
Susza na polach pogłębia się z tygodnia na tydzień. W wielu regionach opady w końcówce kwietnia nie przekroczyły 3 mm, a miejscami nie było ich wcale. Dlatego gleba gwałtownie traci wilgoć, a w praktyce sytuacja na polach staje się dramatyczna. Co więcej, rolnicy coraz częściej mówią o konieczności ratowania albo likwidacji upraw.
System Monitoringu Suszy Rolniczej pokazuje śladowe opady w całym kraju. Jednocześnie rolnicy alarmują o pogarszającej się sytuacji, a izby rolnicze coraz wyraźniej domagają się natychmiastowych działań.
Najważniejsze informacje
- opady w wielu regionach: 0–3 mm
- lokalnie do 10 mm (północny wschód)
- to tylko ok. 10% zapotrzebowania roślin
- brak opadów od kilku tygodni
- rolnicy rozważają likwidację upraw
- apel o pilne działania do MRiRW
Opadów praktycznie brak
Z danych IUNG-PIB ukazujących System Monitoringu Suszy Rolniczej 2026 wynika, iż w trzeciej dekadzie kwietnia sytuacja na polach była wręcz dramatyczna.
Na większości stacji:
- opady nie wystąpiły
- albo nie przekroczyły 3 mm
Jedynie w północno-wschodniej Polsce odnotowano wyższe wartości. Jednak choćby tam nie poprawiło to sytuacji. W praktyce oznacza to, iż susza na polach zaczyna się pogłębiać, a gleba nie została realnie nawodniona.
Z danych IUNG-PIB wynika, iż sytuacja gwałtownie się pogarsza. Co więcej, wcześniejsze analizy również wskazywały na narastający problem, dlatego warto sprawdzić, jak susza rolnicza 2026 rozwijała się w ostatnich tygodniach i jakie dane IUNG już wtedy niepokoiły rolników: Susza rolnicza 2026 narasta. Dane IUNG mogą niepokoić rolników

Susza na polach w Polsce. Z danych IUNG-PIB wynika, iż w wielu regionach suma opadu atmosferycznego w 3 dekadzie kwietnia 2026 r. nie przekroczyła 3 mm.
fot. Facebook IUNG-PIB
Susza na polach obejmuje cały kraj
Z mapy IUNG-PIB udostępnionej na profilu Facebook wynika, iż problem dotyczy praktycznie całej Polski.
Najgorsza sytuacja występuje przede wszystkim w:
- centralnej Polsce
- zachodniej części kraju
- południu
Jednocześnie choćby regiony z wyższymi opadami nie są bezpieczne.
Dlatego susza na polach przestaje być lokalnym problemem i zaczyna mieć charakter ogólnokrajowy.
To tylko ułamek potrzeb
Najwyższe odnotowane opady stanowią około 10% zapotrzebowania roślin na wodę. Dlatego choćby tam, gdzie deszcz się pojawił, nie poprawił sytuacji w uprawach. Co więcej, brak opadów trwa już od kilku tygodni, co dodatkowo pogłębia problem.
Rolnicy nie mają wątpliwości
W dyskusjach pod komunikatem IUNG-PIB pojawia się wyraźne zniecierpliwienie.
„Co z tego iż pokazujecie takie wyniki jak nie ma jeszcze raportowania. Przyjdzie jedna ulewa która spłynie i powiecie iż nie wiadomo ile deszczu napadało i jak rośliny odżyły. Suszy nie uznacie” — pisze jeden z rolników.
„Dokładnie to monitorowanie ile deszczu spadło, a nie ile deszczu które mogą wykorzystać rośliny w uprawie” — odpowiada inny rolnik.
„I nas od 1 marca 16 mm i dalej nic, kropidło to nie opady” — informuje kolejny producent.
W komentarzach dominuje frustracja. Rolnicy wskazują, iż problemem jest nie tylko brak opadów, ale także ich realna dostępność dla roślin.
Susza na polach wymusza decyzje
W związku z pogłębiającą się wiosenną suszą, Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza wystąpiła do ministra rolnictwa o pilne działania.
Izba podkreśla, iż sytuacja na polach jest krytyczna, a brak opadów od dwóch miesięcy doprowadził do poważnego niedoboru wilgoci w glebie.
,,Sytuacja na polach jest krytyczna. Od dwóch miesięcy notujemy jedynie śladowe opady, a woda z roztopów nie zapewniła odpowiedniego uwilgotnienia gleby. W efekcie wielu rolników staje dziś przed koniecznością przeorywania upraw ” – podaje Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza.

Pismo Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej do MRiRW w sprawie suszy na polach i pilnych działań.
fot. Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza
Rolnicy rozważają likwidację upraw
Z pisma Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej wynika, iż w wielu gospodarstwach sytuacja jest na tyle poważna. Dlatego też rolnicy:
- rozważają przeorywanie rzepaku
- planują zmianę zasiewów
- próbują ratować plony
Dlatego decyzje muszą być podejmowane szybko.
Pilne postulaty do ministerstwa
Izba rolnicza wskazuje konkretne działania, czyli:
- natychmiastowe uruchomienie gminnych komisji do szacowania strat
- rozpoczęcie prac bez oczekiwania na raport IUNG-PIB
- możliwość szybkiego udokumentowania strat przed likwidacją upraw
Każdy dzień zwłoki oznacza większe straty.
Co to oznacza dla rolnika?
Susza na polach to dziś nie tylko problem pogodowy.
W praktyce oznacza to przede wszystkim:
- spadek plonów
- straty finansowe
- konieczność zmian w produkcji
Co więcej, w wielu gospodarstwach sytuacja staje się dramatyczna i wymaga natychmiastowych decyzji.
Co zrobić teraz?
- monitorować wilgotność gleby
- ograniczać straty wody
- rozważyć zmianę zasiewów
- dokumentować straty
Dlatego szybka reakcja ma najważniejsze znaczenie.
Susza na polach się pogłębia, decyzje trzeba przyspieszyć
Susza na polach nie ustępuje. Opady są symboliczne, a dodatkowo ich wpływ na uprawy minimalny. Krótko mówiąc: problem obejmuje cały kraj, przez co dotyczy większości gospodarstw. W wielu regionach sytuacja staje się dramatyczna, a bez opadów może gwałtownie przełożyć się na poważne straty plonów.
Źródło: Facebook IUNG-PIB; Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza

5 godzin temu

![Ceny bydła znów spadają. choćby o 1 zł/kg mniej – sprawdzamy aktualne stawki [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/05/474329.png)

![Mleko w II połowie 2026: dużo surowca, ale rynek się dzieli [PROGNOZA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/05/h_525202_1280.webp)










