Sektor finansowy ignorował ten problem latami. Dziś zaczyna za to płacić

1 godzina temu
Debata o kobietach i finansach zbyt często koncentruje się na pytaniu, czy instytucje finansowe celowo traktują je gorzej niż mężczyzn. To jednak mylący trop. W codziennej praktyce bankowej rzadko mamy do czynienia ze świadomą dyskryminacją – problem jest subtelniejszy i przez to trudny do uchwycenia. Tkwi nie w intencjach, ale w architekturze usług finansowych: w sposobie, w jaki zostały zaprojektowane i kryteriach, w jakich oceniają swoich potencjalnych klientów.
Idź do oryginalnego materiału