Rybołówstwo na rozdrożu. Ważą się unijne pieniądze i przyszłość sektora po 2028 roku

4 godzin temu

Przyszła perspektywa finansowa Unii Europejskiej to dla sektora rybackiego znacznie więcej niż techniczna zmiana zasad finansowania. To moment, w którym zapadają decyzje przesądzające o tym, w jakich warunkach będzie funkcjonowało polskie rybołówstwo po 2028 roku. Dlatego spotkanie sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacka Czerniaka z przedstawicielami branży miało wyraźnie roboczy i konsultacyjny charakter.

Rybołówstwo na rozdrożu. Ważą się unijne pieniądze i przyszłość sektora po 2028 roku. Fot. MRiRW

Wiceminister jasno wskazał, iż bez głosu praktyków nie da się przygotować skutecznych rozwiązań na kolejne lata. Stawką nie są wyłącznie pieniądze, ale model wsparcia i jego dopasowanie do realiów funkcjonowania sektora.

– Zależy nam na tym, aby rozwiązania przygotowywane na kolejne lata odpowiadały rzeczywistym potrzebom branży. Dzisiejsze konsultacje są ważnym elementem tego procesu – podkreślił sekretarz stanu Jacek Czerniak.

Nowa perspektywa finansowa UE: moment przełomowy dla rybołówstwa

Rozpoczęcie prac nad nową perspektywą finansową oznacza, iż właśnie teraz ustalane są fundamenty funkcjonowania sektora po 2028 roku. To etap, na którym branża może jeszcze realnie wpłynąć na kształt przyszłych programów i priorytetów.

Jeden fundusz zamiast kilku. Co to oznacza w praktyce?

Jednym z kluczowych tematów spotkania były propozycje Komisji Europejskiej dotyczące Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2028–2034. Zgodnie z nimi środki dla rybołówstwa mają pochodzić z jednego wspólnego funduszu, obejmującego także politykę morską.

Na poziomie krajowym pieniądze te mają być wdrażane poprzez Plan Partnerstwa Krajowego i Regionalnego, co oznacza nowe zasady podziału i konkurencję o środki z innymi sektorami. Dla rybaków to sygnał, iż bez wyraźnego wskazania potrzeb ich interesy mogą zostać rozmyte.

Plan Partnerstwa Krajowego i Regionalnego – nowy mechanizm, nowe ryzyka

Podczas spotkania przedstawiono harmonogram dalszych prac nad dokumentami programowymi oraz aktualny etap negocjacji. To właśnie w ramach Planu Partnerstwa zapadać będą decyzje o tym, jakie działania i inwestycje otrzymają wsparcie, a które wypadną poza nawias.

Głos branży ma znaczenie właśnie teraz

Sekretarz stanu Jacek Czerniak podkreślał, iż to najważniejszy moment dla formułowania postulatów sektora. Potrzeby zidentyfikowane dziś zdecydują o tym, jakie instrumenty wsparcia będą dostępne i jak duża pula środków trafi do rybołówstwa.

– Jesteśmy w wyjątkowym czasie, w którym możemy jasno powiedzieć, czego branża potrzebuje po 2028 roku. Rybołówstwo ma istotne znaczenie dla gospodarki i bezpieczeństwa żywnościowego – zaznaczył wiceminister.

Konkurencyjność i rentowność pod presją

Przedstawiciele branży wskazywali na narastające problemy ekonomiczne: rosnące koszty działalności, presję konkurencyjną oraz spadającą rentowność. Bez inwestycji w modernizację i stabilnych mechanizmów wsparcia sektor może mieć coraz większe trudności z utrzymaniem opłacalności.

Rybołówstwo to nie tylko gospodarka, ale też społeczności

W dyskusji mocno wybrzmiał również społeczny i kulturowy wymiar rybołówstwa. Dla wielu regionów to fundament lokalnej gospodarki, rynku pracy i tożsamości. Poruszano kwestie jakości życia, stabilności dochodów oraz przyszłości obszarów silnie związanych z rybactwem.

Dialog, który zadecyduje o latach po 2028 roku

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zapowiada kontynuację dialogu z sektorem rybackim na kolejnych etapach prac nad Planem Partnerstwa Krajowego i Regionalnego. Zgłoszone uwagi – także w formie pisemnej – mają zostać wykorzystane w dalszych pracach.

Bez Mercosur, bez kontroli? Brazylijskie jaja już w UE

Dla branży to jasny sygnał: walka o miejsce rybołówstwa w nowej perspektywie finansowej UE właśnie się zaczęła. I to teraz rozstrzyga się, czy sektor będzie realnym beneficjentem unijnych funduszy, czy tylko dodatkiem do szerszej politycznej układanki.

Idź do oryginalnego materiału