Siła dolara amerykańskiego spycha inne waluty do defensywy

7 godzin temu

Konflikt na Bliskim Wschodzie wisi na włosku po tym jak Donald Trump wstrzymał w ostatniej chwili zaplanowane uderzenie na Iran. To niespodziewane zawieszenie broni daje rynkom chwilę oddechu, ale w połączeniu z jastrzębim stanowiskiem Rezerwy Federalnej sprawia, iż amerykańska waluta pozostaje w centrum uwagi inwestorów szukających bezpiecznej przystani w niepewnych czasach.

Geopolityczna karuzela i chwilowa ulga dla rynków

Globalne rynki finansowe z uwagą śledzą doniesienia z Waszyngtonu oraz Teheranu, gdzie napięcie osiągnęło punkt krytyczny. Zgodnie z najnowszymi informacjami prezydent USA wstrzymał zaplanowany atak zbrojny na Iran po bezpośrednich apelach ze strony Arabii Saudyjskiej, Kataru oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Decyzja ta wprowadziła chwilowy optymizm i doprowadziła do zauważalnego cofnięcia cen ropy naftowej, która jeszcze niedawno przekraczała pułap 110 dolarów za baryłkę. Sytuacja pozostaje jednak skrajnie napięta, ponieważ Donald Trump kazał wojsku pozostawać w pełnej gotowości do przeprowadzenia zmasowanego uderzenia, jeżeli trwające rozmowy pokojowe nie przyniosą pożądanego rezultatu. Twarde stanowisko amerykańskiego przywódcy, który publicznie wyklucza jakiekolwiek ustępstwa wobec Teheranu, utrzymuje premię za ryzyko na bardzo wysokim poziomie. Inwestorzy mają pełną świadomość, iż ewentualna eskalacja wywołałaby potężny szok energetyczny.

Inflacja nie odpuszcza i zmusza Fed do działania

Drugim kluczowym motorem napędowym dla amerykańskiej waluty są zaskakująco wysokie odczyty inflacyjne za kwiecień. Znaczący wzrost wskaźników cen konsumenckich oraz producenckich przekreśla nadzieje na szybkie łagodzenie polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną. Rynki finansowe błyskawicznie dostosowały swoje wyceny do nowej rzeczywistości pod przewodnictwem Kevina Warsha i w tej chwili przypisują ogromne prawdopodobieństwo kolejnej podwyżce stóp procentowych jeszcze w tym roku. Rentowności amerykańskich obligacji skarbowych wystrzeliły w górę powyżej poziomu 4,60 procent, co stanowi możliwe środowisko do dalszego umacniania się dolara. W najbliższych dniach uwaga skupi się na czwartkowych publikacjach wskaźników wyprzedzających PMI oraz wypowiedziach przedstawicieli banku centralnego, które najpewniej potwierdzą ten zdecydowany jastrzębi kurs. Po zamknięciu sesji na Wall Street w środę poznamy również wyniki finansowe Nvidii — spółki, która stała się symbolem boomu na sztuczną inteligencję i de facto barometrem całego sektora technologicznego.

Siła dolara spycha inne waluty do defensywy

Kapitał płynie szerokim strumieniem w stronę amerykańskiej waluty podczas dzisiejszej sesji. Dolar zyskuje na wartości wobec większości głównych walut, co jest naturalną reakcją na splot ryzyka geopolitycznego oraz wysokich stóp procentowych. Szczególnie mocno pod presją znajduje się jen japoński, którego kurs przekroczył barierę 159, zmuszając tamtejsze władze do kolejnych rozważań nad pilną interwencją. Euro również traci grunt pod nogami, a notowania głównej pary walutowej osuwają się w okolice poziomu 1,16.

Polska waluta stara się opierać globalnej wyprzedaży, ale wysoki kurs dolara wyraźnie wskazuje na rosnącą presję. Chwilę przed godziną 09:00 kurs dolara amerykańskiego wynosił 3,6496 złotego, euro kosztowało 4,2461 złotego, a frank szwajcarski był wyceniany na 4,6447 złotego. Funt brytyjski z kolei znalazł się na poziomie 4,8805 złotego.

Źródło: Mateusz Czyżkowski, XTB

Idź do oryginalnego materiału