Precision Planting wprowadza system ArrowTube, który podczas siewu kukurydzy i soi ustawia każde ziarno w glebie „czubkiem w dół”. Producent obiecuje równiejsze wschody i lepsze wykorzystanie potencjału plonowania. Sprawdzamy, na czym polega technologia i czy to realny postęp w precyzyjnym siewie.
Przez lata w siewie precyzyjnym goniliśmy trzy króliki:
- równa głębokość,
- idealny rozstaw w rzędzie,
- stuprocentowe pojedynkowanie.
I wydawało się, iż więcej już z tego wycisnąć się nie da. A jednak – Precision Planting dorzuca czwarty element układanki: kontrolę orientacji nasiona w glebie.
Brzmi jak inżynierska fanaberia? Niekoniecznie.
Nie tylko gdzie i jak głęboko, ale też jak ułożone
W klasycznym siewniku pneumatycznym tarcza wysiewająca robi swoje – podaje pojedyncze ziarna w równych odstępach. A potem? Ziarno wpada do rurki nasiennej i… leci jak chce. Czubkiem do góry, czubkiem w dół, na boku – pełna loteria.
System ArrowTube ma tę przypadkowość wyeliminować. Od momentu, gdy ziarno schodzi z tarczy wysiewającej, technologia przejmuje nad nim kontrolę.
Rurka jak zjeżdżalnia w aquaparku
Sercem systemu jest spiralna rura prowadząca. Producent porównuje ją do zjeżdżalni wodnej – i coś w tym jest.
Ziarno zostaje:
- przechwycone przez dwa koła przyspieszające,
- wprowadzone w ruch obrotowy,
- poprowadzone przez spiralny tor.
Połączenie kształtu ziarna, jego obrotu i prędkości ma sprawić, iż ustawi się ono w stabilnej pozycji. Na końcu toru trafia do bruzdy z dużą prędkością i osiada w wąskiej szczelinie wykonanej przez nożowy otwieracz.
W przypadku kukurydzy producent deklaruje ustawienie czubkiem w dół, z zarodkiem skierowanym bokiem.
W siewniku pneumatycznym tarcza wysiewająca precyzyjnie dozuje każde nasiono. ArrowTube następnie ustawia ziarno tak, aby korzenie zarodkowe i koleoptyl mogły rozwijać się w optymalnym kierunku po posadzeniu, fot. źródło Precision PlantingDlaczego „tip-down” ma znaczenie?
W kukurydzy zarodek znajduje się z boku ziarna, blisko jego wierzchołka. To z niego startuje życie rośliny. Gdy ziarno leży czubkiem w dół:
- korzeń zarodkowy może od razu rosnąć pionowo w dół,
- koleoptyl (osłonka przyszłej łodygi) kieruje się prosto ku powierzchni.
Jeśli ziarno jest obrócone „byle jak”, roślina najpierw musi skorygować kierunek wzrostu. A to oznacza:
- dodatkowy czas,
- dodatkowy wydatek energii,
- potencjalnie opóźnione wschody.
- A w kukurydzy każdy dzień różnicy w fazie początkowej potrafi później odbić się w kolbie.
Co obiecuje producent?
Precision Planting, powołując się na własne badania z lat 2018–2024, wskazuje na wpływ orientacji nasion na:
- liczbę roślin wschodzących z opóźnieniem,
- ogólną równomierność wschodów,
- wczesne ustawienie liści i efektywność przechwytywania światła,
- straty plonu wynikające z nierównych wschodów.
Firma prezentuje wykresy pokazujące zależność między nieprawidłową orientacją a spadkiem plonu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć: to są badania producenta. Na razie brak szeroko dostępnych, niezależnych testów polowych prowadzonych przez instytuty czy uczelnie.
Kolejny etap ewolucji siewników
Jeszcze niedawno zachwycaliśmy się automatycznym dociskiem sekcji.
Potem przyszły systemy regulujące głębokość w czasie rzeczywistym na podstawie wilgotności gleby. Teraz do równania dochodzi orientacja ziarna.
Czyli już nie tylko:
- gdzie,
- jak głęboko,
- w jakim odstępie,
- ale również jak ułożone w bruździe.
Precyzja zaczyna sięgać poziomu, o którym dekadę temu nikt poważnie nie mówił.
A jak to wyjdzie w praktyce?
System ArrowTube jest przeznaczony do siewu kukurydzy i soi. Wprowadzenie na rynek planowane jest na koniec 2026 roku. najważniejsze pytanie brzmi: czy dodatkowa złożoność mechaniczna przełoży się na stabilny efekt agronomiczny w różnych glebach, przy różnej wilgotności i tempie siewu? Bo teoria teorią, ale rolnictwo gwałtownie weryfikuje marketing.
Jeśli jednak technologia potwierdzi się w niezależnych testach, możemy być świadkami kolejnego kroku w stronę naprawdę ultraprecyzyjnego siewu.
A wtedy okaże się, iż choćby to, jak leży jedno małe ziarno kukurydzy w ziemi, ma znaczenie.
I to większe, niż nam się wydawało.

7 godzin temu





