
- Nie wiem kto jest researcherem u premiera Morawieckiego od spraw rolnych (choć się domyślam), ale te dane przedstawione przez niego są z czapy. Po pierwsze ceny pszenicy i kukurydzy, to nie wiem skąd wzięte. Do tego 1400 zł dopłaty do produkcji do tony? Czy naprawdę wszelkiej maści daniny, dopłaty to rozwiązanie dla strukturalnych problemów rolnictwa? – pyta Jacek Słoma – rolnik z Podlasia.

















