Jedyna ocalała z całej rodziny
W katastrofie pod Adamuz zginęli rodzice dziewczynki, jej 12-letni brat oraz kuzyn. Rodzina Zamorano Alvarez wracała do domu w Aljaraque, niedaleko Huelvy, po weekendowym wyjeździe do Madrytu. Dla dzieci była to wycieczka z okazji święta Trzech Króli obejrzeli musical "Król Lew" i zwiedzili stadion Realu Madryt. Katastrofa przerwała tę podróż w dramatyczny sposób. Spośród pięciu członków rodziny przeżyła tylko najmłodsza.
REKLAMA
"Szła sama po torach"
Dziewczynkę znaleziono nocą, gdy samotnie chodziła po torach kolejowych w pobliżu wykolejonych wagonów. Zajęła się nią funkcjonariuszka Guardia Civil, która wracała prywatnie z weekendowego wyjazdu i znalazła się wśród pierwszych osób pomagających ofiarom. - Kazali mi ją odprowadzić i ani chwili się nie wahałam. Była bardzo zmarznięta, więc trzymaliśmy ją w radiowozie z włączonym ogrzewaniem. Przez cały czas mówiła tylko o swoich rodzicach - relacjonowała w rozmowie z hiszpańską telewizją. Jak dodała, nie zadawała dziecku pytań o rodzinę, bo wiedziała już, co stało się z jej bliskimi.
Zobacz wideo Koalicja może rozwijać kolej, ale splendor spadnie i tak na PiS
Niezwykła odwaga sześciolatki
Według relacji funkcjonariuszki dziewczynka sama wydostała się z rozbitego wagonu. Zdjęła płaszcz i buty, by przecisnąć się przez uszkodzoną konstrukcję pociągu. - Nigdy nie widziałam tak odważnego dziecka. Ona nie zdawała sobie sprawy z tragedii, jaka ją spotkała - mówiła Guardia Civil. Dziewczynka doznała jedynie niewielkiego urazu głowy. Trafiła do szpitala Reina Sofia w Kordobie, gdzie założono jej kilka szwów. w tej chwili przebywa pod opieką dalszej rodziny.
Miasto w żałobie
Śmierć czterech członków rodziny potwierdziły władze Aljaraque. Zamorano Alvarez byli znani także w Punta Umbria, gdzie prowadzili sklep z odzieżą dziecięcą. Burmistrz miasta mówił o "ogromnym bólu i niedowierzaniu", a lokalne władze ogłosiły dni żałoby. - To cud, iż dziewczynka przeżyła, ale nasze miasto jest zdruzgotane - podkreślał burmistrz Aljaraque.
Jedna historia wśród dziesiątek tragedii
Według hiszpańskich mediów liczba ofiar śmiertelnych katastrofy wzrosła do co najmniej 43 osób. Służby ratunkowe wciąż pracują na miejscu, a śledczy badają przyczyny zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości. Rodziny wciąż zgłaszają osoby zaginione, a identyfikacja ofiar postępuje powoli. Władze Hiszpanii ogłosiły trzy dni żałoby narodowej.
Czytaj także: Niemcy alarmują: Europa musi się bronić, inaczej zjedzą nas na śniadanie
Źródła:El Pais, Telecino, Reuters

14 godzin temu



