Rząd naciska na Orlen. Paliwo ma być tańsze

1 godzina temu

Ceny paliw ponownie stają się jednym z najważniejszych problemów gospodarczych. Olej napędowy przekroczył średnio 8 zł za litr, a benzyna Pb95 osiągnęła najwyższy poziom w tym roku. Ministerstwo Energii rozpoczęło rozmowy z Orlenem o ograniczeniu marż oraz rozszerzeniu promocji dostępnych na stacjach koncernu.

Rząd naciska na Orlen. Paliwo ma być tańsze

Dla rolników sprawa ma szczególne znaczenie. Sierpień to okres intensywnych prac polowych, transportu zbóż i przygotowania stanowisk pod kolejne zasiewy. Każdy wzrost ceny oleju napędowego bezpośrednio podnosi koszty produkcji.

Ministerstwo chce szerszych promocji na paliwo

Minister energii Miłosz Motyka poinformował, iż rozmowy z Orlenem dotyczą przede wszystkim poziomu marż detalicznych stosowanych na stacjach paliw.

Według deklaracji kierownictwa koncernu marże zostały już ograniczone do minimalnego poziomu. Resort energii uważa jednak, iż przez cały czas istnieje możliwość złagodzenia podwyżek poprzez rozszerzenie programu rabatowego.

– o ile chodzi o rozmowy z Orlenem, to są to rozmowy przede wszystkim pod kątem minimalnych marż detalicznych – przekazał Miłosz Motyka.

Minister zaznaczył jednocześnie, iż obecna promocja Orlenu jest ograniczona czasowo. Jego zdaniem koncern powinien rozważyć zwiększenie zakresu rabatów lub wydłużenie okresu ich obowiązywania.

Diesel ponownie kosztuje ponad 8 zł

Pod koniec lipca średnia krajowa cena benzyny Pb95 wzrosła do 7,51 zł za litr, ustanawiając nowy tegoroczny rekord. Jeszcze bardziej niepokojąca jest sytuacja na rynku oleju napędowego, którego średnia cena ponownie przekroczyła 8 zł za litr.

Analitycy BM Reflex prognozowali, iż w pierwszym tygodniu sierpnia średnie ceny mogą wzrosnąć do:

  • 7,55 zł za litr benzyny Pb95,
  • 8,19 zł za litr oleju napędowego,
  • 8,35 zł za litr benzyny Pb98.

Oznaczałoby to dalszy wzrost kosztów tankowania, szczególnie dotkliwy dla gospodarstw zużywających duże ilości diesla podczas żniw i prac pożniwnych.

Cena na stacji nie zależy wyłącznie od marży

Możliwości obniżenia cen poprzez ograniczenie marż detalicznych są jednak ograniczone. Na końcową cenę paliwa składają się przede wszystkim koszt produktu w hurcie, podatki, opłaty paliwowe i emisyjne oraz koszty transportu i sprzedaży.

Od połowy lipca ceny hurtowe benzyny w Orlenie utrzymywały się w granicach 5700–5800 zł za metr sześcienny. W przypadku oleju napędowego pod koniec miesiąca nastąpił wzrost z około 6500 zł do blisko 6700 zł za metr sześcienny.

Jednocześnie BM Reflex zwraca uwagę, iż marże detaliczne stacji na dieslu pozostają bardzo niskie. Oznacza to, iż choćby całkowite zredukowanie zarobku sprzedawców nie musi przynieść dużej i trwałej obniżki cen na pylonach.

Promocja może pomóc, ale nie wszystkim

Rozszerzenie programu rabatowego pozwoliłoby części kierowców płacić mniej, ale takie rozwiązanie ma również ograniczenia. Promocje są zwykle dostępne dla użytkowników aplikacji lojalnościowych, obejmują określoną liczbę litrów i obowiązują jedynie w wybrane dni.

Wiosną Orlen oferował rabat wynoszący do 35 groszy na litrze. Skorzystanie z najwyższej zniżki wymagało jednak aktywowania kuponu w aplikacji Vitay oraz dokonania dodatkowego zakupu na stacji. Promocja obejmowała maksymalnie 50 litrów paliwa podczas jednego okresu promocyjnego.

Dla przeciętnego kierowcy taki rabat może być odczuwalny. W przypadku gospodarstwa rolnego, w którym jednorazowo tankuje się kilkaset lub kilka tysięcy litrów paliwa, znaczenie podobnych promocji jest jednak znacznie mniejsze.

Rząd nie wyklucza powrotu cen regulowanych

Rozmowy z Orlenem nie są jedynym rozwiązaniem rozważanym przez rząd. Premier Donald Tusk zapowiedział wcześniej możliwość ponownego wprowadzenia regulowanych cen paliw, przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji.

Warunkiem miałoby być kolejne gwałtowne pogorszenie sytuacji na rynku ropy, związane między innymi z napięciami na Bliskim Wschodzie. Minister energii potwierdził, iż wspólnie z ministrem finansów realizowane są prace nad znalezieniem środków na ewentualne działania osłonowe.

Rozważany jest również czasowy powrót do obniżonego VAT-u na paliwa. Zmniejszenie stawki z 23 do 8 proc. mogłoby przełożyć się na spadek ceny detalicznej o kilkadziesiąt groszy na litrze.

Program kosztował budżet 4,7 mld zł

Podobne rozwiązania działały już od końca marca do końca czerwca w ramach programu „Ceny Paliwa Niżej”. Pakiet obejmował obniżenie VAT-u z 23 do 8 proc., zmniejszenie akcyzy oraz wprowadzenie maksymalnych cen detalicznych benzyny i oleju napędowego.

Program zakończył się 30 czerwca. Ministerstwo Finansów poinformowało, iż jego łączny koszt wyniósł około 4,7 mld zł. W połowie czerwca wygasła obniżona akcyza, a wraz z końcem miesiąca przestały obowiązywać niższy VAT i maksymalne ceny detaliczne.

Rolnicy potrzebują rozwiązań obejmujących paliwo hurtowe

Ewentualne rozszerzenie promocji na stacjach może przynieść ulgę kierowcom samochodów osobowych, ale nie rozwiązuje problemu kosztów paliwa w gospodarstwach rolnych.

Rolnicy często kupują olej napędowy hurtowo, z dostawą bezpośrednio do gospodarstwa. W takim przypadku promocje obowiązujące przy dystrybutorach nie mają zastosowania. Dla sektora rolnego większe znaczenie miałoby ograniczenie cen hurtowych, zwiększenie zwrotu akcyzy lub wprowadzenie odrębnego mechanizmu osłonowego dla paliwa wykorzystywanego do produkcji rolnej.

Certyfikowana produkcja bez dopłat? PZPRZ ostrzega!

Na razie rozmowy rządu z Orlenem nie oznaczają automatycznej obniżki. Koncern deklaruje, iż marże są już minimalne, a o dalszym kierunku cen zdecydują przede wszystkim notowania ropy, kurs dolara oraz krajowe ceny hurtowe.

Idź do oryginalnego materiału