Unia Europejska rzuca rękawice Elonowi Muskowi. Projekt „W” ma zastąpić platformę X

1 dzień temu
Zdjęcie: Unia Europejska rzuca rękawice Elonowi Muskowi. Projekt W ma zastąpić platformę X


Pół miliarda baksów. Dokładnie 543 miliony USD – tyle Unia Europejska zamierza wpompować w projekt, który ma być naszym cyfrowym bastionem. Mowa o nowej sieci społecznościowej „W” (od angielskiego We, czyli po prostu „My”). Czy to tylko kolejna mrzonka urzędników, czy realna szansa na to, żebyśmy w końcu przestali tańczyć tak, jak nam zagrają miliarderzy z Doliny Krzemowej?

Koniec z cyfrowym kolonializmem?

Powiedzmy sobie szczerze: obecna sytuacja to trochę taki Dziki Zachód, gdzie szeryf mieszka na innym kontynencie. Projekt „W” to nie jest po prostu kolejny startup sklejony w garażu. To ciężki kaliber polityczny. Za sterami siadła Anna Zeiter (eks-szefowa od prywatności w eBayu), a wspierają ją ludzie, którzy zjedli zęby na europejskim biznesie.

Dlaczego to robią? Bo mają dość.

  • Chcemy mieć serwery u siebie, a nie w Teksasie, gdzie dane wyciekają jak przez sito.
  • Bruksela chce platformy, która nie promuje chaosu pod płaszczykiem „wolności słowa”, ale trzyma się jakichś cywilizowanych ram.
  • W dobie fake newsów i gier geopolitycznych, własna sieć to nie luksus – to konieczność.

Europa potrzebuje miejsca, które nie jest sterowane algorytmem nastawionym wyłącznie na klikalność i sianie fermentu

– zdaje się mówić Zeiter między wierszami. I trudno się z nią nie zgodzić.

The European Union is releasing W, a social media platform meant to directly compete with X.

Every account requires human verification, meaning there will be no bots on the platform. pic.twitter.com/KwWOsVG7p2

— Pubity (@pubity) January 22, 2026

Chcesz pogadać? Pokaż dowód

Tu zaczynają się schody i największa kontrowersja. W „W” nie będzie miejsca na anonimowe trolle i armie botów. Weryfikacja tożsamości ma być obowiązkowa. Wyobraźcie to sobie: koniec z „Sierżantem Pytą” czy „Anią123”, którzy wylewają pomyje w komentarzach.

Chcesz zabrać głos w debacie? Musimy wiedzieć, iż Ty to Ty.

To odważny ruch, totalnie pod prąd temu, co robi Elon Musk na X. Z jednej strony – cywilizujemy internet. Z drugiej – czy ludzie będą chcieli pokazywać dowód osobisty, żeby wrzucić zdjęcie obiadu albo skomentować politykę? To ryzykowne zagranie, które może zabić „totalitarny” projekt w samym zarodku.


Jeśli potrzebujesz pomocy przy rejestracji, sprawdź nasz poradnik.


Otwarta wojna na szczycie

Relacje Brukseli z Muskiem są, delikatnie mówiąc, lodowate. Po tym, jak na X nałożono 130 milionów dolarów kary, miliarder tradycyjnie odpalił protokół „walki z biurokracją”. Ale Unia nie zamierza odpuszczać.

Co warto wiedzieć o nadchodzącym starciu?

CechaPlatforma „W” (Europa)Serwis X (Musk)
TożsamośćPełna weryfikacja (brak anonimowości)Dowolność / Anonimowość
DaneSerwery wyłącznie w UERozproszone (głównie USA)
ModeracjaRygorystyczna (zgodna z DSA)Minimalna / „Free Speech”
FinansowaniePubliczno-prywatne (543 mln USD)Prywatny kapitał Muska

Co dalej?

Beta wersja nowego serwisu ma ruszyć już w lutym. jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku każdy z nas będzie mógł sprawdzić, czy „europejski Twitter” w ogóle ma sens. Czy „W” stanie się nowym cyfrowym domem dla Europejczyków, czy tylko drogim pomnikiem wystawionym unijnej ambicji? Przekonamy się szybciej, niż myślisz.

Jedno jest pewne – na rynku mediów społecznościowych dawno nie było tak gęsto od emocji i wielkiej kasy.

Idź do oryginalnego materiału