Rosyjski dron uderzył w lokomotywę pociągu relacji Kijów – Warszawa dwa kilometry od polskiej granicy

3 godzin temu

Rosyjski bezzałogowy statek powietrzny zaatakował wczoraj lokomotywę składu pasażerskiego relacji Kijów – Warszawa w rejonie stacji Jagodzin – zaledwie dwa kilometry od przejścia granicznego Dorohusk – Jagodzin. Żaden z 206 pasażerów nie odniósł obrażeń, wagony nie zostały uszkodzone. Wśród podróżnych nie było obywateli Polski.

Russia struck the locomotive of a passenger train in Ukraine’s Volyn region, just 2 km from the Polish border, according to Ukrainian Railways.

A monitoring group had warned the train crew of the threat in advance, and no injuries were reported. pic.twitter.com/XE1V1tkKej

— Clash Report (@clashreport) September 13, 2026

Ewakuacja przed uderzeniem

Do ataku doszło po ukraińskiej stronie granicy, w bezpośrednim sąsiedztwie przejścia kolejowego. Jak wynika z informacji uzyskanych od prezesa Ukrzaliznyci Oleksandra Percowskiego, dron uderzył w lokomotywę zaledwie 2 km od granicy z Polską. Bezzałogowiec – prawdopodobnie odrzutowy, wykorzystujący zdecentralizowaną sieć łączności typu mesh – został wykryty z wyprzedzeniem, a sygnał o konieczności ewakuacji pasażerów wydano około piętnastu minut przed trafieniem w lokomotywę. Dzięki temu wszyscy podróżni zdążyli opuścić skład.

PKP Intercity potwierdziło, iż atak nastąpił jeszcze zanim polski przewoźnik przejął skład. Pociąg dotarł ostatecznie na stację Warszawa Wschodnia w niedzielę ok. godz. 16 – z opóźnieniem wynoszącym blisko 370 minut.

Pociąg dyplomatyczny jako możliwy cel

Na stacji Jagodzin krótko przed uderzeniem znajdował się również skład dyplomatyczny. Podróżowali nim m.in. doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw Unii Europejskiej (UE) oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson. W innym pociągu obecnym wówczas na stacji przebywał David Petraeus, dyrektor CIA w latach 2011-2012.

Ukrzaliznycia nie wyklucza, iż to właśnie skład dyplomatyczny mógł być adekwatnym celem rosyjskiego drona – opuścił on stację wcześniej niż planowano, w ramach bieżących korekt rozkładu jazdy wprowadzanych ze względu na stałe zagrożenie atakami. Rosyjskie ministerstwo obrony podało z kolei, iż niedzielne uderzenie wymierzone było w infrastrukturę kolejową zachodniej Ukrainy, wykorzystywaną – zdaniem resortu – do transportu ładunków wojskowych z Europy.

Autor: Damian Malesza
Fot. Notes From Poland

Zobacz również:

CPK: 8 podmiotów chce zbudować podstacje trakcyjne dla odcinków linii KDP
Piotr Malepszak: dziś z kolei skorzysta do 2 mln osób – protest maszynistów uderzył bezpośrednio w podróżnych
Idź do oryginalnego materiału