Super tydzień na rynkach. Dwa dni, które mogą istotnie wpływać na akcje, dolara i obligacje

3 godzin temu

Tydzień od 27 do 30 kwietnia 2026 roku jest krótki dla części europejskich uczestników rynku, bo piątek 1 maja wypada jako dzień wolny, ale jednocześnie może być jednym z najważniejszych tygodni całego kwartału. Szczególnie rynek może skupić się na środzie 29 kwietnia i czwartku 30 kwietnia, bo właśnie wtedy zbiegają się wyniki największych spółek technologicznych, decyzje pięciu banków centralnych i najważniejsze dane makro z USA oraz strefy euro.

Warto od razu uporządkować kalendarz. Bank Japonii kończy posiedzenie we wtorek 28 kwietnia. W środę 29 kwietnia po południu czasu polskiego decyzję opublikuje Bank Kanady o 15:45, a Fed o 20:00. Tego samego dnia po zamknięciu Wall Street raportują Microsoft, Meta, Alphabet i Amazon. W czwartek 30 kwietnia pojawią się w jednym ciągu Bank Anglii o 13:00, pierwsza publikacja PKB USA za pierwszy kwartał oraz marcowy PCE o 14:30, decyzja ECB o 14:15 z konferencją o 14:45, a po sesji w USA wyniki Apple. Dodatkowo właśnie na czwartek 30 kwietnia, a nie na piątek, Eurostat wyznaczył flash CPI dla strefy euro za kwiecień.

To może być tydzień bardziej o hierarchii ryzyk w koumnikatach banków centralnych

Konsensus na dziś wskazuje raczej serię pauz niż gwałtownych zwrotów w polityce pieniężnej. Fed ma według rynku utrzymać przedział 3,50-3,75 proc., Bank Kanady stopę overnight na 2,25 proc., a także panuje oczekiwanie braku ruchu ze strony ECB i BoE. W przypadku BoJ bazowym scenariuszem również pozostaje brak zmiany stóp, ale z wyraźnym naciskiem na to, czy komunikat zostawi otwarte drzwi do podwyżki już w czerwcu lub lipcu. Podobnie może być z EBC.

To jednak nie oznacza spokojnego tygodnia. Problem polega na tym, iż banki centralne podejmują decyzje w otoczeniu podwyższonej niepewności inflacyjnej i geopolitycznej. Dlatego sama decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian może mieć mniejsze znaczenie niż ton komunikatu. Dla rynku obligacji i walut liczyć się będzie przede wszystkim to, który bank centralny zacznie brzmieć bardziej defensywnie wobec wzrostu cen energii, a który uzna, iż szok pozostało zbyt świeży, by reagować.

Fed i PCE będą najważniejsze dla dolara i obligacji USA

Jeżeli trzeba wskazać jeden makro punkt ciężkości dla rynków globalnych, to przez cały czas będzie nim prawdpodobnie Fed w połączeniu z czwartkowym odczytem PCE z USA. Przed posiedzeniem rynek praktycznie nie wycenia zmian stóp i teraz i przez kolejne miesiące, więc cała uwaga przesuwa się na komunikat oraz konferencję Jerome’a Powella. Inwestorzy będą słuchać, czy Fed przez cały czas mówi językiem cierpliwości, czy zaczyna mocniej podkreślać ryzyko wtórnego wpływu droższej energii na inflację bazową i oczekiwania inflacyjne.

PCE ma tu znaczenie szczególne, bo to właśnie ten wskaźnik jest preferowaną miarą inflacji Fed. Dostępne rynkowe dane wskazują na oczekiwanie około 0,3 proc. m/m dla core PCE w marcu oraz okolice 3,1 proc. r/r. jeżeli odczyt pokaże kolejne twarde potwierdzenie lepkości inflacji, rentowności amerykańskich obligacji mogą pójść w górę, a dolar dostać wsparcie. jeżeli natomiast PCE okaże się bardziej miękki, rynek może uznać, iż inflacja jest przejściowa i nie rozlewa się szeroko, co byłoby potencjalnie ulgą dla obligacji i części wzrostowych segmentów rynku akcji, w tym techów.

Równie istotny może być PKB USA za pierwszy kwartał. Tu rynek będzie patrzył nie tylko na sam headline, ale też na strukturę wzrostu. Słabszy odczyt przy przez cały czas podwyższonym PCE byłby najtrudniejszą mieszanką dla akcji, bo oznaczałby jednocześnie słabszy wzrost i mniejszą przestrzeń dla szybkiego luzowania polityki monetarnej.

Big Tech może decydować o kierunku Nasdaq i całego S&P 500

Środa 29 kwietnia wygląda jak test całej narracji AI na Wall Street. Tego dnia po sesji wyniki pokażą Microsoft, Meta, Alphabet i Amazon, czyli grupa o ogromnym znaczeniu dla S&P 500 i Nasdaq 100. Według ostatnich konsensusów Wall Street oczekuje około 4,07 USD EPS dla Microsoftu, 6,64 USD dla Mety, 2,63 USD dla Alphabetu i 1,65 USD dla Amazona. Dzień później po sesji dołączy Apple, dla którego rynek widzi około 1,95 USD EPS.

Tu jednak same EPS-y mogą być tylko punktem wyjścia. Dla Microsoftu najważniejsze będą tempo wzrostu Azure i monetyzacja Copilota. Dla Alphabetu rynek będzie szukał odpowiedzi, czy wydatki AI dalej przekładają się na obronę biznesu wyszukiwarki i chmury. W przypadku Mety pytanie dotyczy tego, czy model agresywnych inwestycji w AI przez cały czas jest wspierany przez przychody reklamowe. Amazon z kolei będzie pod lupą przez AWS, marże w handlu oraz to, czy inwestycje infrastrukturalne nie zaczynają zbyt mocno ciążyć wolnym przepływom pieniężnym. Przy Apple rynek skupi się na popycie na iPhone’a, Chinach, usługach oraz ewentualnym informacjom dotyczącym buybacku i dywidendy.

To ważne dlatego, iż przy takiej koncentracji kapitalizacji choćby mieszany sezon wyników może przesunąć cały indeks. Dobre raporty z mocnym guidance byłyby wsparciem przede wszystkim dla Nasdaq 100, półprzewodników i szerokiego sentymentu risk-on. Słabsze liczby lub ostrożniejszy komentarz o capexie AI mogłyby natomiast gwałtownie podbić zmienność nie tylko w technologii, ale też w całym S&P 500.

Europa może bardziej patrzeć na ECB i CPI niż na samą Wall Street

Dla euro, obligacji i europejskich akcji czwartek 30 kwietnia może być najważniejszym dniem tygodnia. Konsensus zakłada, iż ECB pozostawi stopę depozytową na poziomie 2,00 proc., ale rynek coraz uważniej patrzy już na czerwiec. To oznacza, iż choćby przy braku ruchu w kwietniu liczyć się będzie to, czy Christine Lagarde pokaże gotowość do zaostrzenia tonu, jeżeli wysokie ceny energii zaczną rozlewać się szerzej na inflację bazową.

Właśnie dlatego tak istotny jest flash CPI ze strefy euro za kwiecień. Marcowy HICP wzrósł do 2,6 proc. r/r z 1,9 proc. miesiąc wcześniej, a głównym motorem był komponent energii. o ile kwietniowy odczyt utrzyma lub podbije tę presję, rynek może jeszcze mocniej wzmagać oczekiwania na jastrzębi EBC w kolejnych miesiącach. W takim układzie euro może dostać wsparcie, a rentowności obligacji mogą iść w górę. Gdyby jednak inflacja okazała się bardziej umiarkowana, EBC zyskałby przestrzeń do cierpliwości, co byłoby ulgą dla długu i bardziej wrażliwych sektorów europejskich akcji.

BoE, BoC i BoJ mogą najmocniej ruszać FX

Bank Kanady jest dziś chyba najbliżej scenariusza czystej pauzy. Ekonomiści niemal jednomyślnie oczekują utrzymania stopy na 2,25 proc. i większej cierpliwości wobec energii, bo wzrost pozostaje kruchy, a rynek pracy nie daje argumentu za szybkim zacieśnieniem. To może oznaczać, iż dla CAD ważniejsza od decyzji będzie ścieżka projekcji w Monetary Policy Report.

W Wielkiej Brytanii rynek zakłada brak ruchu BoE w czwartek, ale sam rozkład ryzyk jest mniej oczywisty. jeżeli bank mocniej podkreśli ryzyko utrwalenia inflacji przez energię i płace, funt może zareagować lepiej od euro, a krótki koniec brytyjskiej krzywej rentowności może iść w górę. jeżeli komunikat okaże się bardziej wyczekujący, rynek może potraktować to jako sygnał, iż BoE nie chce jeszcze dokładać restrykcyjności do słabszego wzrostu.

Najbardziej asymetryczny pozostaje chyba BoJ. Brak podwyżki jest szeroko oczekiwany, ale choćby przy pauzie japoński bank centralny może wysłać bardziej jastrzębi sygnał na kolejne miesiące. To sprawia, iż jen jest jednym z aktywów o największej wrażliwości na niuanse komunikatu. Każda mocniejsza wskazówka pod czerwiec może ciążyć USDJ/PY, a bardziej miękki ton dałby rynkowi sygnał, iż BoJ przez cały czas woli poczekać mimo wyższej inflacji importowanej. Do tego kurs USD/JPY znajduje się przy ściśle monitorowanym przez władza japońskie kursie 160,00 JPY za USD.

Na co rynek może patrzeć w pierwszej kolejności?

Najważniejsza dla Wall Street może być nie tyle sama liczba wydarzeń, ile ich kolejność. W środę rynek najpierw dostanie bank centralny w Kanadzie, potem Fed, a po zamknięciu całą paczkę Big Tech. o ile Fed okaże się bardziej jastrzębi, a Big Tech nie dowiezie jakości guidance, Nasdaq może dostać podwójne uderzenie. o ile natomiast Fed pozostawi rynek z przekazem cierpliwości, a Microsoft, Meta, Alphabet i Amazon pokażą solidny guidance o popycie i AI, akcje wzrostowe mogą dostać kolejne paliwo.

W czwartek układ pozostało gęstszy, bo niemal w jednym oknie czasowym pojawią się BoE, PKB USA, PCE i ECB, a po sesji Apple. Dlatego dla rynku walutowego najważniejsze będą względne różnice w tonie między Fed, ECB i BoE. Dla długu najważniejsze mogą być PCE oraz to, czy europejska inflacja potwierdzi szeroki wzrost presji cenowej.

Bazowy scenariusz na ten tydzień to seria pauz i bardzo selektywna reakcja rynku. Najbardziej prawdopodobne wydaje się, iż nie same decyzje banków centralnych, ale różnice w języku komunikatów oraz jakość guidance Big Tech rozstrzygną, czy końcówka kwietnia będzie kontynuacją risk-on, czy początkiem nowej fali defensywy. Właśnie dlatego to może być super tydzień, a choćby nie został tu jeszcze dodany wątek negocjacji USA – Iran i zamknięcia cieśniny Ormuz, które trwa już kolejny tydzień.

Idź do oryginalnego materiału