SCR na cenzurowanym. W USA biorą się za kłopotliwy system oczyszczania spalin

3 godzin temu

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) zażądała od największych producentów silników Diesla szczegółowych danych o awariach systemów SCR. Jak informuje serwis DieselNet, działania mają odpowiedzieć na „powszechne obawy” rolników, kierowców i operatorów maszyn, którzy skarżą się na nagłe ograniczenia mocy i wyłączenia silników.

EPA żąda danych o awariach DEF

Według informacji opublikowanych przez DieselNet, EPA formalnie wystąpiła do 14 największych producentów silników i pojazdów drogowych oraz z segmentu off-highway o przekazanie danych dotyczących funkcjonowania systemów kontroli emisji spalin z wykorzystaniem SCR i płynu DEF. Chodzi o roszczenia gwarancyjne, wskaźniki awaryjności oraz informacje serwisowe dla wybranych roczników modelowych, tak aby ustalić, czy problemy mają związek z konkretną generacją podzespołów.

Agencja podkreśla, iż działa na podstawie przepisów Clean Air Act, które uprawniają ją do żądania od producentów informacji niezbędnych do oceny prawidłowego działania systemów kontroli emisji. Producenci otrzymali 30 dni na przekazanie wymaganych danych.

W komunikacie cytowanym przez DieselNet reprezentujący EPA Lee Zeldin wskazał, iż podczas wielokrotnie słyszał od rolników i kierowców ciężarówek skargi na funkcjonowanie systemów DEF. Agencja zapowiada, iż analiza danych ma pozwolić na „pociągnięcie producentów do odpowiedzialności” w przypadku potwierdzenia trwałych problemów technicznych.

Rolnicy skarżą się na ograniczenia związane z działaniem SCR

Systemy selektywnej redukcji katalitycznej (SCR), wykorzystujące roztwór mocznika, są dziś standardem w wielu silnikach Diesla – zarówno w ciężarówkach, jak i w sprzęcie off-highway, w tym w ciągnikach rolniczych i maszynach budowlanych. Układ wtryskuje DEF do spalin w celu redukcji emisji tlenków azotu (NOx).

Silniki wyposażone w SCR posiadają strategie ochronne, które w przypadku braku płynu DEF lub wykrycia usterki mogą ograniczać moc silnika, a choćby doprowadzić do jego wyłączenia. To właśnie te mechanizmy – jak podaje DieselNet – stały się przedmiotem licznych skarg użytkowników.

Już w sierpniu 2025 r. EPA wydała wytyczne łagodzące podejście do kalibracji systemów DEF. Agencja wezwała producentów do aktualizacji systemu w istniejących flotach, aby ograniczyć przypadki nagłych spadków mocy i dać operatorom więcej czasu w reakcję oraz naprawę.

Nowe podejście EPA do regulacji

Działania wobec systemów SCR wpisują się w szerszy kontekst zmian regulacyjnych w USA. Jak informuje DieselNet, EPA uchyliła tzw. ustalenie zagrożenia emisją gazów cieplarnianych z 2009 r. oraz powiązane federalne normy emisji dla pojazdów i silników z lat modelowych 2012–2027 i późniejszych. Decyzja ta dotyczy wyłącznie emisji gazów cieplarnianych i nie obejmuje przepisów regulujących emisję zanieczyszczeń takich jak NOx.

W odniesieniu do systemów SCR agencja zapowiedziała, iż od roku modelowego 2027 nowe ciężarówki z silnikiem Diesla mają być projektowane w taki sposób, aby zapobiegać nagłej i poważnej utracie mocy po wyczerpaniu płynu DEF. Trwa również analiza, czy obecne strategie ograniczania mocy są rzeczywiście niezbędne do zapewnienia zgodności z normami emisji NOx.

Prawo do naprawy i tymczasowe wyłączenie SCR

EPA wydała również wytyczne przypominające, iż zgodnie z Clean Air Act właściciele sprzętu rolniczego i innych maszyn niedrogowych mają prawo do naprawy swojego sprzętu. Jak podaje DieselNet, tymczasowe wyłączenie systemu SCR w celu przeprowadzenia naprawy lub konserwacji silnika w maszynach poza drogami publicznymi nie jest zakazane, o ile działanie to ma charakter serwisowy.

To istotny sygnał dla rolników w USA, którzy w ostatnich latach wielokrotnie podnosili kwestię dostępu do napraw i kosztów serwisowania zaawansowanych systemów emisyjnych.

Źródło: DieselNet, opr. mw

Idź do oryginalnego materiału