
Od lutego w zachodniej Syberii trwa masowy ubój bydła: likwidowane są całe stada, wprowadzana jest kwarantanna i ograniczenia przemieszczania zwierząt. Oficjalnie Rosja twierdzi, iż krowy chorują na pasterelozę, stosunkowo łagodną chorobę bakteryjną. Skala działań sugeruje jednak, iż jest to pryszczyca. W międzyczasie Chiny wykryły ogniska pryszczycy przy granicy z Rosją. Coraz więcej wskazuje na to, iż Syberia jest ogniskiem choroby, która zagraża produkcji zwierzęcej w całej Azji Centralnej i w Europie.








