime – do jednostek certyfikujących. Równolegle wielu producentów zdecydowało się na uprawy jare, m.in. groszek cukrowy czy soczewicę, często w ramach kontraktacji z przetwórstwem.
Rolnicy:
- kupili materiał siewny,
- wykonali badania,
- wdrożyli technologie zgodne z metodykami integrowanej produkcji.
Mimo to nie mogą zadeklarować tych upraw w systemie eWniosek, ponieważ nie zostały one wpisane do wykazu w rozporządzeniu. To oznacza realne ryzyko utraty dopłat, mimo spełnienia wymagań technologicznych.
Wcześniej to działało. Teraz system się zaciął
Wielkopolska Izba Rolnicza zwraca uwagę, iż w poprzednich latach mechanizm aktualizacji działał sprawnie. Nowe gatunki były automatycznie dopisywane do wykazu – tak było m.in. z gryką w 2023 roku czy rzepakiem i słonecznikiem w 2024.
Obecnie ten proces wyraźnie się zatrzymał, co uderza bezpośrednio w rolników będących już w trakcie sezonu produkcyjnego. Brak aktualizacji przepisów powoduje chaos i podważa zaufanie do systemu wsparcia.
Stawką są nie tylko dopłaty, ale i rynek żywności
Zdaniem samorządu rolniczego szybka nowelizacja przepisów jest kluczowa nie tylko dla pojedynczych gospodarstw. Chodzi o coś więcej – o rozwój integrowanej produkcji jako systemu jakości żywności.
Dzięki temu mechanizmowi rolnicy mogą:
- uzyskać dodatkowe płatności,
- produkować żywność o standaryzowanej jakości,
- zwiększać konkurencyjność na rynku krajowym i zagranicznym.
Brak możliwości rozliczenia upraw w systemie IP oznacza nie tylko straty finansowe, ale także zahamowanie rozwoju tego segmentu produkcji.
Czas na szybką decyzję
Wielkopolska Izba Rolnicza nie pozostawia wątpliwości – potrzebna jest natychmiastowa zmiana przepisów, która pozwoli uwzględnić nowe uprawy w wykazie i umożliwi rolnikom ubieganie się o należne wsparcie.
Bez tej decyzji wielu producentów znajdzie się w sytuacji, w której spełnili wszystkie wymagania, ale zostaną wykluczeni z systemu. A to scenariusz, na który – jak podkreślają przedstawiciele samorządu – rolnictwo nie może sobie dziś pozwolić.

2 godzin temu






