Strategia UE dla produkcji zwierzęcej: przełom czy dopiero początek drogi?

2 tygodni temu

Publikacja „EU Strategy on Livestock” przez Komisję Europejską stanowi niewątpliwie jeden z najważniejszych sygnałów politycznych dla sektora produkcji zwierzęcej od wielu lat. Po okresie, w którym unijna debata koncentrowała się głównie na emisjach, ograniczaniu produkcji i zaostrzaniu wymagań środowiskowych, Komisja po raz pierwszy tak wyraźnie uznaje produkcję zwierzęcą za sektor strategiczny dla bezpieczeństwa żywnościowego, rozwoju obszarów wiejskich i odporności gospodarczej Unii Europejskiej.

Zmiana narracji jest bezdyskusyjna. Dokument podkreśla znaczenie rentowności gospodarstw, potrzebę zatrzymania dekapitalizacji sektora, ograniczania zależności od importowanych surowców oraz konieczność wzmacniania konkurencyjności europejskiej produkcji zwierzęcej. W porównaniu z podejściem reprezentowanym przez strategię „Farm to Fork” jest to istotna korekta kursu politycznego.

Jednocześnie należy zachować ostrożność wobec bardzo optymistycznych interpretacji pojawiających się po publikacji dokumentu. Niektóre opinie przedstawiają strategię niemal jako początek odrodzenia europejskiej produkcji zwierzęcej. Taka ocena wydaje się jednak przedwczesna. Strategia Komisji zawiera przede wszystkim kierunki działania, zapowiedzi przyszłych instrumentów oraz deklaracje polityczne. W wielu kluczowych obszarach brakuje konkretnych rozwiązań, budżetów i harmonogramów wdrożenia.

Największym wyzwaniem pozostaje kwestia finansowania transformacji. Komisja wskazuje na lukę inwestycyjną sektora przekraczającą 18 mld euro oraz zapowiada wykorzystanie przyszłej Wspólnej Polityki Rolnej, Europejskiego Funduszu Konkurencyjności oraz potencjalnych dedykowanych instrumentów finansowych. Jednocześnie dokument nie odpowiada na podstawowe pytania dotyczące źródeł finansowania, poziomu wsparcia i zasad jego dystrybucji. Nie wiadomo, jaka część kosztów zostanie pokryta ze środków publicznych, jaka będzie obciążała producentów ani jakie będą warunki dostępu do pomocy.

Szczególne znaczenie dla sektora trzody chlewnej ma zapowiedziana reforma dobrostanu świń. Komisja potwierdza, iż do drugiego kwartału 2027 r. przedstawi propozycję przejścia od systemów opartych na jarzmach i kojcach indywidualnych do systemów grupowych i bezjarzmowych. Jednocześnie przyznaje, iż zmiana ta będzie wymagała znaczących inwestycji i odpowiednich okresów przejściowych. Brakuje jednak informacji dotyczących skali kosztów dla gospodarstw, poziomu rekompensat oraz szczegółowych wymagań technicznych.

Co istotne, sama Komisja przyznaje w strategii, iż wyższe standardy środowiskowe i dobrostanowe mogą prowadzić do wyższych kosztów produkcji, niższej obsady zwierząt oraz wzrostu cen żywności. Dokument wskazuje również, iż o ile dodatkowe koszty nie zostaną pokryte przez rynek lub łańcuch dostaw, mogą nie przełożyć się na wzrost dochodów producentów i skutkować spadkiem popytu. Oznacza to, iż Komisja dostrzega ryzyko ekonomiczne związane z transformacją sektora.

W tym kontekście trudno uznać za udowodnioną tezę, iż proponowane działania automatycznie poprawią konkurencyjność europejskiej produkcji zwierzęcej. Strategia zakłada taki efekt, jednak nie przedstawia analiz ekonomicznych potwierdzających, iż wzrost kosztów zostanie zrekompensowany przez wsparcie inwestycyjne, wyższe ceny rynkowe lub poprawę efektywności produkcji.

Dużą słabością dokumentu jest również brak skumulowanego rachunku kosztów transformacji. Strategia omawia odrębnie kwestie dobrostanu, emisji metanu, gospodarki nawozowej, bioasekuracji, cyfryzacji i wymagań środowiskowych, ale nie przedstawia ich łącznego wpływu na gospodarstwa utrzymujące trzodę chlewną. Tymczasem w praktyce producenci będą musieli mierzyć się z wieloma obowiązkami jednocześnie, a ich łączny koszt może mieć najważniejsze znaczenie dla rentowności produkcji.

Jeszcze mniej uwagi poświęcono skutkom dla przemysłu mięsnego. Dokument koncentruje się głównie na gospodarstwach rolnych, nie analizując wpływu reform na podaż żywca, wykorzystanie mocy ubojowych, koszty surowca czy konkurencyjność europejskiego przetwórstwa wieprzowiny. W sytuacji dalszego spadku pogłowia świń ryzyko dla zakładów ubojowych i przetwórczych może być równie istotne jak dla samych producentów.

Pozytywnie należy natomiast ocenić zapowiedzi dotyczące ochrony rynku unijnego. Komisja podkreśla potrzebę stosowania zasady wzajemności, wzmacniania kontroli importu oraz wprowadzania równoważnych wymagań dla produktów sprowadzanych z państw trzecich. Są to postulaty od dawna zgłaszane przez organizacje producentów. Jednak również w tym przypadku dokument nie przedstawia szczegółowych rozwiązań, terminów wdrożenia ani oceny skuteczności proponowanych mechanizmów.

Podsumowując, strategię Komisji Europejskiej należy ocenić pozytywnie jako istotną zmianę kierunku polityki wobec produkcji zwierzęcej. Po raz pierwszy od wielu lat Komisja otwarcie mówi o konkurencyjności, rentowności, luce inwestycyjnej i strategicznym znaczeniu sektora. Nie oznacza to jednak, iż przedstawione rozwiązania gwarantują poprawę sytuacji ekonomicznej producentów świń i przetwórstwa wieprzowiny. Dokument otwiera nowe możliwości, ale nie dostarcza jeszcze odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące kosztów, finansowania i skutków gospodarczych planowanej transformacji. Dlatego sektor powinien przyjąć strategię z umiarkowanym optymizmem, jednocześnie domagając się pełnej oceny skutków ekonomicznych każdej nowej regulacji oraz powiązania nowych wymagań z konkretnym finansowaniem, odpowiednimi okresami przejściowymi i skuteczną ochroną przed importem produktów wytwarzanych według niższych standardów.

A. Dargiewicz | POLPIG

Idź do oryginalnego materiału