Ceny zbóż pozostają wyjątkowo odporne na brutalną eskalację działań wojennych na zachodnim akwenie Morza Czarnego, gdzie w ten piątek, 23 października, doszło do kolejnego tragicznego zdarzenia. Zaledwie 13 mil morskich (ok. 24 km) od rumuńskiego portu w Konstancy – tuż u progu wód terytorialnych państwa NATO – w wyniku ataku rosyjskiego drona zatonął cywilny drobnicowiec Khoryv. Mimo iż w elewatorach i portach Europy Wschodniej zalegają miliony ton uwięzionego ziarna, a na morzu giną cywilni marynarze, giełdowe ceny zbóż, ceny pszenicy oraz ceny kukurydzy nie wykazały spodziewanej reakcji wzrostowej.
Dramat u wybrzeży Rumunii: Zatopienie drobnicowca Khoryv
Jak przekazał Rumuński Urząd Morski (ANR), w piątek około godziny 10:00 rano Morskie Centrum Koordynacji odebrało sygnał alarmowy SOS ze statku Khoryv (pływającego pod banderą Komorów). Jednostka została bezpośrednio trafiona przez dron bojowy, doznała ciężkich uszkodzeń kadłuba i gwałtownie zatonęła.
- Załoga i bilans ofiar: Na pokładzie znajdowało się 13 członków załogi (10 obywateli Ukrainy oraz 3 Azerbejdżanu). W trudnych warunkach pogodowych rumuńskim służbom ratowniczym (ARSVOM) oraz Straży Granicznej udało się uratować 9 marynarzy. Wyłowiono ciało 1 zmarłego członka załogi, a 3 osoby pozostają zaginione.
- Reakcja polityczna: Prezydent Rumunii Nicușor Dan oraz szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ostro potępili atak, wskazując, iż rosyjska agresja na cywilną flotę handlową stwarza bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa całego basenu Morza Czarnego.
Krwawy październik: Seria ataków i miliony ton uwięzionego ziarna
Zatopienie Khoryva to nie odosobniony przypadek, ale kulminacja czarnej serii u wybrzeży państw NATO. W samym tylko październiku w wyniku nalotów dronowych oraz min morskich u wybrzeży Rumunii i Bułgarii uszkodzonych zostało już 11 statków handlowych (z czego 7 w bezpośrednim sąsiedztwie rumuńskiej linii brzegowej).
Nasilające się uderzenia w cywilne statki i infrastrukturę przeładunkową wywołały głęboki paraliż logistyczny:
- Ucieczka armatorów i uwięzione ziarno: Drastyczny skok stawek ubezpieczenia ryzyka wojennego sprawił, iż czołowe firmy żeglugowe wycofują swoje jednostki z głębokowodnych portów Wielkiej Odessy. W ukraińskich elewatorach i magazynach portowych zalegają w tej chwili miliony ton zbóż z tegorocznych zbiorów, które nie mogą wypłynąć do Afryki czy Azji.
- Korek na Dunaju i granicach lądowych: Wywozowy strumień desperacko przeniósł się na naddunajskie porty w Izmaile i Reni (które rozładowują w tej chwili 2,4 razy więcej wagonów ze zbożem niż Odessa) oraz na lądowe przejścia kolejowe. Efekt to potężne zatory – na zachodnich granicach Ukrainy utknęło w kolejkach ponad 20,7 tysiąca wagonów, z czego ponad 4,4 tysiąca to wagony ze zbożem.
Zaskakujący brak reakcji: Jak na eskalację reagują ceny zbóż?
Wydawać by się mogło, iż zatopienie kolejnego statku u progu wód NATO oraz zablokowanie milionów ton towaru wywołają gwałtowny skok wycen na parkietach handlowych. Piątkowe dane giełdowe (przed zamknięciem sesji) pokazują jednak całkowity brak reakcji i chłód inwestorów:
- Ceny pszenicy (Milling Wheat – MLZ26): Grudniowy kontrakt na paryskiej giełdzie MATIF spadł symbolicznie o -0,25 €/t (-0,11%) do 234,00 €/t. Z kolei na giełdzie CBoT w Chicago amerykańska pszenica (ZWZ26) wzrosła o zaledwie +1’6 centa (+0,28%).
- Ceny kukurydzy (XBX26 / ZCZ26): Europejska kukurydza na MATIF obniżyła się o -1,25 €/t (-0,44%) do 283,75 €/t, a na rynku w USA odnotowano spadek o -0,81%.
- Wyjątek – rzepak (XRX26): Jedynym zyskującym surowcem na giełdzie był rzepak na MATIF (+14,00 €/t / +2,81% do 511,75 €/t), co jednak miało związek z notowaniami ropy naftowej i kompleksu oleistego, a nie ze strachem przed brakiem ziarna.
Dlaczego giełdy ignorują zatopienia statków i co to oznacza dla polskich skupów?
- Oswojenie ryzyka i znieczulenie rynku: Działania wojenne w rejonie czarnomorskim realizowane są od dłuższego czasu. Rynek zinterpretował atak na Khoryv jako stały element ryzyka wpisany w koszty frachtu, a nie nagły, nieprzewidywalny wstrząs.
- Globalna podaż tłumi wzrosty: Rekordowe lub bardzo dobre zbiory pszenicy u alternatywnych światowych dostawców (m.in. w Ameryce Południowej czy Australii) dają handlowcom pewność, iż ewentualne ubytki w eksporcie z czarnomorskich portów zostaną bez problemu zastąpione.
- Zapowiedzi dyplomatyczne: Rynki mocno ważą ostatnie deklaracje polityczne z Waszyngtonu o „zbliżających się rozmowach pokojowych”, co powstrzymuje kapitał spekulacyjny przed wyciąganiem cen zbóż w górę.
Co to oznacza dla polskich rolników? Brak reakcji na giełdzie MATIF to sygnał dla krajowych punktów skupu: sama eskalacja na Morzu Czarnym nie podbija stawek za ziarno w Polsce. Choć państwa regionu utrzymują embargo na bezpośredni import ukraińskiego ziarna na swój rynek wewnętrzny, masowo przekierowywane zablokowane potoki towarowe płyną korytarzami tranzytowymi dalej na zachód – m.in. do Niemiec. Ukraińskie zboże docierające na rynki zachodnie skutecznie wypiera tam polski surowiec, odbierając naszym eksporterom tradycyjne kierunki zbytu i zamykając drogę do jakichkolwiek podwyżek cen w kraju.
Analiza Agro Profil na podstawie: Koleje Ukraińskie (Ukrzaliznycia), AgroReview, Rumuński Urząd Morski (ANR), ARSVOM, Garda de Coastă, Libertatea, HotNews.ro, Euronext-Paryż, CBoT
Zboża – uprawa, siew, ochrona, zbiór, przechowywanie
Atlas Zboża – chwasty, choroby, szkodniki, niedobory
Prenumerata magazynu Agro Profil

2 godzin temu



![Pszenica na giełdzie tanieje, a w Polsce drożeje. Ceny świń szorują po dnie. A co z bydłem i nawozami? [Raport 23.10]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/23/h_535275_1280.webp)
![Świnie choćby po 3,90 zł/kg, a z Niemiec płyną złe wieści. Jakie ceny tuczników? [SONDA 23.10]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/10/23/694989.webp)








