Rolnik podpisał i opłacił ubezpieczenie upraw, ale gdy przyszła szkoda, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa uznała, iż pełna pomoc mu się nie należy. Powód? W dniu gradobicia ochrona ubezpieczeniowa jeszcze formalnie nie działała, bo obowiązywała 14-dniowa karencja. Krajowa Rada Izb Rolniczych uważa, iż to krzywdząca interpretacja. Dlatego domaga się zmiany przepisów.
Rolnik miał polisę, ale pomoc obcięto o połowę. KRIR chce zmiany przepisówRolnik miał polisę. ARiMR i tak obniżyła pomoc
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o zmianę zasad przyznawania pomocy przez ARiMR. Pismo w tej sprawie zostało skierowane do resortu 11 maja 2026 r.
Sprawa dotyczy sytuacji, w których rolnik zawarł umowę ubezpieczenia upraw i opłacił składkę. Jednak szkoda wystąpiła w czasie ustawowej karencji. w tej chwili ARiMR przy ocenie prawa do pełnej pomocy bierze pod uwagę nie tylko sam fakt zawarcia polisy. Bierze także pod uwagę to, czy w dniu szkody uprawy były już objęte realną ochroną ubezpieczeniową.
W praktyce oznacza to, iż pomoc może zostać obniżona o 50 proc., mimo iż rolnik wykupił ubezpieczenie przed wystąpieniem szkody.
Problemem jest 14-dniowa karencja
W przypadku części ryzyk, m.in. gradu czy przymrozków, odpowiedzialność ubezpieczyciela nie zaczyna się od razu w dniu podpisania umowy. Zgodnie z zasadami ubezpieczeń obowiązuje karencja, najczęściej 14-dniowa. Dopiero po jej upływie ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność za szkody.
Zdaniem KRIR ta karencja powinna mieć znaczenie wyłącznie w relacji między rolnikiem a firmą ubezpieczeniową. Nie powinna natomiast decydować o tym, czy rolnik otrzyma pełną pomoc krajową po klęsce.
Samorząd rolniczy wskazuje, iż rolnik, który podpisał i opłacił polisę, spełnił wymóg posiadania umowy ubezpieczenia. W ocenie KRIR nie powinien być dodatkowo karany za to, iż ochrona formalnie rozpoczyna się dopiero po upływie ustawowego terminu.
Grad zniszczył uprawy. Pomoc została zmniejszona
KRIR przywołuje przykład rolnika z Mazowsza. Producent rolny zawarł umowę ubezpieczenia upraw 27 maja 2025 r. Kilka dni później, 5 czerwca, jego plantacje zostały zniszczone przez grad.
Choć polisa była już podpisana, ARiMR uznała, iż w dniu szkody uprawy nie były jeszcze objęte ochroną ubezpieczeniową. W efekcie rolnik otrzymał wsparcie, ale obniżone o połowę.
Rolnik nie zgodził się z taką decyzją. Argumentował, iż w dniu wystąpienia szkody posiadał istotną umowę ubezpieczenia, a więc spełnił warunek wymagany do uzyskania pełnej pomocy.
KRIR: to krzywdzące dla rolników
Krajowa Rada Izb Rolniczych podkreśla, iż obecna interpretacja przepisów prowadzi do niesprawiedliwych sytuacji. Rolnik, który podejmuje odpowiedzialne działanie i wykupuje polisę, może zostać potraktowany tak, jakby ubezpieczenia nie miał.
Zdaniem samorządu rolniczego taka praktyka jest sprzeczna z intencją przepisów. Celem regulacji powinno być zachęcanie rolników do ubezpieczania upraw, a nie ograniczanie pomocy z powodu technicznego okresu karencji.
W ocenie KRIR obecne podejście może zniechęcać gospodarzy do zawierania umów ubezpieczeniowych. choćby podpisanie polisy przed wystąpieniem szkody nie daje pewności, iż ARiMR uzna prawo do pełnego wsparcia.
Izby rolnicze chcą jasnej zasady
KRIR wnioskuje, aby przepisy zostały zmienione w taki sposób, by przy ocenie prawa do pełnej pomocy brano pod uwagę wyłącznie datę zawarcia umowy ubezpieczenia upraw.
Oznaczałoby to, iż o ile rolnik podpisał polisę przed dniem wystąpienia szkody, ARiMR powinna traktować go jako rolnika posiadającego ubezpieczenie. Bez względu na to, czy ochrona ubezpieczeniowa zaczęła już działać po stronie firmy ubezpieczeniowej.
Dla gospodarstw ma to duże znaczenie finansowe. W przypadku szkód po gradzie, przymrozkach czy innych gwałtownych zjawiskach pogodowych różnica między pełną pomocą a wsparciem obniżonym o 50 proc. może decydować o utrzymaniu płynności gospodarstwa po stracie plonu.
Stawką są pieniądze po klęskach pogodowych
Sprawa jest szczególnie ważna w sezonach, w których pogoda coraz częściej zaskakuje rolników nagłymi i lokalnymi zjawiskami. Grad, przymrozki czy nawalne deszcze potrafią zniszczyć plantację w kilka minut. Natomiast decyzje administracyjne podejmowane później mają bezpośredni wpływ na to, czy gospodarstwo otrzyma realną pomoc.
KRIR oczekuje, iż resort rolnictwa doprecyzuje przepisy i zakończy spór interpretacyjny. Samorząd rolniczy chce, aby rolnik, który zawarł umowę ubezpieczenia przed wystąpieniem szkody, nie tracił połowy pomocy. Powodem nie powinno być tylko to, iż nie minął jeszcze okres karencji zapisany w warunkach polisy.

3 godzin temu












![350 PLN za wygraną Świątek z Pegulą! [PROMOCJA]](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2026/05/Swiatek-Pegula-promocja-TBD.png)

