10 września 2026 r. Oracle i Adobe opublikują wyniki tego samego dnia. To jeden z najciekawszych punktów odniesienia w trwającym boomie na sztuczną inteligencję.
Najważniejsze wnioski
- Oracle musi wykazać, iż gigantyczne wydatki na AI przełożą się poprzez zakontraktowany popyt na stabilne i powtarzalne przepływy pieniężne.
- Adobe musi pokazać, iż AI wspiera procesy twórcze, zamiast sprzyjać zastępowaniu profesjonalnego systemu tańszymi alternatywami.
- Dla inwestorów mniej liczy się sam wzrost w obszarze AI, a bardziej to, jak kapitałochłonny jest ten wzrost oraz jak trwałe są przychody od klientów.
#REKLAMA
Artykuł powstał w ramach płatnej współpracy edukacyjnej z Saxo Bank.
Poznaj Saxo Bank – duński bank dla inwestorów, któremu zaufało ponad 1,5 mln klientów, powierzając ponad 150 mld
EUR aktywów. Dzięki platformom Saxo możesz inwestować na ponad 50 giełdach na całym świecie, m.in. w akcje, ETF-y i obligacje.
Polscy inwestorzy mają dostęp do obsługi klienta w języku polskim oraz raportu podatkowego ułatwiającego
rozliczenie PIT. Sprawdź szczegóły promocji, w ramach której nowi klienci mogą otrzymać równowartość do 250 EUR na pokrycie
prowizji przez pierwsze 3 miesiące: LINK.
Handel instrumentami finansowymi jest ryzykowny. Zawsze najpierw upewnij się, iż rozumiesz to ryzyko.
Oracle sprzedaje bazy danych, oprogramowanie biznesowe i usługi chmurowe. Jego wyzwanie jest bardzo konkretne: zbudować wystarczającą moce obliczeniowe w centrach danych, by obsłużyć gwałtownie rosnący popyt na AI, a jednocześnie nie dopuścić, by inwestycje podkopały ekonomikę modelu biznesowego.
Adobe sprzedaje oprogramowanie kreatywne oraz do pracy z dokumentami, takie jak Photoshop i Acrobat. Jego wyzwanie jest niemal odwrotne: AI obniża koszt tworzenia treści i upraszcza sam proces. Adobe musi wykazać, iż łatwiejsze tworzenie sprawia, iż cały ekosystem Adobe staje się bardziej wartościowy, a nie mniej potrzebny.
Oracle potrzebuje, by popyt na AI osiągnął naprawdę dużą skalę. Adobe potrzebuje, by tworzenie z wykorzystaniem AI nie stało się nadmiernie łatwe.
Problem Oracle: wzrost, który pożera gotówkę
Historia Oracle w obszarze AI jest już imponująca. W roku fiskalnym 2026 przychody wzrosły o 17%, przychody z infrastruktury chmurowej w czwartym kwartale zwiększyły się o 93%, a portfel kontraktów sięgnął 638 mld USD.
Problemem nie jest popyt. Problemem jest rachunek.
W roku fiskalnym 2026 Oracle przeznaczył ok. 55,7 mld USD na nakłady inwestycyjne, przy przepływach pieniężnych z działalności operacyjnej na poziomie ok. 32 mld USD. Innymi słowy, nakłady inwestycyjne stanowiły ok. 174% przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej, co przełożyło się na ujemny wolny przepływ pieniężny.
Te wydatki wciąż mogą generować wartość. Pytanie brzmi, czy przyszłe zwroty uzasadnią dzisiejsze nakłady.
Klienci przedpłacili lub bezpośrednio sfinansowali zakup procesorów graficznych o wartości ok. 75 mld USD na potrzeby dużych kontraktów AI. To zmniejsza ciężar finansowania po stronie Oracle. Inwestorzy i tak powinni obserwować, jak gwałtownie ten portfel zamówień przekłada się na realne przychody i ile gotówki pozostaje po zbudowaniu nowych mocy obliczeniowych.
Problem Adobe: przewaga konkurencyjna, którą AI może przedefiniować
Adobe startuje z przeciwnej pozycji wyjściowej. W ostatnim kwartale wygenerował ok. 2,2 mld USD gotówki z działalności operacyjnej, wydając zaledwie 58 mln USD na nieruchomości i sprzęt.
To bardzo atrakcyjna ekonomika oprogramowania. Tyle iż AI uderza w samą „rzadkość”.
Photoshop zyskał na wartości m.in. dlatego, iż wysokiej jakości tworzenie cyfrowe wymagało specjalistycznych narzędzi i umiejętności. Generatywna AI pozwala dziś niemal każdemu stworzyć wiarygodny obraz na podstawie jednego zdania. Canva, Figma i narzędzia natywnie oparte na AI jeszcze bardziej obniżają barierę wejścia.
Obrona Adobe staje się coraz wyraźniejsza. Zamiast polegać wyłącznie na Firefly, firma coraz częściej pozwala klientom korzystać z zewnętrznych modeli, w tym modeli OpenAI, bezpośrednio w przepływach pracy Adobe. Fosa może przesunąć się z posiadania najlepszego modelu w stronę bycia miejscem, w którym profesjonaliści tworzą, edytują, zatwierdzają i publikują.
Roczne przychody powtarzalne (ARR) z produktów AIfirst w Adobe, czyli przychody z nowszych rozwiązań opartych na AI, przekroczyły w drugim kwartale 500 mln USD i były trzykrotnie wyższe niż rok wcześniej. To jednak wciąż kilka wobec całej bazy subskrypcyjnej Adobe.
Testem jest monetyzacja. Czy AI przyciąga użytkowników, poprawia retencję klientów i uzasadnia wyższe ceny, czy jedynie staje się kolejną funkcją, którą Adobe musi dodać?
Adobe wchodzi też w sezon wyników ze zmianą na szczycie. 1 grudnia stanowisko prezesa obejmie Anil Chakravarthy. Akcje Adobe zamknęły się 4 września na poziomie 266,51 USD, po spadku tego dnia o 6,7%, i były mniej więcej o 18% niżej niż na początku 2026 r.
Ten sam boom, różne fosy konkurencyjne
Szersza lekcja wykracza poza te dwie spółki.
Budowa infrastruktury AI zwykle wymaga ogromnych nakładów kapitałowych na starcie. Taka fosa konkurencyjna może wynikać ze skali, dostępu do układów scalonych i energii, długoterminowych kontraktów oraz wysokiego wykorzystania infrastruktury. Oprogramowanie wymaga mniej kapitału rzeczowego, ale AI sprawia, iż niegdyś unikalne funkcje stają się łatwe do skopiowania.
Samo tempo wzrostu kilka mówi inwestorom. Lepsze pytanie brzmi: ile kapitału trzeba zaangażować, by ten wzrost osiągnąć, oraz co powstrzymuje konkurencję przed przejęciem tych przychodów.
Oracle musi udowodnić, iż popyt jest ekonomicznie uzasadniony. Adobe musi udowodnić, iż jego przewaga jest trwała.
Ryzyka
Oracle: sygnałami ostrzegawczymi są wolniejsze przekładanie się portfela zamówień na przychody, opóźnienia w budowie centrów danych albo kolejny skok zapotrzebowania na finansowanie.
Adobe: obserwuj retencję klientów, politykę cenową i wzrost subskrypcji związanych z AI. jeżeli wykorzystanie AI rośnie, a wydatki klientów nie, produkt może poprawiać się szybciej niż jego monetyzacja. Zmiana przywództwa zwiększa ryzyko realizacyjne.
Przewodnik dla inwestorów
- Oddziel wzrost przychodów od generowania gotówki. Szybki wzrost finansowany jeszcze szybszymi wydatkami to co innego niż wzrost małokapitałochłonny.
- W przypadku Oracle zwracaj uwagę na tempo przekładania się portfela zamówień na przychody i gotówkę, nie tylko na wielkość portfela. Kontrakty liczą się najbardziej wtedy, gdy materializują się w przepływach pieniężnych.
- W przypadku Adobe śledź, czy AI faktycznie poprawia liczbę subskrypcji, retencję klientów i siłę cenową, zamiast być jedynie kolejną funkcją.
- W całym obszarze AI pytaj, co pozostaje rzadkie: układy scalone, energia, przepływy pracy, dystrybucja, dane czy zaufanie klientów.
Dwa testy, jedna lekcja
Oracle i Adobe publikują wyniki tego samego wieczoru, ale mierzą się z odwróconymi wersjami tego samego problemu. Oracle ma kolejkę klientów po dostęp do mocy obliczeniowych AI i musi udowodnić, iż zbuduje ich wystarczająco dużo, nie poświęcając zbyt wiele gotówki. Adobe już generuje obfite przepływy pieniężne i musi wykazać, iż AI nie uczyni jego podstawowej propozycji wartości zbyt powszechną.
W tym tkwi praktyczna lekcja dla inwestorów. Fosa konkurencyjna to nie szybki wzrost, rozpoznawalna marka czy etykietka „AI”. To zdolność osiągania atrakcyjnych zwrotów wtedy, gdy konkurenci nie są w stanie łatwo odtworzyć ekonomiki modelu biznesowego. Oracle potrzebuje, by AI osiągnęła naprawdę dużą skalę. Adobe potrzebuje, by tworzenie z wykorzystaniem AI nie stało się zbyt łatwe. Czwartkowe liczby będą ważne, ale te dwa pytania są ważniejsze.
Autor: Ruben Dalfovo, Strateg ds. inwestycji w Saxo Bank

7 godzin temu




!["Nic dwa razy się nie zdarza". A jednak... [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a9f17181536c1_46366964.jpg)


