Tajemnica włoskich domów za jedno euro. Trzeba się liczyć z ukrytymi kosztami

9 godzin temu

Za jedno euro możesz stać się właścicielem domu we Włoszech. Takie oferty od lat kuszą na rynku. Jednak program sprzedaży nieruchomości w słonecznej Italii nie jest tak kolorowy. Okazuje się, iż zakup domu to dopiero początek długiego procesu, który wiąże się ze znacznymi nakładami finansowymi. Dodatkowo trzeba pokonać bariery biurokratyczne, a na właścicieli czeka szereg nowych obowiązków.

pixabay/tomek999
Zdj. ilustracyjne/ Tajemnica włoskich domów za jedno euro

Program sprzedaży domów we Włoszech za symboliczne jedno euro od lat przyciąga uwagę obcokrajowców, ale rzeczywisty koszt takiego mieszkania okazuje się znacznie wyższy - informuje brytyjski portal Express.

Wyjaśniono, iż program powstał jako sposób na rewitalizację małych miasteczek i wsi, których populacja gwałtownie maleje z powodu odpływu młodych ludzi.

Opuszczone domy są przekazywane nowym właścicielom za symboliczną kwotę, aby stymulować renowację zabytkowych budynków i przywrócić życie wyludnionym miejscowościom.

Jak zauważa program, domy sprzedawane są za symboliczne euro właśnie dlatego, iż sami Włosi ich nie potrzebują. A ci, którzy je kupią, będą musieli wydać mnóstwo pieniędzy na remont.

Tajemnica włoskich domów za jedno euro. Są wysokie ukryte koszty

Jeden z internetowych influencerów - Ben Morris - udał się na Sycylię, aby na własne oczy zobaczyć, jak działa ten program. Mężczyzna spotkał w miasteczku Sambuca di Sicilia z agentem nieruchomości.

Ten wyjaśnił Morrisowi, iż chociaż projekt znany jest jako sprzedaż domów za jedno euro, w praktyce wszystko odbywa się w drodze przetargu. Oznacza to, iż oferenci mogą zaoferować wyższą kwotę. Dotyczy to szczególnie tych ofert, które są uznane za atrakcyjne.

ZOBACZ: Włochy chcą zbudować najdłuższy most świata. UE może zablokować projekt

Tu właśnie tkwi pierwszy niuans programu. Choć cena wywoławcza może rzeczywiście wynosić zaledwie jedno euro, rzeczywisty koszt zakupu poszczególnych obiektów podczas aukcji sięga niekiedy kilku tysięcy euro.

Influencer znalazł jeden z takich domów na sprzedaż. Po obejrzeniu nieruchomości okazało się, iż jej stan daleki jest od nadającego się do zamieszkania. Podczas prezentacji Morris został poproszony, aby poruszać się wzdłuż ścian, by nie wpaść przez podłogę.


"Dlatego wiele z tych domów sprzedaje się tak tanio. Trzeba będzie przeprowadzić remonty i wydać pieniądze, żeby nadawały się do zamieszkania" - zauważył Morris.

Domy we Włoszech za symboliczne euro? Nie wszystko jest takie różowe

Jednak naprawy nie są ostatnią pozycją na liście wydatków. Kupujący muszą również zapłacić za usługi notarialne i sporządzenie niezbędnych dokumentów. W niektórych przypadkach konieczne jest zobowiązanie do zachowania pierwotnego wyglądu nieruchomości, a także utrzymywania go we właściwym stanie.

Portal przytoczył historię Amerykanki, która kupiła dom za 5 000 euro (ok. 22 tys. złotych - red.). Z powodu atrakcyjnej oferty, kobieta zdecydowała się na dokupienie sąsiedniej nieruchomości.

ZOBACZ: Uciekła z kuponem, licząc na fortunę. Włoska narzeczona błędnie odczytała cyfrę

Za kompleksowy remont obu budynków oraz potrzebną do tego dokumentację zapłaciła 390 000 euro (ok. 1,7 mln złotych - red.), co znacznie przekroczyło pierwotną cenę zakupu.


Italia od lat przyciąga nie tylko kuchnią i zabytkami, ale także możliwością interesujących inwestycji w nieruchomości. Jednak, aby zakosztować takiego życia, trzeba mieć więcej niż jedno euro w kieszeni.

Idź do oryginalnego materiału