Rynek srebra wchodzi w nowy etap. Rekordowe ceny i możliwy precedens walutowy

2 godzin temu

Rynek srebra wszedł w 2026 rok z impetem. Cena metalu przekroczyła historyczny poziom 90 dolarów za uncję, kontynuując dynamiczne wzrosty rozpoczęte w 2025 roku. Za tym ruchem stoi splot czynników: rekordowy popyt przemysłowy, silne zainteresowanie inwestorów oraz utrzymujący się od lat deficyt fizycznego srebra. Coraz większą uwagę przyciąga też sytuacja w Indiach, gdzie decyzje regulacyjne mogą zmienić sposób postrzegania tego metalu na świecie.

Przemysł i inwestorzy napędzają popyt


Srebro coraz wyraźniej wychodzi poza rolę typowego aktywa inwestycyjnego. Jest jednym z kluczowych surowców nowoczesnej gospodarki. Wykorzystuje się je m.in. w fotowoltaice, elektromobilności, elektronice i technologiach opartych na sztucznej inteligencji. To sprawia, iż popyt przemysłowy ma charakter strukturalny i jest odporny na krótkoterminowe wahania koniunktury.


– Srebro coraz wyraźniej przestaje być wyłącznie metalem inwestycyjnym. To surowiec krytyczny dla nowoczesnej gospodarki. Bez niego nie ma ani transformacji energetycznej, ani dalszego rozwoju zaawansowanych technologii – mówi Marta Bassani-Prusik, dyrektor ds. produktów inwestycyjnych i wartości dewizowych w Mennicy Polskiej.


Do tego dochodzi popyt inwestycyjny, wzmacniany przez niepewność geopolityczną i oczekiwania obniżek stóp procentowych. Inwestorzy, nie tylko ci bogatsi, coraz częściej poszukują aktywów, które chronią realną wartość kapitału. W takim otoczeniu metale szlachetne ponownie zyskują na znaczeniu w portfelach inwestycyjnych.

Deficyt podaży ogranicza rynek


Od lat rynek srebra walczy z niedoborem podaży. Wydobycie nie nadąża za zapotrzebowaniem. Dlaczego? Srebro jest najczęściej produktem ubocznym wydobycia innych metali, m.in. miedzi. Ogranicza to możliwość szybkiego zwiększenia produkcji, choćby przy gwałtownym wzroście cen.


Ten strukturalny deficyt sprawia, iż rynek jest podatny na impulsy popytowe. Każde dodatkowe źródło zapotrzebowania – zarówno przemysłowe, jak i inwestycyjne – gwałtownie przekłada się na presję wzrostową na ceny.

Indie w centrum uwagi rynku


Szczególną rolę w globalnym układzie sił odgrywają Indie, będące największym konsumentem srebra na świecie. Ten metal jest tam stosowany w jubilerstwie i jako produkt inwestycyjny w sztabkach i monetach. Oprócz tego wykorzystuje się go też w przemyśle. Indie są jednocześnie bardzo uzależnione od importu, który pokrywa ponad 80 proc. zapotrzebowania na srebro.


W 2025 roku import srebra do Indii w pierwszych ośmiu miesiącach spadł o około 42 proc. rok do roku, podczas gdy popyt inwestycyjny wyraźnie wzrósł. Efektem były napięcia na rynku fizycznym i okresowe braki metalu. Dodatkowo do marca 2026 roku obowiązują ograniczenia importowe, w tym system licencji, które jeszcze bardziej ograniczają dostępność srebra.


Przełomowe znaczenie może mieć zapowiadana zmiana regulacyjna. Od kwietnia 2026 roku srebro ma stać się w Indiach pełnoprawnym zabezpieczeniem kredytów.


– To precedens, który może zmienić globalne postrzeganie srebra. jeżeli metal zacznie pełnić funkcję zabezpieczenia finansowego, otwiera się realna furtka do traktowania go ponownie jako elementu systemu pieniężnego, a nie wyłącznie surowca czy inwestycji alternatywnej – dodaje Marta Bassani-Prusik.

Co mogłoby zahamować wzrosty


Teoretycznie presję spadkową na ceny srebra mógłby wywołać istotny wzrost produkcji lub recyklingu. Mimo to krótkookresowo ten scenariusz jest mało prawdopodobny. Na zmniejszenie się cen surowce mogłoby się przełożyć też ewentualne osłabienie popytu inwestycyjnego, np. po zniesieniu indyjskich ograniczeń importowych. Jednak ten efekt byłby raczej stopniowy i rozłożony w czasie.


Ograniczona dostępność srebra powoduje, iż rynek szuka technologii, które mogłyby obejść się bez tego metalu. To w dalszej przyszłości mogłoby mieć duży wpływ na ceny. Jednak na razie nie widać rozwiązań, które mogłyby znacząco ograniczyć jego wykorzystanie w kluczowych sektorach.

W Polsce popyt nie słabnie


Rekordowe ceny nie studzą zainteresowania srebrem również w Polsce. Na rynku krajowym utrzymuje się silny popyt inwestycyjny, który zaskakuje skalą choćby samych sprzedawców.


– Jeszcze jesienią, planując sprzedaż na 2026 r., zakładaliśmy miesięczny wolumen B2C na poziomie ok. 1 tony srebra. Tymczasem już w połowie stycznia poziom ten został osiągnięty i to przy cenach znacznie wyższych od prognozowanych – dodaje Marta Bassani-Prusik.


Dominacja produktów marek własnych Mennicy Polskiej oraz stabilne zainteresowanie monetami bulionowymi potwierdzają, iż inwestorzy coraz lepiej rozumieją specyfikę rynku. Są gotowi akceptować wyższe ceny w zamian za dostęp do fizycznego metalu. Wszystko wskazuje na to, iż srebro wchodzi w nową fazę – nie tylko jako surowiec i inwestycja, ale potencjalnie także jako element szerszego systemu finansowego.




Polecamy również:



  • Zadłużenie emerytów spada. Seniorzy coraz lepiej radzą sobie z finansami

  • Szara strefa pożyczek rośnie. Co szósty kredyt jest poza prawem

  • Inwestowanie w nieruchomości dla drobnych inwestorów. Nordstreet oferuje crowdlending zamiast zakupu

Idź do oryginalnego materiału