Suwerenność cyfrowa: Firmy choćby nie wiedzą, jak bardzo zależą od dostawców IT

1 godzina temu
Zdjęcie: Rynek pamięci masowych, data center


Największym problemem firm nie jest dziś brak „suwerennych” technologii, ale to, iż wiele z nich nie wie dokładnie, od czego jest zależnych i jak trudno byłoby te zależności zerwać.

Według najnowszego badania Capgemini Research Institute tylko 14 proc. dużych organizacji ma pełny obraz zależności w swoim ekosystemie technologicznym. Ponad jedna trzecia potrzebowałaby więcej niż roku, aby odejść od krytycznego dostawcy, a co dziesiąta nie widzi dla niego żadnej realnej alternatywy. Jednocześnie 93 proc. respondentów deklaruje, iż temat suwerenności cyfrowej był już omawiany na poziomie zarządu.

Badanie przeprowadzono w kwietniu 2026 r. wśród 1300 menedżerów biznesowych i technologicznych z organizacji o przychodach lub budżetach przekraczających 1 mld dolarów. W europejskiej próbie znalazły się Francja, Niemcy, Włochy, Holandia, Hiszpania i Szwecja, ale nie Polska, dlatego wyników nie należy bezpośrednio przekładać na krajowy rynek.

Problem nie jest jednak abstrakcyjny. Trzech największych dostawców infrastruktury chmurowej — Amazon, Microsoft i Google — kontrolowało w 2025 r. około 70 proc. europejskiego rynku, podczas gdy udział europejskich operatorów wynosił około 15 proc. Komisja Europejska wskazała z kolei w czerwcu 2026 r. na efekty uzależnienia klientów od AWS i Azure, wysokie koszty zmiany dostawcy oraz znaczenie ich rosnących ekosystemów AI.

To właśnie AI staje się nowym polem technologicznych zależności. Trzy czwarte organizacji ankietowanych przez Capgemini wskazuje sztuczną inteligencję jako jeden z głównych obszarów działań związanych z suwerennością cyfrową. W praktyce chodzi już nie tylko o lokalizację danych, ale również o dostęp do modeli, infrastrukturę obliczeniową, możliwość audytu oraz ryzyko zmiany warunków korzystania z zewnętrznych usług.

Firmy nie zamierzają jednak budować całego stosu technologicznego samodzielnie. 59 proc. respondentów uważa pełną suwerenność cyfrową za nierealistyczną, a dwie trzecie definiuje ją raczej jako odporną współzależność. Oznacza to zmianę podejścia: zamiast eliminować zagranicznych dostawców, przedsiębiorstwa chcą wiedzieć, gdzie znajdują się ich najbardziej krytyczne zależności i czy mają możliwość wyjścia z nich.

Ten kierunek wzmacniają również regulacje. Unijny Data Act ma ułatwić przenoszenie usług między dostawcami chmurowymi, a od 12 stycznia 2027 r. znieść opłaty związane ze zmianą dostawcy i transferem danych. Suwerenność cyfrowa coraz wyraźniej przestaje więc oznaczać pochodzenie technologii. Dla biznesu staje się przede wszystkim pytaniem o to, czy w sytuacji kryzysowej rzeczywiście można ją zastąpić.

Idź do oryginalnego materiału