Rynek się rozjeżdża! Taniejący drób kontra drogie jaja – co dalej z cenami?

2 godzin temu

Na rynku drobiu i jaj widać wyraźne rozwarstwienie trendów. Z jednej strony rosnąca produkcja zaczyna ciążyć cenom drobiu, z drugiej – ograniczona podaż jaj utrzymuje ich wysokie stawki. To sytuacja, która dla producentów oznacza jedno: nadchodzą miesiące trudnych decyzji.

Rynek się rozjeżdża! Taniejący drób kontra drogie jaja – co dalej z cenami?

Drobiu przybywa, ceny zaczynają się cofać

Po okresie wysokich cen i ograniczonej podaży, rynek drobiu stopniowo wraca do równowagi. Odbudowa produkcji po stratach związanych z chorobami ptaków zaczyna wyraźnie wpływać na ceny.

Jak wskazują analitycy Credit Agricole:
„Poprawiająca się sytuacja podażowa na unijnym rynku drobiu będzie oddziaływać w kierunku spadku cen skupu w kolejnych kwartałach.”

Wzrost produkcji idzie w parze z bardzo dobrą opłacalnością:

  • cena skupu drobiu: 5,68 zł/kg (+2,3% r/r),
  • cena pasz: 1,53 zł/kg (-8,3% r/r).

Relacja żywiec/pasza wynosi w tej chwili 3,72, co oznacza wyraźną poprawę rentowności.

Eksport rośnie, ale to nie zatrzyma spadków

Polska pozostaje jednym z liderów eksportu drobiu. W 2025 r. jego wartość wzrosła aż o 18,2% rok do roku.

To jednak efekt głównie wyższych cen, a nie większego wolumenu. W praktyce oznacza to, iż rynek zbliża się do punktu nasycenia, a dalsze wzrosty produkcji będą wywierać presję na ceny.

Prognozy: drobiu będzie więcej, ceny niższe

Perspektywy są jednoznaczne:

  • ok. 5,40 zł/kg na koniec 2026 r.,
  • ok. 5,10 zł/kg na koniec 2027 r..

Jak podkreślają analitycy Credit Agricole:
„Ceny skupu drobiu pozostaną w trendzie spadkowym, choć w krótkim okresie ich spadek będzie ograniczany przez czynniki sezonowe.”

Jaj brakuje – ceny utrzymują się wysoko

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku jaj. Ograniczona podaż – głównie przez choroby oraz zmiany w systemach chowu – przez cały czas podtrzymuje wysokie ceny.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy jaj z chowu bezklatkowego, gdzie podaż nie nadąża za rosnącym popytem.

Analitycy Credit Agricole wskazują:
„Ograniczenia podażowe, zwłaszcza w segmencie jaj bezklatkowych, sprzyjają utrzymywaniu się wysokich cen.”

Transformacja rynku spowalnia zmiany

W Polsce przechodzenie na systemy bezklatkowe postępuje wolniej niż w UE. Powody są konkretne:

  • duży udział jaj trafiających do przetwórstwa,
  • niska premia za dobrostan przy wysokich cenach rynkowych.

To sprawia, iż strukturalne niedobory podaży utrzymują się dłużej niż w innych krajach.

Opłacalność produkcji jaj mocno w górę

Dane rynkowe pokazują wyraźną poprawę sytuacji producentów:

  • cena jaj klasy M: 66,66 zł/100 szt. (+16,4% r/r),
  • pasze: 1,35 zł/kg (-7,6% r/r).

Relacja cen jaj do pasz wzrosła do 49,41, co oznacza bardzo wysoką rentowność.

Prognozy: jaj przybędzie, ceny zaczną spadać

Mimo obecnych niedoborów, rynek nie pozostanie napięty w nieskończoność.

Prognozy wskazują:

  • ok. 68 zł/100 szt. na koniec 2026 r.,
  • ok. 63 zł/100 szt. na koniec 2027 r..

Oczekiwany jest stopniowy wzrost podaży, który zacznie schładzać rynek.

Co może zmienić scenariusz?

Kluczowe ryzyka dla rynku to:

  • choroby zwierząt (ASF, ptasia grypa),
  • tempo odbudowy stad,
  • sytuacja geopolityczna i ceny energii,
  • zmiany w popycie eksportowym.
Boom na ziemię rolną! Ceny rosną szybciej niż mieszkań

Dwa rynki, dwa kierunki

Dzisiejszy obraz jest jasny:

  • drobiu przybywa – ceny będą spadać,
  • jaj wciąż brakuje – ceny pozostają wysokie, ale tylko przejściowo.

Dla producentów oznacza to konieczność szybkiego reagowania.
Rynek żywności wchodzi w fazę dużej zmienności – a przewagę zyskają ci, którzy najlepiej odczytają moment zwrotu.

Idź do oryginalnego materiału