Skargi zalewają szkoły i kuratoria. "Nauczyciel kilkakrotnie się zastanowi"
Zdjęcie: Stół widziany z góry. Na nim rozłożony komputer, a na jego klawiaturze dłoń ludzka oraz robota. Obok okulary, smartfon i kawa
Rok szkolny zaczął się dwa tygodnie temu, a na szkoły i nauczycieli już się sypią skargi. Niektóre trafiają do dyrekcji placówek, inne do kuratoriów oświaty, a jeszcze inne do ministerstwa. Bez względu na ich zasadność, placówki mają obowiązek udzielić odpowiedzi. Staje się to coraz trudniejsze, bo w redagowaniu zarzutów coraz częściej pomaga rodzicom sztuczna inteligencja (AI).

1 godzina temu













