Tak się zaczyna spirala. Co piąty Polak spłaca długi kolejną pożyczką

5 godzin temu

Rynek finansowy daje dziś szybki dostęp do pieniędzy – często wystarczy kilka kliknięć. Jednak łatwość zaciągania zobowiązań nie oznacza, iż łatwo je potem spłacić. Co piąta osoba przyznaje, iż zaciągnęła pożyczkę pozabankową wyłącznie po to, by spłacić poprzednie długi. To sygnał ostrzegawczy, który pokazuje, jak łatwo wpaść w spiralę zadłużenia.


Biuro Informacji Kredytowej (BIK) jako partner merytoryczny dołącza do kampanii „Stop Spirali Zadłużenia”, stawiając na edukację i świadome zarządzanie finansami.

Dług to codzienność. Problem zaczyna się później


Raty kredytów, czynsz, rachunki za energię czy telefon – zobowiązania finansowe są stałym elementem domowego budżetu. Same w sobie nie stanowią zagrożenia. Kłopot pojawia się wtedy, gdy miesięczne dochody przestają wystarczać na ich terminową spłatę, a zaległości rosną wraz z odsetkami.


Polacy aktywnie korzystają z finansowania konsumenckiego. W ciągu roku jeden klient potrafi sięgnąć choćby dziesięć razy po pożyczki pozabankowe, zwykle na niewielkie kwoty i krótki okres. Jednocześnie średnia wartość kredytu gotówkowego zaciąganego na 46 miesięcy to około 26 tys. zł. Bez planu i kontroli nad własną zdolnością kredytową taka aktywność może gwałtownie przeciążyć budżet.


Z badania opinii konsumenckiej Quality Watch z 2025 roku wynika, iż 20 proc. respondentów przyznało się do zaciągnięcia pożyczki wyłącznie w celu spłaty wcześniejszego zobowiązania. To klasyczne rolowanie długu – mechanizm, w którym nowe finansowanie nie rozwiązuje problemu, ale go pogłębia.


– Dziś można wziąć pożyczkę lub kredyt bardzo szybko, choćby „na klik”. Jednak szybka oferta nie zwalnia z odpowiedzialności i ostrożności. Klienci powinni mieć pewność, iż ich decyzja o kredycie czy nowej pożyczce opiera się na rzetelnych danych o ich sytuacji finansowej. Naturalnym powinno być sprawdzanie historii i zdolności kredytowej z przeświadczeniem, iż jest to forma ochrony konsumenta, a nie przeszkoda. Służą temu dostępne narzędzia, są niczym drogowskaz do podejmowania przemyślanych i bezpiecznych dla naszego portfela decyzji finansowych. Wystarczy tylko zacząć korzystać. To wiedza na wyciagnięcie ręki i dobry nawyk – tłumaczy Małgorzata Bielińska, dyrektor ds. edukacji w Grupie BIK.


BIK podkreśla, iż popularyzacja wiedzy ekonomicznej to realny sposób na ograniczenie nadmiernego zadłużenia. Dlatego instytucja dołączyła do kampanii „Stop Spirali Zadłużenia”, pokazując, jak korzystać z dostępnych danych i budować nawyk regularnej kontroli własnej historii kredytowej.

Zadłużenie to także stres i wstyd


Długi nie kończą się na liczbach. Coraz częściej przekładają się na relacje rodzinne i dobrostan psychiczny. Osoby znajdujące się w spirali zadłużenia nierzadko izolują się, próbują radzić sobie same i sięgają po ryzykowne oferty typu „kredyt bez BIK” czy „bez wiedzy małżonka”.


Zaledwie 14 proc. uczestników ankiety przeprowadzonej w ramach kampanii przyznało, iż otwarcie mówiłoby o swoich długach. Wysoki poziom wstydu sprawia, iż wiele osób zwleka z szukaniem pomocy i pozwala problemowi narastać.


BIK zwraca uwagę, iż udawanie, iż „jakoś to będzie”, to najgorsza strategia. Długi nie znikają same. Im wcześniej pojawi się reakcja – rozmowa z bliskimi, doradcą finansowym czy bezpośrednio z bankiem – tym większa szansa na odzyskanie kontroli.

Jak wyjść ze spirali?


Pierwszym krokiem powinien być pełny wgląd w aktualny stan zobowiązań. Centralna baza BIK pozwala sprawdzić listę zaciągniętych i spłacanych kredytów oraz pożyczek. Do tego warto doliczyć stałe koszty – czynsz, rachunki, opłaty za media czy umowy telekomunikacyjne – by zobaczyć realne obciążenie budżetu.


Drugim krokiem jest kontakt z instytucją finansową. Banki i firmy pożyczkowe dysponują rozwiązaniami, które mogą pomóc w trudnej sytuacji – od odroczenia części rat, przez wydłużenie okresu kredytowania, po konsolidację zobowiązań.

Pięć zasad bezpiecznego pożyczania


Eksperci przypominają, iż suma miesięcznych rat nie powinna przekraczać połowy dochodu. To prosta zasada, która może uchronić przed przeciążeniem budżetu. W codziennej praktyce warto też nie kupować pod wpływem impulsu. Raty są narzędziem, dlatego nie wolno traktować ich jak „darmowych pieniędzy”. Warto również kontrolować historię kredytową i pożyczać tylko tyle, ile jest się w stanie spłacić.


Ważne jest, żeby nie zaciągać kolejnego długu, by spłacić poprzedni. Aby odpowiedzialnie zarządzać pieniędzmi, dobrze jest też płacić raty terminowo – w ten sposób buduje się wiarygodność kredytową. Co więcej, w razie problemów trzeba reagować natychmiast i od razu kontaktować się z bankiem lub firmą pożyczkową, zamiast czekać na przypomnienie od wierzycieli.


BIK podkreśla, iż świadome korzystanie z kredytów i pożyczek to nie tylko kwestia finansów, ale także stabilności życiowej. Edukacja, dostęp do rzetelnych danych i proste nawyki mogą stać się skuteczną barierą przed wpadnięciem w spiralę zadłużenia.




Polecamy także:



  • Sytuacja finansowa rolników. Spadek cen skupu i długi ciągną ich w dół

  • Dolar traci po wyroku Sądu Najwyższego USA. Nowy chaos celny wstrząsa rynkami

  • Sprzedaż detaliczna zaskoczyła na plus. Samochody w dół, odzież i żywność w górę

Idź do oryginalnego materiału