Urząd Regulacji Energetyki wydał w styczniu 2026 roku tylko 13 nowych koncesji dla wytwórców energii elektrycznej z instalacji OZE. To o jedną więcej niż rok wcześniej. Poprawa? Moc zainstalowana licząc rok do roku wzrosła o 23,6 procent do 163,2 MW. Wartość tych inwestycji można szacować na około miliard złotych.
Źródła wytwarzania, które mają powyżej 1 MW mocy zainstalowanej muszą uzyskać koncesję Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, umożliwiającą prowadzenie działalności gospodarczej, czyli produkcję i sprzedaż energii elektrycznej. Publiczny rejestr „Koncesje w zakresie innym niż paliwa ciekłe” gdzie publikowane są te zezwolenia pokazuje najnowsze inwestycje w sektorze elektroenergetycznym w Polsce, w tym w OZE. Z pewnym opóźnieniem, bo można o nie wystąpić po uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie, a wcześniej podłączeniu źródła do sieci elektroenergetycznej. A na koncesję czeka się kilka miesięcy.
Inwestycje w OZE jednak odbijają?
W styczniu 2026 roku, jak wynika z danych URE koncesję wydano dla 13 wytwórców energii elektrycznej, wyłącznie na instalacje OZE o łącznej mocy 163,2 MW (załączono pdf zezwoleń dla 12 podmiotów). Na początku ubiegłego roku rejestr powiększył się o 12 firm, a moc nowych źródeł wytwarzania wyniosła 132,5 MW (z czego 0,5 MW to dwa silniki gazowe zamontowane przez Szpital Specjalistyczny im. Ludwika Rydygiera w Krakowie). Mamy więc wzrost mocy licząc rok do roku o 23,6 procent.
W 2025 roku URE wydał koncesje dla farm fotowoltaicznych, o łącznie 74 MW mocy zainstalowanej. Moc nowych lądowych farm wiatrowym wyniosła łącznie 398,5 MW, w porównaniu do 904,1 MW w 2024 roku. Wyhamowanie inwestycji w podstawowych segmentach branże OZE było więc widoczne (dodatkowo uruchomiono dwie instalacje termicznego przetwarzania odpadów o mocy 20,9 MW i niewielką komunalną biogazownię). Spadek odnotowano drugi rok z rzędu.
Jedna farma wiatrowa zrobiła wynik w styczniu. Czyja?
Tegoroczny styczeń to dobry prognostyk. Teoretycznie. Nowo koncesjonowane instalacje OZE w 2026 roku to też głównie farmy fotowoltaiczne, o łącznie 74 MW. Takie nowe zezwolenia uzyskało 10 podmiotów (i prawdopodobnie też Sokół Energia, którego koncesji jeszcze nie umieszczono), więc średnia moc wynosi około 7 MW.
URE wydał też w minionym miesiącu koncesje dwóm lądowym farmom wiatrowym o łącznie 89,2 MW. I to one, a adekwatnie jedna zdecydowała o tak dobrym wyniku. Należąca do koncernu energetycznego, kontrolowanego przez skarb państwa (wreszcie), przejęta za dużą kasę.
Największa instalacja, która otrzymała koncesję
O takie zezwolenie występują w większości przypadków spółki projektowe. URE podaje w dokumencie numery NIP i KRS, co pozwala na ustalenie, kto jest ich udziałowcem (lub akcjonariuszem) oraz faktycznym beneficjentem.
Właścicielem największej instalacji OZE, która w styczniu 2026 roku otrzymała glejt regulatora rynku, czyli farmy wiatrowej Pelplin 2, o mocy 83,2 MW jest spółka Enea FW Pelplin. W tym przypadku było to dość proste, bo spółka celowa zmieniła nazwę. Po tym, jak 22 kwietnia 2025 roku Enea Nowa Energia, odpowiedzialna za rozwój OZE w grupie Enea nabyła 100 procent udziałów w spółce Radan Nordwind, należącej do portugalskiej Greenvolt Power Group, budującej lądową farmę wiatrową. Wartość transakcji wyniosła 750,7 miliona złotych.
Farma składająca się z 16 turbin o jednostkowej mocy 5,2 MW (jednej z największych w Polsce, a na pewno w grupie Enea) zlokalizowana jest przy miejscowościach Ropuchy, Rajkowy w województwie pomorskim. Zarząd Enea spodziewał się uzyskania koncesji w czwartym kwartale 2025 roku, przyznano ją 8 stycznia 2026 roku.
Fotowoltaika była bardziej zdywersyfikowana
Nowo koncesjonowane farmy solarne są dużo mniejsze. Przy 74 MW łącznej mocy zainstalowanej oznacza to co najmniej 200 milionów złotych nakładów inwestycyjnych. Największą z nich jest PV Upale (w województwie łódzkim), o mocy blisko 22 MW, i należy pośrednio, jak wynika z danych Krajowego Rejestru Sądowego do luksemburskiej spółki Susi Energy Transition (wiele wskazuje na to, iż powiązaną ze znanym inwestorem Maciejem Zientarą).
Drugą pod względem mocy jest PV Działdowo (15,6 MW), zlokalizowana przy miejscowości Krasnołąka w województwie warmińsko-mazurskim, której właścicielem jest spółka PV 1540. Należąca do holenderskiej spółki RWE Renewables International Partipations, z niemieckiej grupy energetycznej RWE Group.
Trzecie miejsce w styczniowym rankingu zajęła farma PV Ścinawa, o mocy blisko 10 MW, wybudowana przez warszawską firmę Solartech. To jeden z największych wykonawców projektów OZE w formule EPC (Engineering, Procurement, Construction), specjalizujący się w budowie farm fotowoltaicznych, wspieranych (od niedawna) przez magazyny energii. Solartech tym samym rozwija działalność w nowym segmencie, jako niezależny producent energii z OZE (Independent Power Producer, IPP). Choć część z nich to projekty obszaru develop, sell and build (DSB), polegającym na rozwoju, i następnie sprzedaży działających operacyjnie OZE z własnego portfela.
Tomasz Brzeziński

9 godzin temu





