VII Krajowe Dni Pola 2026 w Szepietowie. Rolnictwo, które ma się czym pochwalić

1 godzina temu
Zdjęcie: VII Krajowe Dni Pola 2026 w Szepietowie. Rolnictwo, które ma się czym pochwalić


Tysiące odwiedzających, setki wystawców, najlepsze zwierzęta hodowlane z całej Polski, nowoczesne technologie i debaty o przyszłości rolnictwa. VII Krajowe Dni Pola w Szepietowie pokazały, iż polska wieś nie tylko nadąża za zmianami, ale coraz częściej sama wyznacza kierunki rozwoju.

Przez trzy dni Szepietowo stało się najważniejszym miejscem spotkań rolników, hodowców, naukowców i przedstawicieli branży agro. Tegoroczna edycja wydarzenia miała wyjątkowy charakter. Obok imponujących kolekcji roślin, pokazów maszyn i stref innowacji szczególne zainteresowanie wzbudziła Ogólnopolska Wystawa Bydła Hodowlanego oraz wystawy koni i królików.

– Wszyscy, którzy przyjechali w tym roku, są zaskoczeni ogromem wystawy. Mamy więcej firm, więcej stref tematycznych, debaty, dyskusje, wystawy zwierząt, bogate kolekcje roślin. Można tu naprawdę dużo zobaczyć – podkreślał Jerzy Leszczyński, zastępca dyrektora Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Szepietowie.

Prestiż ważniejszy niż puchary

Dla hodowców bydła udział w krajowej wystawie to znacznie więcej niż rywalizacja o medale i czempionaty. To przede wszystkim możliwość spotkania ludzi, którzy każdego dnia mierzą się z podobnymi wyzwaniami.

– Samo uczestnictwo w wystawie to wielki prestiż dla gospodarstwa. Nie przyjeżdża się tutaj tylko po czempiony. Przyjeżdża się po to, żeby być tu z ludźmi i poczuć tę więź. To jest najważniejsze – mówił Tomasz Cieślik.

Jak podkreślał hodowca, przygotowanie zwierzęcia do wystawy zaczyna się na długo przed jego narodzinami.

– Wybór odpowiedniego buhaja i adekwatna selekcja to największa praca hodowcy. Już podczas inseminacji myślimy o tym, które zwierzę może kiedyś reprezentować gospodarstwo na wystawie.

Sukcesów nie brakowało także wśród hodowców bydła mięsnego. Paweł Rydelek wracał z Szepietowa z dwoma tytułami czempionów.

– Było dużo przygotowań, ale dziś widać efekty. Mamy dwóch czempionów w dwóch kategoriach. Dla mnie większej satysfakcji nie potrzeba – podsumował.

Młodzi hodowcy przejmują pałeczkę

Tegoroczne Krajowe Dni Pola pokazały również rosnącą aktywność młodego pokolenia. Widać to było zarówno podczas konkursów, jak i na wystawach zwierząt.

– Wiedza zdobyta podczas Szkoły Młodych Hodowców jest wykorzystywana w praktyce. Możemy podpatrywać rozwiązania stosowane przez innych i stale się rozwijać – mówiła Joanna Kurzyna.

Podobne obserwacje mają hodowcy koni.

– Coraz więcej młodych ludzi zwraca uwagę na poprawność hodowlaną. Kiedy zaczynałem hodować, wszystko wyglądało znacznie skromniej. Dziś zmieniła się nie tylko jakość zwierząt, ale choćby sposób ich prezentacji – zauważał Andrzej Ślepowroński.

Dla wielu hodowców najważniejszym elementem wystawy pozostają jednak spotkania i wymiana doświadczeń.

– Puchar daje euforia na chwilę, ale możliwość spotkania się z hodowcami z całej Polski pozostaje na długo. To najważniejsze święto w roku dla naszej branży – podkreślał Zbigniew Słowikowski.

Rolnictwo stawia na technologię

W Szepietowie wyraźnie było widać, iż nowoczesne technologie coraz śmielej wkraczają do gospodarstw.

Mateusz Znorko zwracał uwagę, iż fundamentem efektywnej produkcji pozostaje gleba.

– Badania gleby to podstawa. Sprawdzamy pH, fosfor, potas, magnez czy wapń, aby rolnik dokładnie wiedział, czym dysponuje. W czasach, gdy rolnictwo znajduje się na zakręcie, badania są fundamentem podejmowania dobrych decyzji.

Coraz większe znaczenie mają także drony i cyfrowe monitorowanie upraw. Jak podkreślał ekspert, nowoczesne gospodarstwo powinno wykorzystywać dane nie tylko z laboratorium, ale również z obserwacji prowadzonych z powietrza.

Równie dynamicznie rozwija się automatyzacja w produkcji zwierzęcej.

– Tak jak roboty udojowe weszły do gospodarstw mlecznych, tak coraz większą rolę będą odgrywać automatyczne stacje odpajania cieląt. Wiemy dziś znacznie więcej niż dwadzieścia lat temu i możemy skutecznie automatyzować odchów młodego bydła – mówił Tomasz Polak.

Sprzedaż bez pośredników

Jednym z ciekawszych tematów poruszanych podczas wydarzenia była sprzedaż bezpośrednia produktów rolnych.

Przemysław Kotliński zauważa, iż konsumenci coraz chętniej korzystają z automatów sprzedażowych oferujących żywność od lokalnych producentów.

– Ludzie są dziś dużo bardziej otwarci na nowe technologie. Tak jak przyzwyczaili się do paczkomatów czy zakupów internetowych, tak szukają miejsc, gdzie mogą kupić żywność o dowolnej porze dnia i nocy. Wierzę, iż w przyszłości w każdej gminie, a może choćby w każdej wsi, będzie funkcjonował przynajmniej jeden taki automat.

Jego zdaniem jest to szansa na skrócenie łańcucha dostaw i odbudowanie relacji między producentem a konsumentem.

– Dziś często nie wiemy, skąd pochodzi nasza żywność. Automat z lokalnymi produktami daje odpowiedź na to pytanie.

Ekologia wymaga potwierdzenia

Nie zabrakło również tematów związanych z rolnictwem ekologicznym. Maciej Sidorowicz, prowadzący gospodarstwo ekologiczne, zwracał uwagę na znaczenie formalnego potwierdzania jakości produkcji.

– Żyjemy w świecie dokumentów i certyfikatów. To one pozwalają później legalnie korzystać z efektów wieloletniej pracy.

Jak wyjaśniał Paweł Szymona, certyfikacja daje producentom możliwość sprzedaży wołowiny jako produktu ekologicznego, a konsumentom gwarancję jakości i odpowiednich warunków utrzymania zwierząt.

– Chodzi o jakość, troskę o środowisko i dobrostan zwierząt. Zwierzęta powinny żyć w jak najlepszych warunkach, a rolnik powinien mieć możliwość potwierdzenia tego odpowiednim certyfikatem.

Rolnictwo już nie jest powodem do wstydu

Wielu rozmówców zwracało uwagę na zmieniający się wizerunek polskiej wsi. Jeszcze kilkanaście lat temu młodzi ludzie często uciekali z gospodarstw. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

– Rolnictwo już nie jest powodem do wstydu. Bycie rolnikiem staje się modne. Nowoczesne gospodarstwa oferują bardzo dobre warunki pracy, a młodzi ludzie widzą w nich swoją przyszłość – przekonywał Tomasz Stypułkowski.

Potwierdzeniem tych słów była obecność licznych uczniów szkół rolniczych oraz młodych gospodarzy odwiedzających targi.

– Rolnicy mimo ogromu obowiązków znajdują czas, aby przyjechać na takie wydarzenia, zobaczyć nowości, porozmawiać i zdobyć wiedzę. To pokazuje, iż branża chce się rozwijać – podsumował Mateusz Znorko.

Szepietowo jako wizytówka polskiego rolnictwa

VII Krajowe Dni Pola były nie tylko prezentacją nowoczesnych technologii i osiągnięć hodowlanych. Stały się również okazją do pokazania potencjału polskiego rolnictwa gościom z kraju i zagranicy.

– Mamy czym się pochwalić. Jesteśmy potęgą w produkcji mleka, ale również w wielu innych sektorach. Pokazujemy nowoczesne technologie, innowacje i rozwój całego przemysłu rolno-spożywczego – podkreślał Jerzy Leszczyński.

Idź do oryginalnego materiału