Hossa na rynku surowców trwa kolejny tydzień, jednak za mocnym wynikiem całego rynku kryje się coraz bardziej zróżnicowany obraz. Indeks Bloomberg Commodity Total Return zmierza do piątego z rzędu tygodniowego wzrostu i kolejnego rekordu, zyskując około 2%. Od początku roku jego wzrost przekroczył już 36%. Gdyby jednak wyłączyć sektor energetyczny, indeks BCOM zyskałby w tym roku jedynie około 13,5%, głównie dzięki zbożom i metalom przemysłowym.
Kluczowe wnioski:
- Energia napędza rekordową hossę: indeks Bloomberg Commodity Total Return zmierza do piątego z rzędu tygodniowego wzrostu i kolejnego historycznego maksimum, napędzany gwałtownymi zwyżkami cen ropy, oleju napędowego i europejskiego gazu ziemnego.
- Szok naftowy staje się ryzykiem makroekonomicznym: zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu podbijają ceny paliw, obawy inflacyjne i rentowności obligacji, zwiększając ryzyko dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.
- Metale tracą wraz ze wzrostem rentowności: złoto testuje najważniejszy poziom wsparcia, podczas gdy premia za miedź wynikająca z ceł gwałtownie się zmniejsza, mimo iż długoterminowe czynniki fundamentalne pozostają sprzyjające.
- Zatłoczone pozycje na rynku rolnym tracą impet: rekordowa skala spekulacyjnych długich pozycji sprawia, iż po wyhamowaniu ostatniego rajdu zboża i surowce rolne wymagają nowych impulsów wzrostowych, aby utrzymać dynamikę.
#REKLAMA
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy edukacyjnej z Saxo Bank.
Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld
EUR aktywów. Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.
Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego
rozliczenie PIT. Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość do 250 EUR na pokrycie
prowizji przez pierwsze 3 miesiące: LINK.
Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, iż rozumiesz to ryzyko.
Po raz kolejny głównym motorem wzrostu była energia, która zyskała około 8% pomimo słabości amerykańskiego gazu ziemnego. Ropa podrożała o blisko 8%, natomiast olej napędowy o około 11%, ponieważ i tak napięta sytuacja na rynku produktów rafineryjnych mierzy się z kolejnym pogorszeniem perspektyw podaży z Bliskiego Wschodu. Największy wzrost w tym tygodniu odnotował europejski gaz ziemny, którego cena wzrosła o 13% do nowego trzyletniego maksimum w związku z napiętą sytuacją podażową przed zbliżającym się okresem szczytowego zimowego popytu.
W innych segmentach rynku obraz jest jednak zupełnie inny. Metale szlachetne zmierzają do trzeciego z rzędu tygodniowego spadku o około 2%. Osłabiły się również metale przemysłowe, tracąc około 1,5%, natomiast sektor rolny pozostaje zasadniczo bez zmian pomimo wyjątkowo silnego napływu funduszy hedgingowych na rynek zbóż i surowców rolnych w ostatnim okresie.
Ta rozbieżność wskazuje na istotną zmianę w obecnej sytuacji na rynku surowców. Szok energetyczny nie tylko podbija już ceny samych surowców. Poprzez wpływ na globalny wzrost gospodarczy, oczekiwania inflacyjne, politykę pieniężną i rentowności obligacji zaczyna jednocześnie tworzyć coraz silniejszą presję na inne segmenty rynku.
Tygodniowe całkowite stopy zwrotu – źródło: Bloomberg i Saxo. Uwaga: wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych rezultatów.Szok energetyczny przybiera na sile
W czwartek ropa Brent podrożała o ponad 6% w związku z nasileniem walk na Bliskim Wschodzie oraz obawami o dostawy z Arabii Saudyjskiej, które zwiększyły ryzyko na i tak już poważnie zakłóconym rynku. Ataki Huti na saudyjską infrastrukturę energetyczną zmusiły część obiektów do wstrzymania działalności, a niepotwierdzone doniesienia wskazywały na uszkodzenie strategicznie ważnego rurociągu East-West prowadzącego do Yanbu. Rurociąg ten, zdolny do transportu około 5 mln baryłek dziennie na eksport, nabrał szczególnego znaczenia w warunkach zakłóceń normalnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Umożliwia bowiem transport saudyjskiej ropy do terminali eksportowych nad Morzem Czerwonym z pominięciem cieśniny.
Dodatkowym impulsem wzrostowym była informacja Arabii Saudyjskiej przekazana OPEC, zgodnie z którą produkcja ropy w sierpniu spadła do 6,23 mln baryłek dziennie – najniższego poziomu od 1990 roku. W połączeniu z serią wzajemnych ataków na statki w rejonie Cieśniny Ormuz spadek ten jeszcze bardziej ograniczył podaż na i tak już napiętym rynku fizycznym.
Skupianie uwagi wyłącznie na ropie Brent może jednak prowadzić do niedoszacowania skali napięć na rynku energii. Jeszcze większej presji podlegają produkty rafineryjne. Olej napędowy ponownie radzi sobie w tym tygodniu lepiej niż ropa, a jego cena znacznie przekracza 200 USD za baryłkę. Średnie destylaty mają najważniejsze znaczenie dla światowej gospodarki – wykorzystuje się je w transporcie drogowym i morskim, lotnictwie, rolnictwie, budownictwie oraz przemyśle. Utrzymujące się wysokie ceny mogą więc gwałtownie przełożyć się na szerszą presję inflacyjną.
To pomaga wyjaśnić, dlaczego ostatni wzrost cen ropy staje się w coraz większym stopniu kwestią makroekonomiczną, a nie tylko historią z rynku surowców. Część nadziei wiąże się w tej chwili z poniedziałkowym spotkaniem ministrów spraw zagranicznych państw Zatoki Perskiej z ich irańskim odpowiednikiem. Oman i Iran starają się uzyskać poparcie dla tymczasowego rozwiązania umożliwiającego zarządzanie żeglugą przez Cieśninę Ormuz.
Ropa Brent, produkty rafineryjne i europejski gaz ziemny w przeliczeniu na USD za baryłkę – źródło: Bloomberg i Saxo.Ropa i inflacja gwałtownie podbijają rentowności obligacji
W czwartek na globalnych rynkach obligacji ponownie doszło do silnej wyprzedaży. Rosnące ceny energii w połączeniu z jastrzębimi sygnałami ze strony Europejskiego Banku Centralnego ponownie wzbudziły obawy, iż inflacja może pozostać podwyższona przez dłuższy czas.
EBC podniósł prognozy inflacji bazowej na najbliższe dwa lata i poprawił prognozę wzrostu gospodarczego na przyszły rok, co wywołało gwałtowną wyprzedaż niemieckich obligacji. Jednocześnie rentowności amerykańskich obligacji skarbowych mocno wzrosły na całej krzywej. Rentowność obligacji dwuletnich podskoczyła o ponad 15 punktów bazowych, przekraczając 4,58% i osiągając nowe maksimum w obecnym cyklu. Rentowność obligacji dziesięcioletnich wzrosła natomiast powyżej 4,96%, ponownie kierując uwagę rynku na psychologicznie istotną granicę 5%.
Wyprzedaż nastąpiła przed piątkową publikacją sierpniowego wskaźnika CPI – ostatnim kluczowym odczytem inflacyjnym przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej zaplanowanym na 15–16 września. Rynek stopy procentowej wycenia w tej chwili prawdopodobieństwo podwyżki na 70%, a jednocześnie w coraz większym stopniu uwzględnia możliwość dwóch kolejnych podwyżek do końca grudnia.
Przedłużający się szok energetyczny może utrzymywać inflację na podwyższonym poziomie, choćby jeżeli rosnące koszty finansowania coraz mocniej ograniczają aktywność gospodarczą. Rynki testują więc zdolność banków centralnych do opanowania ponownej presji inflacyjnej bez wywołania szerszych napięć finansowych.
Złoto między ryzykiem geopolitycznym a rosnącymi rentownościami
Wpływ tej zmiany jest szczególnie widoczny na rynku metali szlachetnych. Ostatni wzrost cen ropy i rentowności obligacji sprowadził złoto w okolice wsparcia na poziomie 4 300 USD, którego jak dotąd nie przełamało. Metal zmierza jednak do trzeciego z rzędu tygodniowego spadku. Na pierwszy rzut oka słabość złota w okresie nasilającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie może wydawać się sprzeczna z intuicją. w tej chwili jednak mechanizm przenoszenia napięć geopolitycznych poprzez ceny energii na rynek obligacji stanowi silną przeciwwagę dla tradycyjnego popytu na bezpieczne przystanie.
Wyższe ceny ropy i paliw podnoszą oczekiwania inflacyjne, co z kolei prowadzi do wzrostu rentowności obligacji skarbowych oraz oczekiwań na dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej. Wraz ze wzrostem kosztu alternatywnego utrzymywania nieoprocentowanego złota wsparcie wynikające z napięć geopolitycznych nie jest w stanie w pełni zrównoważyć presji związanej z wyższymi rentownościami.
Z technicznego punktu widzenia złoto powróciło w okolice dolnego ograniczenia przedziału ukształtowanego po sierpniowym odbiciu. Wsparcie w pobliżu 4 300 USD jak dotąd zapobiegło głębszemu spadkowi w kierunku ugruntowanego poziomu około 4 000 USD. Po stronie wzrostowej najważniejszą barierą pozostaje 200-dniowa średnia krocząca, znajdująca się w tej chwili w okolicach 4 537 USD.
Złoto spot – źródło: Saxo. Uwaga: wyniki historyczne nie gwarantują przyszłych rezultatów.Obecna korekta nie musi podważać pozytywnych perspektyw długoterminowych. Popyt banków centralnych pozostaje silny, obawy dotyczące stabilności finansów publicznych nie zniknęły, a najnowszy szok energetyczny może ostatecznie zwiększyć zainteresowanie ochroną przed inflacją i dywersyfikacją portfela. W krótkim terminie decydujące znaczenie przez cały czas mają jednak kierunek rentowności obligacji i dolara.
Srebro i platyna odnotowały w tym tygodniu jeszcze większe straty, co odzwierciedla ich dodatkową wrażliwość na pogorszenie nastrojów wobec metali przemysłowych.
Premia celna na rynku miedzi zderza się z rzeczywistością
Miedź osiągnęła nowe historyczne maksima w Londynie i Nowym Jorku, po czym nastąpiła gwałtowna korekta, szczególnie widoczna na rynku kontraktów High Grade. Doszło do niej po informacji Reutersa, iż obawy dotyczące inflacji i przystępności cenowej opóźniły decyzję amerykańskiego rządu w sprawie ewentualnego nałożenia ceł na import rafinowanej miedzi.
Oczekiwania dotyczące ceł odegrały w tym roku istotną rolę we wzroście cen miedzi. Inwestorzy i uczestnicy rynku kierowali metal do Stanów Zjednoczonych przed potencjalnym ogłoszeniem decyzji, co doprowadziło do rekordowego wzrostu zapasów na COMEX, a jednocześnie ograniczyło dostępność miedzi w innych częściach świata.
Według najnowszych danych tygodniowych aż 71%, czyli 696 400 ton, widocznych zapasów miedzi monitorowanych przez giełdy znajdowało się w Stanach Zjednoczonych, mimo iż kraj ten odpowiada jedynie za niewielką część globalnej konsumpcji. Mówiąc wprost, miedź zgromadziła się nie tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
Wyprzedaż w tym tygodniu oznacza więc przede wszystkim redukcję premii wynikającej z oczekiwań dotyczących polityki handlowej, a nie nagłe zniknięcie strukturalnych wyzwań na rynku miedzi. Premia notowań w Nowym Jorku względem Londynu zmniejszyła się, ale nie zniknęła. Prawdopodobnie musiałaby przekształcić się w znaczące dyskonto względem Londynu, zanim metal zacząłby wracać na rynki, na których jego fizyczna dostępność pozostaje bardziej ograniczona.
Długoterminowe perspektywy miedzi przez cały czas wspierają ograniczona podaż z kopalń oraz rosnące zużycie związane z rozbudową sieci elektroenergetycznych, energetyką odnawialną, pojazdami elektrycznymi, a także gwałtownie rozwijającą się infrastrukturą sztucznej inteligencji i centrów danych. Gwałtowny spadek opłat przerobowych w Chinach przez cały czas wskazuje na niedobór koncentratu dostępnego dla hut.
Zatłoczone pozycje na rynku rolnym tracą impet
Rynek rolny jest kolejnym przykładem rosnącego znaczenia pozycjonowania inwestorów. W tygodniu zakończonym 1 września łączna długa pozycja netto funduszy zarządzanych w dziesięciu najważniejszych kontraktach terminowych na zboża i surowce rolne wzrosła do rekordowych 1,37 mln kontraktów – najwyższego poziomu od początku porównywalnych danych w 2006 roku. Ich nominalna wartość wyniosła około 53 mld USD.
Wzrost ten zakończył wyjątkowy czterotygodniowy okres, w którym łączna pozycja niemal się potroiła, a indeks Bloomberg Agriculture osiągnął najwyższy poziom od trzech lat. Rekordowe długie pozycje netto odnotowano w kilku poszczególnych kontraktach, m.in. na kukurydzę, cukier, śrutę sojową i bawełnę.
W tym tygodniu sektor rolny ma jednak trudności z kontynuacją wzrostów, a notowania zbóż pozostają zasadniczo bez zmian. Soja osiągnęła najwyższy poziom od 2023 roku, gdy inwestorzy analizowali chińskie zakupy amerykańskich ziaren przed oczekiwanym spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem. Odbicie cen pszenicy zostało z kolei zrównoważone przez realizację zysków na kukurydzy przed piątkową publikacją raportu USDA WASDE.
Raport powinien przynieść dokładniejszą ocenę szkód spowodowanych tego lata przez wysokie temperatury i suszę na amerykańskim Środkowym Zachodzie. Zaktualizowane szacunki plonów, produkcji, zapasów i popytu eksportowego prawdopodobnie pomogą wyznaczyć kolejny kierunek cen zbóż.
Rynek obserwuje również sytuację w regionie Morza Czarnego, gdzie wojna rosyjsko-ukraińska przez cały czas zagraża produkcji, magazynowaniu i infrastrukturze eksportowej. Ponowne wysiłki dyplomatyczne zmierzające do zakończenia konfliktu nie przyniosły dotąd istotnego przełomu. Perspektywa trwalszego zawieszenia broni okresowo ciążyła cenom, zwiększając oczekiwania na poprawę możliwości eksportowych.
Region Morza Czarnego pozostaje jednym z najważniejszych na świecie ośrodków eksportu produktów rolnych, a kolejne rosyjskie ataki podtrzymują uwagę rynku na utrzymujących się zakłóceniach w handlu zbożem i olejami roślinnymi z tego regionu.
Pomimo ostatniej przerwy po silnym wzroście cen, naszym zdaniem podstawowe czynniki i ryzyka wspierające rynek nie zniknęły. Zagrożenia pogodowe związane z El Niño, zakupy Chin, zakłócenia geopolityczne, silny popyt oraz obawy o podaż przez cały czas wspierają część sektora. Przy tak wysokim poziomie pozycjonowania poprzeczka dla dalszych wzrostów znajduje się jednak coraz wyżej.
Rekordowa skala spekulacyjnych długich pozycji oznacza, iż rynek coraz bardziej potrzebuje nowych pozytywnych impulsów już tylko po to, by utrzymać dotychczasową dynamikę. jeżeli ich zabraknie, realizacja zysków i zamykanie długich pozycji mogą spotęgować choćby stosunkowo niewielkie spadki.
O Autorze
Ole Hansen, szef działu strategii rynków towarowych, Saxo Bank. Dołączył do grupy Saxo Bank w 2008 r.. Koncentruje się na dostarczaniu strategii i analiz globalnych rynków towarowych określonych przez fundamenty, nastroje rynkowe i rozwój techniczny. Hansen jest autorem cotygodniowej aktualizacji sytuacji na rynku towarów, a także zapewnia klientom opinie dotyczące handlu towarami pod marką #SaxoStrats. Regularnie współpracuje zarówno z mediami telewizyjnymi, jak i drukowanymi, w tym z CNBC, Bloomberg, Reuters, Wall Street Journal, Financial Times i Telegraph.

3 godzin temu






