
Europejski Bank Centralny utrzymał stopy procentowe na obecnym poziomie. Jak ostrzegła prezes Banku Christine Lagarde, wojna w Iranie napędza wzrost cen energii, a ten z kolei – inflację, a wszystkie te czynniki negatywnie wpływają na aktywność gospodarczą.
Bank Centralny 21 państw strefy euro utrzymał stopę depozytową na poziomie 2%, jak sugerowali ekonomiści i przewidywali traderzy. Obecną decyzją Europejski Bank Centralny utrzymał również stopę, po której banki mogą zaciągać pożyczki na cotygodniowych i dziennych aukcjach, odpowiednio na poziomie 2,15% i 2,40%. Jednak tym razem EBC ostrzegł dość ostro przez krótko-i długofalowymi skutkami wojny w Iranie i związanych z nią zakłóceń w przepływach paliw przez Cieśninę Ormuz.
„Chociaż napływające informacje są zasadniczo zgodne z wcześniejszą oceną Rady Prezesów dotyczącą perspektyw inflacji, ryzyka wzrostowe dla inflacji i ryzyka spadkowe dla wzrostu gospodarczego nasiliły się. Im dłużej trwa wojna i im dłużej ceny energii utrzymują się na wysokim poziomie, tym silniejszy będzie jej prawdopodobny wpływ na szerszą inflację i gospodarkę. Rada Prezesów jest dobrze przygotowana do radzenia sobie z obecną niepewnością” – poinformował EBC w komunikacie prasowym.
Inflacja w strefie euro przekracza już cel EBC wynoszący 2% i niemal pewny jest jej dalszy wzrost w nadchodzących miesiącach, a wzrost gospodarczy w strefie euro słabnie. EBC zauważa, iż „oczekiwania inflacyjne w krótszych horyzontach znacznie wzrosły”. Bank nie przedstawił żadnych wskazówek dotyczących przyszłych decyzji, podkreślając, iż będzie podejmował działania na każdym posiedzeniu w oparciu o napływające informacje.
„Rada Prezesów podkreśla pilną potrzebę wzmocnienia gospodarki strefy euro przy jednoczesnym utrzymaniu zdrowych finansów publicznych. Reakcje fiskalne na szok cenowy w sektorze energetycznym powinny mieć charakter tymczasowy, ukierunkowany i dostosowany do indywidualnych potrzeb. Reformy mające na celu zwiększenie potencjału wzrostu gospodarczego strefy euro i przyspieszenie transformacji energetycznej w celu zmniejszenia uzależnienia od paliw kopalnych są ważniejsze niż kiedykolwiek” – stwierdziła prezes ECB Christine Lagarde.
Traderzy, inwestorzy i analitycy są zgodni – przypuszczalnie Europejski Bank Centralny podniesie stopę depozytową trzykrotnie w ciągu najbliższych 12 miesięcy do 2,75%. I prawdopodobnie nie jest to koniec – analitycy ostrzegają, iż jeżeli wojna potrwa dłużej, stopy procentowe powyżej 3% „także są w zasięgu”.
Analizując obecną sytuację gospodarczą Lagarde stwierdziła, iż ryzyko dla perspektyw wzrostu gospodarczego jest negatywne, ostatnie przyspieszenie inflacji jest spowodowane rosnącymi cenami energii, zaś wojna na Bliskim Wschodzie stanowi długoterminowe ryzyko dla gospodarki strefy euro, pogłębiając niestabilną sytuację na świecie. Dodała jednak, iż wzrosty cen z wyłączeniem energii i żywności spadły. Jej zdaniem inflacja bazowa ulega niewielkim zmianom, a większość miar inflacji długoterminowej utrzymuje się na poziomie około 2%.
„Jeśli miałbym podsumować naszą dzisiejszą sytuację, powiedziałabym, iż podjęliśmy świadomą decyzję w oparciu o wciąż niewystarczające informacje. Dlaczego mówię, iż była to świadoma decyzja? Ponieważ długo i dogłębnie debatowaliśmy nad różnymi opcjami. Dyskutowaliśmy nad decyzją, którą jednogłośnie podjęliśmy dzisiaj, ale długo i dogłębnie debatowaliśmy również nad ewentualną inną o podwyżce stóp procentowych” – stwierdziła prezes EBC.
Decydenci Europejskiego Banku Centralnego już jakiś czas temu stwierdzili, iż podejmą zdecydowane działania, jeżeli inflacja zacznie gwałtownie rosnąć, jednak ich zdaniem napływające dane nie wskazują, iż „to już jest ten czas”, kiedy takie działania trzeba podjąć. EBC nie jest jedynym, który wstrzymuje się z decyzją: Rezerwa Federalna 29 kwietnia nie zareagowała na widoczne zmiany sytuacji ekonomicznej USA, a Bank Anglii w czwartek zrezygnował z podwyżki stóp procentowych.
To, co wywołuje niepokój w Banku, to sytuacja sektora produkcyjnego – dane opublikowane na krótko przed obecnym posiedzeniem pokazały, iż produkt krajowy brutto w I kwartale wzrósł w strefie euro o 0,1% mniej niż oczekiwano, co wywołuje obawy, iż możemy już mieć do czynienia ze stagflacją.
„Perspektywy gospodarcze są wysoce niepewne i będą zależeć od tego, jak długo potrwa wojna na Bliskim Wschodzie, jak silnie wpłynie ona na rynki energii i innych surowców, a także na globalne łańcuchy dostaw. Napływające informacje sugerują, iż konflikt wpływa na aktywność gospodarczą, badania wskazują na spowolnienie wzrostu, a konsumenci i przedsiębiorstwa tracą pewność co do przyszłości” – powiedziała prezes Christine Lagarde.
Rynki uważają, iż Europejski Bank Centralny skoncentruje się na wzroście cen, który osiągnął w kwietniu 3%, czyli był najszybszy od jesieni 2023 r. Winny był oczywiście wzrost cen energii. Inwestorzy wyceniają wzrost kosztów finansowania zewnętrznego na trzy punkty procentowe do końca roku. Obligacje utrzymały wcześniejsze zyski po ogłoszeniu decyzji EBC, choć rentowność dwuletnich obligacji niemieckich spadła o dziewięć punktów bazowych do 2,65%, a euro przez cały czas umacniało się w stosunku do dolara z 0,2% wzrostem do poziomu 1,1694.
Na razie decydenci EBC uważają, iż strefa euro plasuje się gdzieś pomiędzy scenariuszem bazowym Banku a bardziej pesymistyczną marcową jego interpretacją.
Scenariusz bazowy zakłada średnie koszty ropy naftowej na poziomie 81,3 dolara za baryłkę w 2026 r., podczas gdy w scenariuszu marcowym ropa Brent zbliża się do 120 dolarów w tym kwartale. Cena ropy osiągnęła 30 kwietnia czteroletni szczyt przekraczając 126 dolarów, ale potem spadła.
„Gdzie jesteśmy w porównaniu z bazowymi scenariuszami (ekonomicznymi) EBC? Wniosek jest taki, iż z pewnością oddalamy się od scenariusza bazowego. Dokąd dokładnie, w którym momencie pomiędzy scenariuszem bazowym a innymi scenariuszami, jeszcze nie wiemy… Nie jestem pewna, czy to jest najtrafniejsza ocena, ale oddalamy się od scenariusza bazowego. A co jest niezwykle ważne, to wpływ, jaki będą miały ceny energii” – skomentowała Christine Lagarde.
Nowe prognozy pojawią się w czerwcu i prawdopodobnie wtedy Bank zdecyduje się na podwyżkę stóp procentowych. Do tego czasu będzie już wiadomo jakie są perspektywy osiągnięcia pokoju w Zatoce lub ile jeszcze może trwać wojna. w tej chwili USA i Iran spierają się czy ponowne otwarcie cieśniny jest warunkiem koniecznym, czy ostateczną konsekwencją porozumienia pokojowego, zaś analitycy czekają kto pierwszy ustąpi.

1 godzina temu














