Volvo zaciska pasa i szykuje się do skoku. Trudny rok 2025, nadzieja w nowym EX60 i… powrocie starych znajomych

1 godzina temu

Patrząc na sielankowe zdjęcie nowego Volvo EX60 w scenerii wybrzeża, można odnieść wrażenie, iż w Göteborgu panuje spokój. Nic bardziej mylnego.

Opublikowany właśnie raport finansowy za 2025 rok pokazuje firmę w trakcie bolesnej transformacji: przychody spadają, cła dają się we znaki, ale drakoński plan oszczędnościowy przyniósł efekt – Volvo ma gotówkę, by przetrwać burzę i kontratakować.

Rok pod kreską, ale z pełną kasą

Liczby nie kłamią – 2025 był dla Volvo wyzwaniem, choć warto osadzić to w szerszym kontekście. Globalny rynek aut premium skurczył się w tym czasie o 6%, co oznacza, iż spadki Szwedów wpisują się w rynkowy trend, a nie są izolowanym problemem marki.

  • Przychody: spadły o 11% rok do roku (do 357 mld SEK).
  • Sprzedaż aut: spadła o 7% (do 710 tys. sztuk).
  • Zysk operacyjny (EBIT): drastycznie spadł, głównie przez jednorazowe odpisy.

Skąd te spadki? Szwedzi (z chińskim kapitałem) znaleźli się pod silną presją geopolityki: cła importowe na linii UE-USA, wahania kursu korony i wycofanie dopłat do elektryków w USA mocno uderzyły w marże.

Mimo to, prezes Håkan Samuelsson (który wrócił za stery firmy w kwietniu 2025 roku) ma powody do zadowolenia. Dlaczego? Bo Volvo skutecznie „odchudziło” strukturę kosztów. Program oszczędnościowy o wartości 18 mld SEK został zrealizowany zgodnie z planem. Dzięki temu, mimo spadków sprzedaży, firma wygenerowała w samym IV kwartale potężne przepływy pieniężne na poziomie 8,8 mld SEK (ok. 3,5 mld PLN). Mówiąc krótko: sprzedają mniej, ale mają za co budować przyszłość.

Co kupują klienci? (niespodzianka z Chin)

Volvo wciąż stoi na dwóch nogach: spalinowo-hybrydowej i elektrycznej. Elektryki (BEV) w IV kwartale stanowiły już 24% sprzedaży (wzrost z 21%). Hybrydy Plug-in (PHEV) to wciąż najważniejszy most do elektromobilności – co czwarte sprzedane Volvo w Q4 miało wtyczkę i silnik spalinowy.

Ciekawostką z raportu jest fakt, iż w Chinach świetnie radzi sobie model XC70 w wersji long-range plug-in hybrid. Wygląda na to, iż rynek wciąż kocha klasyczne, uterenowione kombi, jeżeli tylko da się im nowoczesny napęd. Globalnie jednak królują SUV-y: XC60, XC40 i XC90 odpowiadają za prawie 90% sprzedaży marki.

2026: rok EX60 i nowej platformy

Najważniejsza wiadomość z raportu to potwierdzenie planów na ten rok. Volvo stawia wszystko na model EX60, który zadebiutował dwa tygodnie temu. To nie jest po prostu „kolejny elektryk”. To pierwszy model na nowej platformie SPA3, wykorzystujący technologię mega-casting (wielkie odlewy aluminiowe, jak w Tesli, co obniża koszty produkcji) i nowy system operacyjny.

Dostawy EX60 ruszą w drugiej połowie 2026 roku. Do tego czasu Volvo musi utrzymać dyscyplinę finansową – planują zaoszczędzić kolejne 5 mld SEK w tym roku. Firma przygotowuje też zapasy magazynowe modeli XC90 i XC60, aby zaspokoić popyt w okresie przejściowym, zanim fabryka w Torslanda w pełni przestawi się na nowości.

Komentarz iMagazine

Raport Volvo to lekcja pokory i pragmatyzmu. Zamiast ślepo gonić za wolumenem sprzedaży, Szwedzi skupili się na „czyszczeniu” finansów i przygotowaniu technologicznym (platforma SPA3). Powrót Håkana Samuelssona to sygnał, iż w trudnych czasach (wojny celne, wahania walut) akcjonariusze wolą sprawdzonego kapitana. jeżeli EX60 będzie jeździć tak dobrze, jak obiecują inżynierowie i jak wygląda na zdjęciach, rok 2026 może być momentem zwrotnym.

Volvo EX60 i EX60 Cross Country. Szwedzi wchodzą „all-in” i kończą dyskusję o zasięgu. 810 km i pneumatyka w standardzie przygody

Jeśli artykuł Volvo zaciska pasa i szykuje się do skoku. Trudny rok 2025, nadzieja w nowym EX60 i… powrocie starych znajomych nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału