TLK Sudety i Szczeliniec: spółka ujawnia dane po interwencji poselskiej

8 godzin temu
Zdjęcie: A red train arrives at a snowy winter railway platform under falling snowflakes.


Spóźnienia, awarie silników, zastępcze autobusy zamiast pociągów. Dla pasażerów TLK Sudety i TLK Szczeliniec zima 2025/2026 nie była przyjemna. Ale teraz przynajmniej wiadomo, co się działo — bo posłanka Paulina Matysiak postanowiła wyciągnąć to na światło dzienne.

Sygnały z trasy

Do biura poselskiego Pauliny Matysiak trafiały skargi pasażerów korzystających z połączeń na Podsudeckiej Magistrali Kolejowej. Odwoływane kursy, siady taboru, zamiana na autobus i miejsca siedzące niezgodne z biletami — w telegraficznym skrócie taka była codzienność na trasach obsługiwanych przez dwa pociągi: TLK Sudety i TLK Szczeliniec. Posłanka skierowała interwencję do prezesa zarządu PKP Intercity, Janusza Malinowskiego. Pytała o skalę problemu, jego przyczyny i to, co spółka zamierza z tym zrobić.

Ile kursów padło

W odpowiedzi PKP Intercity podało liczby. W okresie od 1 stycznia do 13 maja 2026 r. obydwa pociągi były zaplanowane do kursowania łącznie 532 razy. Odwołany w całości został jeden kurs — Szczeliniec nr 63106, 27 stycznia. Częściowych odwołań na odcinkach tras było 17. Razem daje to 3,2% wszystkich zaplanowanych kursów.

Jednocześnie spółka podała, iż pełną zaplanowaną trasę zrealizowało 96,99% kursów Sudetów i 96,24% kursów Szczelińca. Na papierze wygląda to nieźle. Problem w tym, iż te kilka procent, które nie dojechało — dało się pasażerom wyraźnie we znaki.

Winne silniki i mróz

Spółka nie owijała w bawełnę jeżeli chodzi o przyczyny. Największy kłopot sprawiały pojazdy serii SD85 — konkretnie ich silniki spalinowe. PKP Intercity przyznało, iż przy temperaturach poniżej minus 15 stopni Celsjusza wydajność układu ogrzewania wyraźnie maleje, a usterka silnika oznaczała jednocześnie brak ogrzewania i klimatyzacji w całym pojeździe. Do tego dochodziły awarie drzwi, usterki rozjazdów i problemy z obwodami kontroli zajętości torów po stronie PKP PLK.

Kontrahent odpowiedzialny za utrzymanie taboru — firma SKPL — zbadał, czy da się technicznie oddzielić problemy z ogrzewaniem od awarii silników. Okazało się, iż nie. Spółka zapewnia jednak, iż aktualny problem z silnikami został rozwiązany i zabezpieczono rezerwę pojazdów na wypadek kolejnych kłopotów.

Ankieta, której nie ma — i ta, którą właśnie uruchomiono

Na pytanie o analizę wpływu utrudnień na frekwencję i zaufanie pasażerów PKP Intercity odpowiedziało szczerze: dedykowanych badań dla Sudetów i Szczelińca po prostu nie prowadzono. Dopiero od 22 kwietnia tego roku w aplikacji przewoźnika działa funkcja umożliwiająca ocenę podróży. Do 13 maja ankiety wypełniło 110 pasażerów obu pociągów, a średnia ocena wyniosła 4 w skali pięciostopniowej. W zebranych opiniach nie pojawiły się, według spółki, uwagi dotyczące opóźnień ani komunikacji zastępczej.

Spółka zaznaczyła też, iż niewielkie wahania frekwencji na Sudetach i Szczelińcu wiążą się ze zmianami w rozkładzie jazdy — Szczeliniec od marca jedzie do Krakowa Płaszów, omijając Kraków Główny, a Sudety zmieniły godzinę odjazdu z Krakowa. Przyczyna? Prace modernizacyjne na torach PKP PLK, z którymi nic się nie da zrobić.

Co dalej z magistralą

Odpowiedź PKP Intercity jest rzeczowa i — w odróżnieniu od wielu interwencji poselskich kończących się ogólnikami — zawiera twarde dane. Czy jednak 3,2% odwołanych kursów to wynik do zaakceptowania dla pasażerów, którzy regularnie jeżdżą tą trasą? Tego spółka już nie ocenia.

Idź do oryginalnego materiału