Rynki pod presją geopolityki, ropa w górę, dolar się umacnia

2 godzin temu

Poranny obraz rynków finansowych kształtuje się dziś pod silnym wpływem czynników geopolitycznych, które w ostatnich godzinach zdominowały klasyczne zależności makroekonomiczne. Ostatnie godziny przyniosły wyraźne pogorszenie nastrojów inwestorów i widać był, iż dominował tryb „ucieczki od ryzyka”, co przełożyło się na spadki na rynku akcji oraz wzrost rentowności obligacji.

Głównym źródłem niepewności pozostaje sytuacja wokół Iranu i napięcia związane z blokadą cieśniny Ormuz. Nieudana próba wznowienia rozmów po odwołaniu wizyty wiceprezydenta USA w Pakistanie zwiększyła obawy o eskalację konfliktu. Iran utrzymuje twarde stanowisko, uzależniając powrót do negocjacji od zniesienia blokady, a jednocześnie sygnalizuje gotowość do reakcji militarnej. To podtrzymuje wysoką premię za ryzyko na rynkach surowcowych, a ceny ropy Brent wzrosły o ponad 3 proc., osiągając poziom około 98 do 99 dolarów za baryłkę.

Jednocześnie doszło do istotnego zwrotu w komunikacji politycznej ze strony prezydenta Donalda Trumpa, który po wcześniejszych zapowiedziach o niskim prawdopodobieństwie przedłużenia rozejmu ogłosił jego bezterminowe wydłużenie. Decyzja ta została odebrana jako próba stabilizacji sytuacji i może krótkoterminowo poprawić nastroje. Widać to już w lekkim odbiciu kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy, które w godzinach azjatyckich rosną o około 0,4 proc.

Scenariusz ucieczki od ryzyka

Pomimo napięć geopolitycznych dane makroekonomiczne z USA pozostają solidne i działają w przeciwnym kierunku niż klasyczny scenariusz ucieczki od ryzyka. Sprzedaż detaliczna w marcu wzrosła o 1,7 proc. miesiąc do miesiąca, wyraźnie powyżej oczekiwań rynkowych na poziomie 1,4 proc., co wskazuje na utrzymującą się siłę konsumpcji. Również grupa kontrolna, istotna dla PKB, zaskoczyła pozytywnie wzrostem o 0,7 proc. Do tego dochodzi poprawa wskaźników aktywności usługowej oraz wzrost zatrudnienia według raportu ADP.

Taka kombinacja danych doprowadziła do wzrostu rentowności obligacji skarbowych USA. Rentowność dwuletnich papierów wzrosła do 3,78 proc., a dziesięcioletnich do 4,29 proc. Rynek zaczyna ponownie wyceniać scenariusz utrzymania restrykcyjnej polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. W tym kontekście istotne były również wypowiedzi Kevina Warsha, który podkreślił niezależność banku centralnego oraz konieczność zachowania czujności wobec inflacji, jednocześnie sygnalizując potrzebę nowego podejścia do jej uporczywego charakteru.

Na rynku walutowym dolar amerykański umocnił się, co wpisuje się zarówno w rosnące rentowności, jak i globalną niepewność. Indeks dolara wzrósł do poziomu 98,39, a kurs EUR/USD spadł w okolice 1,1740. Para USD/JPY osiągnęła poziom 159,40, natomiast AUD/USD spadł do 0,7150. Złoty stracił na wartości w godzinach popołudniowych. Dziś rano zdołał odrobić część poniesionych strat.

Sygnały z frontu geopolitycznego

Rynki akcji pozostawały pod presją. Główne indeksy w USA, czyli Dow Jones, S&P 500 oraz Nasdaq, straciły po 0,6 proc., a europejski Eurostoxx 50 spadł o 0,9 proc. Pokazuje to, iż mimo dobrych danych gospodarczych inwestorzy koncentrują się w tej chwili na ryzykach geopolitycznych i potencjalnych skutkach dla globalnego handlu oraz inflacji.

Warto również zwrócić uwagę na spadek cen złota o 2,1 proc. do poziomu 4720 dolarów, co jest nietypowe w środowisku podwyższonego ryzyka. Może to sugerować realizację zysków lub przesunięcie kapitału w stronę dolara jako głównej bezpiecznej przystani.

Dzisiejsza sesja może rozpocząć się w nieco lepszych nastrojach dzięki decyzji o przedłużeniu rozejmu, jednak zmienność pozostanie wysoka. najważniejsze dla kierunku rynków będą dalsze sygnały z frontu geopolitycznego oraz reakcja rynku długu na utrzymującą się siłę danych makroekonomicznych.

Źródło: OANDA TMS Brokers

Idź do oryginalnego materiału