Na rynku trzody chlewnej pojawił się pierwszy od dłuższego czasu wyraźny sygnał zmiany trendu. W ciągu tygodnia ceny skupu żywca wieprzowego wzrosły o kilka groszy, co w realiach ostatnich miesięcy ma duże znaczenie. To nie przypadek, ale efekt jednoczesnego działania dwóch czynników – ograniczonej podaży i rosnącego popytu przed sezonem grillowym.
Tucznik odbija po spadkach. Czy to początek wzrostów?Mniej świń na rynku, więcej chętnych do zakupu
Podstawą obecnych wzrostów jest wyraźne usztywnienie podaży. Jak wskazują dane z początku kwietnia, pogłowie trzody chlewnej w Polsce spadło o około 100 tys. sztuk, co bezpośrednio przełożyło się na mniejszą dostępność tuczników w wielu regionach.
Do tego dochodzi zachowanie samych producentów. Coraz więcej hodowców wstrzymuje sprzedaż, licząc na dalsze podwyżki. W praktyce oznacza to, iż żywiec znika z rynku szybciej, niż trafia do ubojni, co automatycznie podbija ceny.
– Wzrost cen jest bezpośrednią reakcją na ograniczoną podaż oraz rosnące zapotrzebowanie zakładów ubojowych – podkreśla Aleksander Dargiewicz ze związku Polpig.
Grill już wpływa na rynek
Drugim elementem układanki jest sezonowość. Zbliżająca się majówka i okres grillowy co roku zwiększają zapotrzebowanie na mięso wieprzowe. Zakłady ubojowe zaczynają więc wcześniej zabezpieczać surowiec, co dodatkowo podgrzewa rynek.
To moment, w którym nawet niewielkie niedobory podaży mogą gwałtownie przełożyć się na wzrost cen.
Ceny rosną, ale wciąż daleko do zeszłorocznych poziomów
Aktualne stawki pokazują lekkie odbicie, choć przez cały czas pozostają wyraźnie niższe niż rok temu.
W skupach krajowych:
- 4,50–6,20 zł/kg – tyle płaci się za tuczniki w wadze żywej,
- 6,50–8,00 zł/kg – wynoszą stawki w klasie E (wbc).
Średnia cena żywca osiągnęła poziom 5,51 zł/kg, co oznacza wzrost o 3 grosze w skali tygodnia. Jeszcze miesiąc temu było to około 5,15 zł/kg, więc kierunek zmian jest wyraźny.
Jednocześnie warto przypomnieć, iż rok temu rolnicy otrzymywali średnio 6,59 zł/kg, co pokazuje skalę wcześniejszych spadków.
W przypadku klasy E średnia wynosi w tej chwili 7,33 zł/kg, również notując delikatny wzrost. To jednak przez cały czas wyraźnie mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Maciory bez większych zmian
Na tle tuczników rynek macior pozostaje stabilny. Ceny utrzymują się w przedziale 2,00–4,00 zł/kg, ze średnią około 3,09 zł/kg. To niewielka zmiana względem poprzedniego tygodnia i brak wyraźnego impulsu wzrostowego.
Zagranica stoi w miejscu, kurs robi różnicę
Na kluczowych rynkach europejskich sytuacja jest spokojniejsza. W Niemczech i Danii ceny tuczników pozostały bez zmian, co oznacza brak impulsu zewnętrznego dla polskiego rynku.
Jednak z perspektywy krajowych producentów znaczenie mają kursy walut. W ostatnich dniach sprawiły one, iż realne ceny zagraniczne lekko spadły, co ogranicza potencjał dalszych podwyżek w Polsce.
Rynek wchodzi w fazę napięcia
Obecna sytuacja to klasyczny moment przejściowy. Z jednej strony podaż jest ograniczona, z drugiej popyt sezonowo rośnie. To tworzy warunki do dalszych podwyżek, ale jednocześnie rynek pozostaje bardzo wrażliwy na zmiany.
Jeśli niedobór żywca się utrzyma, kolejne tygodnie mogą przynieść dalszy wzrost cen. jeżeli jednak podaż nagle się zwiększy – np. przez sprzedaż przetrzymywanych partii – rynek równie gwałtownie może wyhamować.
Na dziś jedno jest pewne: po długim okresie stagnacji rynek trzody znów zaczyna żyć, a każdy grosz zmiany ma znaczenie dla opłacalności produkcji.

7 godzin temu





![Protest rolników 17 kwietnia w Warszawie! Jutro traktory opanują stolicę [SZCZEGÓŁY]](https://agroprofil.b-cdn.net/wp-content/uploads/2024/04/protest-1024x768.jpeg)







