Tesla zaprezentowała nową wersję długo oczekiwanego Roadstera. Elektryczny supersamochód wykorzystuje system podciśnienia oraz dysze zasilane sprężonym gazem, dzięki którym może wykonywać krótkie skoki, obracać się w powietrzu, a choćby utrzymywać się na odwróconej rampie. Elon Musk zapowiedział rozpoczęcie produkcji w 2028 roku. Dla inwestorów ważniejsze od samego pokazu pozostają jednak kwestie homologacji, ceny i wiarygodności harmonogramu.
Pokaz odbył się w czwartek wieczorem czasu amerykańskiego w ośrodku testowym SpaceX w McGregor w Teksasie. Na scenie pojawili się m.in. Elon Musk, szef designu Tesli Franz von Holzhausen oraz wiceprezes ds. inżynierii pojazdów Lars Moravy.
Zaprezentowany samochód wjechał na zakrzywioną rampę, utrzymał się przez chwilę w pozycji odwróconej, a następnie wykonał obrót w powietrzu i wylądował na kołach. Tesla pokazała również przejazd, podczas którego Roadster uniósł się nad ustawionymi pojazdami.
Nie oznacza to jednak, iż mamy do czynienia z samochodem latającym w tradycyjnym rozumieniu tego określenia. Widowiskowe manewry umożliwia system wentylatorów wytwarzających podciśnienie oraz zestaw dysz wykorzystujących sprężony gaz. Według relacji z prezentacji wariant Rocket korzysta z dziesięciu takich dysz, zasilanych przez zbiorniki mieszczące łącznie około 600 litrów sprężonego powietrza. System pozwala na krótkotrwałe wytworzenie ciągu, ale nie umożliwia długiego, kontrolowanego lotu na wzór samolotu.
Kwestie bezpieczeństwa, homologacji oraz dopuszczenia najbardziej zaawansowanych funkcji do użytku na drogach publicznych pozostają nierozstrzygnięte. Jak zaznacza Reuters, legalność wykorzystania takich rozwiązań w normalnym ruchu nie jest w tej chwili jasna.
Trzy wersje i osiągi bez niezależnego potwierdzenia
Tesla przewiduje trzy konfiguracje nowego Roadstera. Podstawowa wersja Performance ma być dwuosobowym samochodem drogowym z aktywną aerodynamiką i wielotrybowym systemem podciśnienia. Wariant Thrust otrzyma dodatkowe dysze przyspieszające, natomiast jednoosobowy Rocket – pełny zestaw dysz umożliwiających ruch pionowy i obrót w powietrzu.
Podczas prezentacji Tesla pokazała przejazd, w którym samochód miał rozpędzić się od 0 do 60 mil na godzinę, czyli około 97 km/h, w czasie krótszym niż jedna sekunda. Producent deklaruje również prędkość maksymalną przekraczającą 230 mil na godzinę, a więc około 370 km/h, oraz zasięg ponad 300 mil – około 480 km.
Wszystkie te dane należy na razie traktować jako deklaracje producenta. Nie zostały one potwierdzone w niezależnych testach ani w ramach procedur homologacyjnych. Tesla nie przedstawiła również pełnej specyfikacji akumulatora, masy pojazdu, czasu uzupełniania sprężonego gazu ani zasad korzystania z dysz poza zamkniętym torem.
Cena pozostaje tajemnicą. Rezerwacja to koszt choćby 250 tys. dolarów
Firma nie podała ceny żadnej z nowych wersji. W 2017 roku, gdy po raz pierwszy pokazano koncepcję Roadstera drugiej generacji, Tesla mówiła o cenie bazowej wynoszącej około 200 tys. dolarów. Nie ma jednak potwierdzenia, iż kwota ta pozostaje aktualna.
Tesla ponownie przyjmuje rezerwacje. W przypadku wersji Performance wymagany jest depozyt w wysokości 50 tys. dolarów – 5 tys. dolarów przy składaniu zamówienia oraz kolejne 45 tys. dolarów w ciągu dziesięciu dni. Według Reutersa rezerwacja ograniczonego wariantu Thrust wymaga wpłaty 250 tys. dolarów. Rocket ma być oferowany wyłącznie na zaproszenie. Depozyt nie jest przy tym ceną samochodu.
Nowa konstrukcja wyraźnie różni się od prototypu z 2017 roku. Pierwotnie Tesla zapowiadała cztery miejsca, zasięg około 620 mil, czyli 1000 km, oraz rozpoczęcie dostaw w 2020 roku. w tej chwili samochód ma najwyżej dwa miejsca, deklarowany zasięg spadł do ponad 300 mil, a produkcja została przesunięta na 2028 rok. Roadster jest już zatem opóźniony o co najmniej osiem lat względem pierwszego harmonogramu.
Bardziej wizytówka technologiczna niż filar wyników Tesli
Z perspektywy inwestorów Roadster ma przede wszystkim znaczenie wizerunkowe. Ma pełnić funkcję tzw. halo car – kosztownej i produkowanej w niewielkiej liczbie technologicznej wizytówki marki. Analityk Morningstar Seth Goldstein szacuje, iż Tesla może sprzedawać około 2 tys. egzemplarzy rocznie. To kilka wobec 1,64 mln samochodów dostarczonych przez firmę w całym 2025 roku.
Sam Musk przyznawał wcześniej, iż Roadster nie wpłynie w istotny sposób na wyniki finansowe spółki. Znacznie ważniejsze pozostają sprzedaż Modeli 3 i Y, rozwój usług autonomicznej jazdy, robotaksówki Cybercab, magazyny energii oraz humanoidalny robot Optimus.
Sytuacja podstawowego biznesu motoryzacyjnego Tesli zaczęła się jednak poprawiać. W trzecim kwartale 2026 roku spółka dostarczyła 486 532 samochody, wyraźnie powyżej oczekiwań rynku. Według wyliczeń Reutersa firma potrzebuje co najmniej 311 448 dostaw w czwartym kwartale, aby uniknąć trzeciego z rzędu rocznego spadku sprzedaży. Pełne wyniki za trzeci kwartał zostaną opublikowane 21 października.
Efektowny pokaz nie usuwa ryzyka wykonawczego
Roadster potwierdza, iż Tesla przez cały czas potrafi przyciągać uwagę rozwiązaniami wykraczającymi poza standardową motoryzację. Połączenie aktywnej aerodynamiki, systemu podciśnienia i technologii opracowanych wspólnie ze SpaceX może mieć znaczenie także dla przyszłych projektów firmy.
Z punktu widzenia rynku najważniejsze pozostaje jednak nie to, czy prototyp potrafi wykonać efektowny skok, ale czy Tesla zdoła wprowadzić go do produkcji zgodnie z zapowiedzią. Po niemal dziewięciu latach od pierwszej prezentacji deklarowany termin 2028 roku należy traktować jako cel, a nie przesądzoną datę.
Dopiero publikacja pełnej specyfikacji, uzyskanie wymaganych homologacji, podanie cen i uruchomienie seryjnej produkcji pokażą, czy Roadster stanie się realnym produktem, czy przede wszystkim spektakularnym demonstratorem możliwości Tesli i SpaceX.
Źródła: Tesla Investor Relations, Reuters

2 godzin temu



![WTA Wuhan: Kiedy Iga Świątek gra z Ann Li? O której? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/-/000NEZGU5CCQPADX-C461.jpg)



