
- Co trzeci schabowy na polskim stole pochodzi z rodzimej hodowli, a liczba gospodarstw produkujących wieprzowinę spadła od 2009 roku o 90 procent. Mimo to fundusze promocji mięsa mają się świetnie, a ich przedstawiciele latają do Wietnamu czy RPA za pieniądze potrącane rolnikom – grzmi Hubert Ojdana, rolnik z Podlasia po burzliwym spotkaniu w ministerstwie rolnictwa.
















