Srebrny Armageddon. Czy marzec 2026 złamie banki na COMEX?

5 godzin temu

Rynek srebra znalazł się w punkcie krytycznym, którego nie widzieliśmy od dekad, a marcowe rozliczenie kontraktów wyrasta na najważniejsze wydarzenie finansowe tego roku. Sytuacja, w której Open Interest (OI) wynosi dokładnie 101 000 kontraktów na marzec – co odpowiada aż 505 milionom uncji srebra – jest absolutnie bezprecedensowa w obliczu drenowanych magazynów.

Pułapka płynności na COMEX i widmo short squeeze

Najważniejszą obserwacją w tej chwili jest dysproporcja między papierowym srebrem a fizycznym metalem. Posiadacze długich pozycji zgłosili roszczenia do ilości srebra, które ponad czterokrotnie przewyższa ilość dostępnego kruszcu w kategorii „Registered” (gotowego do dostawy), która wynosi w tej chwili niespełna 123 miliony uncji w skarbcach COMEX.

Jeśli ci gracze „zażądają dostawy” zamiast rolować kontrakty, giełda znajdzie się w sytuacji Force Majeure, czyli siły wyższej, co może oznaczać konieczność rozliczenia po cenach znacznie wyższych niż obecny spot wynoszący około 90 USD, a to byłoby de facto przyznaniem się do niewypłacalności systemu dostaw fizycznych.

Chiny drenują rynek fizyczny i dyktują warunki gry

To, co dzieje się w Chinach, jest katalizatorem, który uniemożliwia zachodowi łatwe wyjście z tej opresji poprzez arbitraż. Cena srebra w Szanghaju osiąga gigantyczne premie względem Londynu i USA, co sprawia, iż każda dostępna fizyczna sztabka płynie na Wschód, a nie do skarbców COMEX, gdzie łączne zapasy (Registered i Eligible) oscylują wokół 435 milionów uncji. Bariera 100 USD/oz nie jest już tam sufitem, ale nową podłogą, co sprawia, iż zachodnie banki bulionowe, takie jak JP Morgan posiadający zaledwie 16 milionów uncji w kategorii Registered, nie mają skąd uzupełnić zapasów, by zaspokoić marcowe żądania dostawy, jeżeli te się pojawią.

Obrona giełdy. Margin Call i „Nano-Srebro” dla ulicy

Giełda CME nie czeka bezczynnie na upadek i uruchomiła dwa mechanizmy obronne, które mają rozładować to napięcie. Po pierwsze, drastyczne podwyżki depozytów zabezpieczających mają na celu wytrząśnięcie z rynku spekulantów lewarowanych, zmuszając ich do zamknięcia pozycji przed marcem. Po drugie, wprowadzenie nowego kontraktu 100-uncjowego, rozliczanego tylko gotówkowo, to sprytny ruch psychologiczny, który ma skanalizować popyt detaliczny w bezpieczny dla giełdy kontrakt, odciągając małych graczy od rynku fizycznego, gdzie brakuje srebra.

Brutalna zmienność i walka o fizyczny metal

Do marcowego wygasania kontraktów (koniec lutego 2026 dla First Notice Day) spodziewać się można ekstremalnej zmienności, gdzie cena papierowa może być sztucznie przy użyciu lewarowanych shortów, aby wystraszyć posiadaczy kontraktów long.

Jednakże, ze względu na realny brak fizycznego metalu (potwierdzony racjonowaniem monet przez US Mint i inne mennice), spadki cen mogą być wykorzystywane przez byki do akumulacji fizycznej po promocyjnych cenach. jeżeli longi wytrzymają presję depozytową i zażądają dostawy metalu, marzec 2026 może być momentem, w którym cena srebra oderwie się od giełdowych derywatów, tworząc dwutorowy rynek, czyli oficjalną cenę giełdową i realną, znacznie wyższą cenę za fizyczny metal.

Jaki kierunek obiorą inwestorzy, czy będą rolować pozycje, czy może jednak będą przymierzać się do zażądania fizycznej dostawy, tego będziemy dowiadywać się przede wszystkim po OI, gdy marcowa seria będzie zbliżać się do okresu rolowania, a temat ten z pewnością jeszcze nie raz zostanie tu skomentowany.

Idź do oryginalnego materiału