Sprzedaż aut w Europie rośnie 10 proc. Chińskie marki zdobywają rekordowy udział w rynku

3 godzin temu

Europejski rynek motoryzacyjny przyspieszył we wrześniu. Rejestracje nowych samochodów wzrosły o 10 proc. rok do roku, do 1,36 mln aut. Według danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów (ACEA) to ósmy miesiąc wzrostów z rzędu. Najwięcej na tym zyskują jednak chińscy producenci, a nie europejskie koncerny.

Elektryki napędzają rynek

ACEA opublikowała dane w czwartek. Bloomberg zwraca uwagę, iż wzrost sprzedaży aut w Europie przyspiesza, bo kierowcy coraz częściej kupują samochody elektryczne. To wyraźne przyspieszenie: jeszcze w sierpniu rejestracje w samej Unii rosły o 4,5 proc. rok do roku, a od początku roku o 5,3 proc.

Głównym motorem rynku są auta w pełni elektryczne (BEV). Według danych E-Mobility Europe, New Automotive i Fier Automotive we wrześniu w 17 kluczowych krajach Europy zarejestrowano 300,2 tys. takich aut, o 70,3 proc. więcej niż przed rokiem. Ich udział w rynku przekroczył 32 proc. Reuters podaje, iż za tym boomem stoją wysokie ceny ropy, dopłaty i tańsze modele elektryczne. Od początku roku w Europie zarejestrowano prawie 1,98 mln elektryków, o 38,1 proc. więcej niż rok wcześniej.

Paliwo naprawdę zrobiło się drogie. Po wybuchu wojny z udziałem USA i Iranu ceny na stacjach w UE biły kolejne rekordy. W ostatnim tygodniu września benzyna kosztowała średnio 2,092 euro za litr, a diesel 2,226 euro. To najwyższe poziomy w danych Komisji Europejskiej zbieranych od 2005 r.

Chińczycy z kolejnym rekordem

Najszybciej rosną chińscy producenci. Według wstępnych danych Dataforce, na które powołuje się Automotive News Europe, chińskie marki miały we wrześniu 14,5 proc. europejskiego rynku. To najwyższy wynik w historii. Od początku roku ich sprzedaż wzrosła o 102 proc., a udział w rynku wynosi 10,5 proc. Chery zwiększyło rejestracje o 263 proc., Xpeng o 229 proc., a Geely Group o 151 proc.

To już kolejny taki miesiąc. W sierpniu udział chińskich marek według Dataforce zbliżył się do 12 proc. Odpowiadały wtedy za co czwartą sprzedaną hybrydę i co trzecią hybrydę plug-in. Pisaliśmy o tym w tekście o tym, jak chińskie marki dzięki hybrydom omijają unijne cła. Od 2024 r. Bruksela obłożyła chińskie elektryki cłami wyrównawczymi sięgającymi 35 proc., ale hybrydy plug-in podlegają tylko standardowej stawce 10 proc. Chińscy producenci gwałtownie z tego skorzystali.

Najbardziej widać to w Wielkiej Brytanii. Tamtejszy rynek wzrósł we wrześniu o 12 proc., do najwyższego poziomu dla tego miesiąca od 2017 r. Najlepiej sprzedającym się modelem był Jaecoo 7 marki Chery, a BYD Sealion 7 był trzecim najpopularniejszym elektrykiem, za Teslą Model 3 i Model Y. Takie wyniki podało brytyjskie stowarzyszenie SMMT.

Europejscy producenci tracą udziały

Dla europejskich producentów to zła wiadomość. Według ACEA w sierpniu łączna sprzedaż Volkswagena, BMW i Mercedesa w UE spadła o 1,1 proc., a ich udział w rynku uległ zmniejszeniu z 41,3 do 39,1 proc. W tym samym czasie pięć chińskich grup ujętych w statystykach ACEA zwiększyło sprzedaż o około 71 proc. Ich udział w unijnym rynku wzrósł z 6,6 do 10,8 proc., czyli mniej więcej co dziewiąte nowe auto w UE pochodziło od chińskiego koncernu. Ta liczba obejmuje też marki o europejskich korzeniach, jak Volvo, które ACEA wlicza do Geely.

Constantin M. Gall z EY ocenia, iż obecny system dopłat sprzyja przede wszystkim konkurentom spoza Europy. W rozmowie z Euronews ostrzegał też przed traktowaniem wzrostów jako trwałego ożywienia:

„Obecne programy dopłat w krajach europejskich w nieproporcjonalnym stopniu wspierają chińskich producentów i Teslę, którzy oferują bardzo konkurencyjne modele, zwłaszcza w segmentach niskich i średnich cen”.

Gall dodaje, iż wzrost rynku zależy głównie od subsydiów. jeżeli zostaną wygaszone, sprzedaż elektryków może gwałtownie spaść.

Rosnąca presja z Chin już teraz przekłada się na decyzje w europejskich koncernach. Volkswagen zapowiedział we wrześniu likwidację do 100 tys. miejsc pracy i ograniczenie gamy modeli o połowę, a jako jedną z głównych przyczyn wskazał konkurencję cenową z Chin.

Bruksela szuka odpowiedzi

Komisja Europejska próbuje zatrzymać ten trend. Bruksela zażądała od Pekinu, by Chiny dobrowolnie ograniczyły eksport hybryd do poziomu około 15 proc. udziału w rynku. jeżeli Pekin odmówi, UE grozi nowymi cłami. Wzorem jest porozumienie z Japonią z 1986 r., które skłoniło Toyotę, Nissana i Hondę do budowy fabryk w Europie.

Polska wygląda na tym tle inaczej. Według PZPM we wrześniu zarejestrowano u nas 62,5 tys. nowych aut osobowych i dostawczych, o 12,5 proc. więcej niż rok wcześniej. To najlepszy wrzesień od 2005 r. Elektryki tracą jednak na znaczeniu: sprzedaż BEV spadła piąty miesiąc z rzędu, tym razem o 22 proc., bo zabrakło rządowych dopłat. Rosną za to hybrydy plug-in, a MG, należące do chińskiego SAIC, zwiększyło sprzedaż o 89 proc. i jest siódmą marką w kraju.

Idź do oryginalnego materiału