Sezon wyników na Wall Street otwarty. JPMorgan, BlackRock i Wells Fargo odkryły karty

8 godzin temu

Giganci finansów raportują za I kwartał 2026 r. Wyniki lepsze od prognoz, ale inwestorzy reagują niejednoznacznie.

Wtorek przyniósł lawinę raportów kwartalnych z Wall Street. Przed otwarciem sesji w Nowym Jorku wyniki za I kwartał 2026 r. opublikowały trzy instytucje wyznaczające ton dla całego sektora finansowego: JPMorgan Chase, BlackRock oraz Wells Fargo. Wszystkie trzy spółki pokazały solidny wzrost zysków w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, jednak reakcja rynku okazała się zróżnicowana.

JPMorgan Chase: rekordowy trading, ale kurs w dół

Największy amerykański bank pod względem aktywów zaraportował zysk netto na poziomie 16,5 mld USD, co oznacza wzrost o 13 proc. rok do roku. Rozwodniony zysk na akcję wyniósł 5,94 USD – o 17 proc. więcej niż przed rokiem i wyraźnie powyżej konsensusu analityków, który oscylował w okolicach 5,45–5,50 USD. Przychody raportowane sięgnęły 49,8 mld USD (+10 proc. r/r), a przychody zarządcze – 50,5 mld USD.

Szczególnie imponowały wyniki segmentu rynków kapitałowych. Przychody z działalności tradingowej osiągnęły rekordowe 11,6 mld USD, rosnąc o 20 proc. rok do roku. Zmienność wywołana napięciami handlowymi i geopolitycznymi – w tym turbulencjami po marcowo-kwietniowych zapowiedziach celnych administracji Trumpa – wyraźnie sprzyjała działom handlowym banku. Przychody z bankowości inwestycyjnej wzrosły z kolei o 28 proc. dzięki wyższej aktywności doradczej i w obszarze emisji akcji.

Prezes Jamie Dimon w komentarzu do wyników podkreślił odporność amerykańskiej gospodarki, wspartej aktywnością konsumentów i dobrą kondycją firm, ale jednocześnie zwrócił uwagę na „coraz bardziej złożony zestaw ryzyk” – od napięć geopolitycznych i zmienności cen energii, przez niepewność handlową, po wysokie deficyty fiskalne i podwyższone wyceny aktywów.

Mimo bicia prognoz akcje JPMorgan traciły przed sesją ok. 2 proc., spadając w okolice 307 USD. Rynek najwyraźniej zdyskontował już dobre wyniki, a uwagę inwestorów przyciągnął wzrost kosztów operacyjnych o 14 proc. rok do roku oraz ostrożny ton wypowiedzi Dimona.

BlackRock: najlepszy początek roku w historii

Największy na świecie zarządzający aktywami zanotował prawdopodobnie najsilniejszy kwartał w swojej historii pod względem dynamiki wzrostu. Przychody BlackRock wyniosły 6,7 mld USD i wzrosły o 27 proc. rok do roku, wyraźnie przekraczając konsensus rynkowy na poziomie ok. 6,4–6,5 mld USD. Skorygowany zysk na akcję sięgnął 12,53 USD – wobec oczekiwań analityków w przedziale 11,5–12,1 USD.

Aktywa pod zarządzaniem (AUM) na koniec marca wyniosły 13,9 bln USD, co stanowi wzrost o 27 proc. w skali roku. Napływ netto środków do funduszy BlackRock w samym I kwartale wyniósł 342 mld USD (w tym 268 mld USD w produktach długoterminowych), a w ujęciu ostatnich dwunastu miesięcy łączne napływy przekroczyły 744 mld USD. Spółka odnotowała rekordowy kwartał w segmencie ETF, a przychody z platformy technologicznej Aladdin wzrosły o 22 proc. rok do roku.

Marża operacyjna poprawiła się do 44,5 proc., a zysk operacyjny skoczył o 31 proc. Prezes Larry Fink ocenił, iż wyniki „odzwierciedlają nie tylko siłę jednego kwartału, ale rosnące tempo rozwoju firmy i odporny model biznesowy” – co miało na celu rozwianie obaw rynku dotyczących ekspozycji spółki na segment private equity i private credit.

Inwestorzy przyjęli raport pozytywnie – akcje BlackRock rosły w handlu przedsesyjnym o ok. 2,4 proc., do poziomu ok. 1048 USD za sztukę.

Wells Fargo: zyski rosną, ale rynek oczekiwał więcej

Wells Fargo pokazał wyniki mieszane. Zysk netto wzrósł o 7 proc. rok do roku, do 5,25 mld USD, a rozwodniony zysk na akcję sięgnął 1,60 USD (+15 proc. r/r). Przychody łączne wyniosły 21,45 mld USD (+6 proc. r/r), napędzane zarówno wzrostem dochodów odsetkowych netto (o 5 proc.), jak i przychodów pozaodsetkowych (o 8 proc.).

Problem polega na tym, iż rynek oczekiwał nieco wyższych przychodów – konsensus wskazywał na ok. 21,7 mld USD. Lekkie niedociągnięcie na linii przychodowej przesłoniło pozytywne sygnały, takie jak 11-procentowy wzrost wolumenu kredytów czy agresywny program skupu akcji własnych – bank odkupił w I kwartale 46,3 mln sztuk o wartości 4 mld USD.

Prezes Charlie Scharf zwrócił uwagę na „szerokie ożywienie przychodowe we wszystkich segmentach operacyjnych” i podkreślił odporność amerykańskiej gospodarki, jednocześnie zastrzegając, iż skutki wyższych cen ropy mogą ujawnić się z opóźnieniem. Po publikacji raportu akcje Wells Fargo zniżkowały o ok. 2,4 proc.

Wspólny mianownik: dobre wyniki, ostrożne perspektywy

Łączy te trzy raporty wyraźna dwubiegunowość. Z jednej strony same wyniki finansowe są solidne, a w przypadku JPMorgan i BlackRock – wręcz imponujące, z szerokim biciem prognoz analityków. Z drugiej strony zarządy wszystkich trzech instytucji wyraźnie sygnalizują niepewność dotyczącą dalszych perspektyw makroekonomicznych, zwłaszcza w kontekście polityki handlowej, zmienności na rynkach surowcowych i narastających napięć geopolitycznych.

Dla inwestorów najważniejsze pytanie na najbliższe tygodnie brzmi: czy solidne wyniki I kwartału to efekt jednorazowego „boostu” ze strony zmienności rynkowej, czy też trwały trend wzrostowy w sektorze finansowym. Odpowiedzi szukać będą w raportach kolejnych banków i w komentarzach zarządów podczas konferencji wynikowych, które realizowane są jeszcze dziś.

Źródło: Oficjalne raporty spółek

Idź do oryginalnego materiału