
RPP w trybie „wait and see”
Decyzja o utrzymaniu stóp była zgodna z oczekiwaniami rynku. Główna stopa referencyjna pozostaje na poziomie 3,75 proc.
Z komunikacji banku centralnego wynika jednak, iż RPP nie chce jasno sygnalizować dalszego kierunku polityki pieniężnej. W oficjalnych materiałach zabrakło odniesień do przyszłej ścieżki inflacji i wzrostu gospodarczego.
Ekonomiści interpretują to jako świadomy sygnał. Brak deklaracji oznacza, iż decyzje będą uzależnione od napływających danych makroekonomicznych, a nie wcześniej przyjętej ścieżki.
Scenariusz bazowy zakłada stabilizację stóp procentowych w najbliższych miesiącach. W ocenie analityków mBanku nie widać w tej chwili przesłanek do rozpoczęcia nowego cyklu podwyżek, choć nie wykluczają niewielkich dostosowań. Jednocześnie nie należy się spodziewać powrotu do gwałtownych ruchów znanych z lat 2022-2023. Polityka pieniężna ma być bardziej reaktywna i ostrożna.
Ewentualne zmiany mogą pojawić się dopiero w odpowiedzi na wyraźne pogorszenie sytuacji inflacyjnej lub wzrostowej.
Geopolityka komplikuje obraz
Na decyzje RPP silnie wpływa sytuacja międzynarodowa. Konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększył zmienność cen surowców, zwłaszcza ropy naftowej. W pewnym momencie ceny przekraczały 110 dolarów za baryłkę, a wahania sięgały kilkunastu dolarów w krótkim czasie. To przełożyło się na ceny paliw, które w Polsce zbliżały się do 9 zł za litr oleju napędowego.
– To powrót do polityki „wait and see”, czyli czekaj i obserwuj. Sytuacja geopolityczna jest bardzo niestabilna i trudno przewidzieć w tej chwili, jakie będą jej skutki makroekonomiczne – zwraca uwagę Tomasz Bujański z ANG Odpowiedzialne Finanse.
Inflacja pod kontrolą, ale niepewna
Dane makroekonomiczne nie wskazują na gwałtowne pogorszenie sytuacji. Inflacja CPI w marcu wyniosła 3,0 proc. rok do roku, czyli mniej niż oczekiwali analitycy.
Jednocześnie presja cenowa koncentruje się głównie w paliwach. Pozostałe komponenty inflacji, takie jak żywność czy energia, są względnie stabilne.
Prognozy Narodowego Banku Polskiego wskazują, iż średnia inflacja w 2026 r. może wynieść około 2,9 proc., czyli blisko celu inflacyjnego.
Rynek podnosi koszt kredytu
Choć stopy procentowe pozostają bez zmian, koszt kredytów rośnie. Wynika to z podwyżek wskaźników WIBOR. Przykładowo WIBOR 3M wzrósł do około 3,85 proc., a WIBOR 6M do 3,90 proc., odrabiając wcześniejsze spadki.
To bezpośrednio przekłada się na raty kredytów hipotecznych. Dla kredytu na 450 tys. zł rata wzrosła o kilkadziesiąt złotych miesięcznie, a przy większych zobowiązaniach różnice są jeszcze wyższe. Wzrost WIBOR oznacza także spadek zdolności kredytowej, dlatego osoby planujące zakup mieszkania muszą liczyć się z wyższymi kosztami finansowania.
Jednocześnie rynek wycenia większą niepewność. W pewnym momencie inwestorzy zakładali choćby możliwość podwyżek stóp o 75 punktów bazowych.
Polityka pieniężna w zawieszeniu
Wnioski z ostatnich decyzji RPP wskazują na przejście do bardziej defensywnej strategii. Bank centralny koncentruje się na monitorowaniu danych i reagowaniu na bieżąco. Taki model oznacza większą zmienność oczekiwań rynkowych i mniejszą przewidywalność decyzji. Gospodarka wchodzi w okres stabilnych stóp procentowych, ale rośnie niepewność co do ich przyszłego kierunku.
Przeczytaj także:
- Drożejące paliwo lotnicze i odwołane loty to efekt napięć w Cieśninie Ormuz
- Ropa kontra zielona transformacja. Firmy dzielą się w ocenie przyszłości
- Rolnicy zmieniają podejście do produkcji. Efekty widać w plonach

2 godzin temu














