Sierpniowa poprawa cen okazała się krótkotrwała. Na początku września polski rynek trzody chlewnej ponownie znalazł się pod presją, a średnia stawka za tuczniki w klasie E spadła do 6,80 zł/kg. Jeszcze bardziej niepokojące jest porównanie z ubiegłym rokiem – producenci otrzymują w tej chwili za kilogram aż 1,31 zł mniej. Stabilizacja widoczna w Niemczech na razie nie daje impulsu do odbicia cen w Polsce.
Tuczniki znów tanieją. Letnie odbicie cen dobiegło końca– Rynek trzody chlewnej pozostaje w fazie wyraźnej korekty cenowej – ocenia Aleksander Dargiewicz, prezes POLPIG.
6,80 zł/kg. Polska cena ponownie w dół
W 36. tygodniu 2026 roku średnia cena skupu tuczników w klasie E w monitorowanych polskich zakładach wyniosła 6,80 zł/kg.
W ciągu tygodnia stawka obniżyła się o 3 grosze, ale dużo bardziej widoczna jest zmiana w dłuższej perspektywie. W porównaniu z poprzednim miesiącem producenci otrzymują o 24 grosze mniej za kilogram, natomiast w ujęciu rocznym różnica wynosi aż 1,31 zł/kg.
Przy sprzedaży partii 100 tuczników o masie poubojowej 90 kg każdy taka roczna różnica oznacza ponad 11,7 tys. zł mniej przychodu. Pokazuje to skalę pogorszenia sytuacji, z jaką mierzą się gospodarstwa utrzymujące trzodę chlewną.
Niemcy zatrzymały spadki, ale wzrostów nie ma
Ważnym punktem odniesienia dla polskiego rynku pozostają Niemcy. Notowanie VEZG już trzeci tydzień utrzymuje się na poziomie 1,60 euro/kg wbc.
To o 0,10 euro więcej niż miesiąc wcześniej, ale jednocześnie o 0,35 euro/kg mniej niż przed rokiem.
Stabilizacja za Odrą jest dla polskich producentów istotna, ponieważ ogranicza możliwość kolejnych gwałtownych przecen. Na razie nie jest jednak wystarczająca, aby uruchomić wyraźny ruch cen w górę.
Francja idzie pod prąd
Na tle większości europejskich rynków wyróżnia się Francja.
Cena tuczników wzrosła tam do 2,00 euro/kg, czyli o 0,06 euro w ciągu tygodnia i o 0,21 euro w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Co ważne, Francja jest w analizowanym zestawieniu jedynym rynkiem, na którym stawka jest w tej chwili wyższa niż rok wcześniej – o 0,04 euro/kg.
Lekki wzrost pojawił się również w Hiszpanii. Cena osiągnęła tam 1,78 euro/kg, czyli o 0,01 euro więcej niż tydzień wcześniej. Mimo tego hiszpańskie tuczniki są przez cały czas wyceniane o 0,36 euro/kg niżej niż przed rokiem.
W większości Europy ceny dużo niższe niż rok temu
Porównanie roczne pokazuje, iż problemy producentów trzody nie są wyłącznie polskim zjawiskiem.
W Austrii ceny są niższe o 0,29 euro/kg, w Belgii o 0,19 euro, w Niemczech o 0,35 euro, a w Holandii aż o 0,44 euro/kg.
Największą różnicę notuje Dania. Tam ceny pozostają aż 0,90 euro/kg poniżej poziomu sprzed roku.
To pokazuje, iż pomimo chwilowej stabilizacji europejski rynek przez cały czas funkcjonuje na zdecydowanie słabszych poziomach cenowych niż w 2025 roku.
Warchlaki potaniały jeszcze mocniej
Bardzo duże różnice widać również na rynku prosiąt.
Importowany z Danii warchlak o masie 30 kg kosztuje w tej chwili około 210 zł/szt. W ciągu tygodnia cena spadła o 2,90 zł.
W stosunku do poprzedniego miesiąca warchlaki są wprawdzie o 12,52 zł droższe, ale porównanie roczne pokazuje zupełnie inny obraz. Obecna cena jest aż o 162,99 zł/szt. niższa niż przed rokiem.
Krajowe warchlaki kosztują średnio około 253 zł/szt. To o 0,55 zł mniej niż tydzień wcześniej oraz o 22,08 zł więcej niż miesiąc temu. W stosunku do 2025 roku ich cena pozostaje jednak niższa o 143,30 zł na sztuce.
Tak duży spadek cen materiału do dalszego tuczu jest z jednej strony korzystny dla gospodarstw kupujących warchlaki, ale z drugiej pokazuje słabość całego rynku i bardzo trudne warunki dla producentów prosiąt.
Jesień może przynieść więcej tuczników
Problemem w kolejnych tygodniach może okazać się rosnąca podaż.
Po zakończeniu letnich upałów zwierzęta zwykle lepiej pobierają paszę i osiągają wyższe przyrosty dobowe. W efekcie więcej świń szybciej osiąga masę ubojową.
Oznacza to, iż wraz z wejściem w IV kwartał liczba tuczników kierowanych do ubojni może wzrosnąć. o ile popyt na wieprzowinę nie zwiększy się w podobnym tempie, zakłady mogą wykorzystać większą podaż do dalszej presji na ceny.
Prezes POLPIG nie widzi w tej chwili wyraźnego motoru, który mógłby gwałtownie odwrócić sytuację.
– Trudno w tej chwili wskazać silne czynniki, które mogłyby doprowadzić do trwałego odbicia cen – wskazuje Aleksander Dargiewicz.
Eksport może zdecydować o cenach jesienią
W najbliższych miesiącach jednym z kluczowych elementów będzie popyt poza Unią Europejską.
Jeżeli europejscy eksporterzy będą w stanie zwiększyć sprzedaż wieprzowiny do państw trzecich, część nadwyżki podaży może zostać zdjęta z rynku wewnętrznego. Problemem pozostaje jednak konkurencyjność unijnego mięsa wobec dostawców z innych części świata.
Dla polskich hodowców najważniejszy sygnał płynie w tej chwili z Niemiec. Utrzymanie VEZG na poziomie 1,60 euro/kg daje szansę na zahamowanie dalszych spadków, ale samo w sobie nie gwarantuje odbicia.
Po letniej poprawie rynek znalazł się więc w punkcie, w którym o cenach mogą zdecydować dwie przeciwstawne siły: rosnąca jesienna podaż tuczników oraz zdolność europejskiego rynku do zwiększenia konsumpcji i eksportu.
Na razie przewagę ma podaż.

5 godzin temu














