W siedmiu regionach Polski dzietność drastycznie spadła. Dane są alarmujące

2 godzin temu

Z danych Eurostatu wynika, iż w siedmiu regionach Polski współczynnik dzietności spadł poniżej jednego dziecka na kobietę. Wśród nich są duże miasta, ale i mniejsze powiaty. Średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła 1,34 i była najniższa w historii pomiarów. Dla porównania, oczekiwany poziom zastępowalności pokoleń to 2,1.

iStock
W siedmiu polskich regionach współczynnik dzietności spadł do alarmujące poziomu

W Polsce najniższą dzietność odnotowano w Poznaniu i powiecie jeleniogórskim (0,93), we Wrocławiu (0,94), a także w powiecie wałbrzyskim, Warszawie i powiecie sosnowieckim (0,98) oraz w powiecie trójmiejskim (0,99).

Problem dotyczy więc zarówno metropolii, jak i terenów podmiejskich. W całej Unii wartość poniżej 1,0 zanotowano też w 16 regionach Hiszpanii, pięciu we Włoszech, trzech w Grecji oraz dwóch w Niemczech i na Litwie. Najwyższe wskaźniki, powyżej 1,75, miały między innymi: 14 regionów Bułgarii i Francji oraz sześć regionów Niemiec.

Skąd ten spadek?

Kobiety coraz później decydują się na pierwsze dziecko. Średni wiek matki w Unii Europejskiej wzrósł z 31 lat w 2014 roku do 31,9 roku w 2024 roku. Wpływ na to mają:

  • dłuższa edukacja
  • kariera zawodowa
  • niepewność zatrudnienia
  • wysokie koszty utrzymania
  • problemy z dostępnością i cenami mieszkań

Coraz więcej kobiet odkłada decyzję o macierzyństwie, a część rezygnuje z niego całkowicie. W 1990 roku w Unii urodziło się 5,1 miliona dzieci. W 2024 roku już tylko 3,6 miliona. To spadek o ponad 30 procent w ciągu trzech dekad.

ZOBACZ: Kryzys demograficzny w Polsce. Bardziej wyludniają się tylko dwa państwa

W Polsce liczba urodzeń spadała przez osiem lat z rzędu. Wstępne dane GUS za 2026 rok pokazują jednak lekką stabilizację. Współczynnik dzietności może wzrosnąć z 1,07 do około 1,11. Wciąż jednak daleko do poziomu zastępowalności pokoleń. Ostatni raz wartość powyżej 2,1 odnotowano w Polsce w 1988 roku.

Niska dzietność zmienia strukturę wiekową całej Europy. Mediana wieku w Unii Europejskiej wzrosła z 39,6 roku w 2005 roku do 44,9 roku w 2025 roku. Oznacza to, iż połowa mieszkańców Unii ma prawie 45 lat lub więcej. Współczynnik obciążenia demograficznego, czyli stosunek osób w wieku nieprodukcyjnym do pracujących, wzrósł z 63,4 do 71,6 procent. Na każdego mieszkańca w wieku 20-64 lat przypada więc coraz więcej osób starszych i dzieci, które nie są obecne na rynku pracy.

Co to oznacza dla Polski?

Obecnie w Polsce mieszka 37,2 miliona osób. Według prognoz GUS do 2060 roku będzie nad 28,4 miliona. Coraz mniej jest też kobiet w wieku prokreacyjnym. Między 2022 a 2060 rokiem ich liczba zmniejszy się z 8,7 do 6,3 miliona w scenariuszu optymistycznym i do 4,8 miliona w wariancie pesymistycznym.

ZOBACZ: Polaków będzie o ponad połowę mniej. Najnowsze badanie

Siedem regionów z dzietnością poniżej 1,0 to poważny sygnał ostrzegawczy. Za kilkanaście lat na rynek pracy wejdzie znacznie mniej osób niż tych, które odejdą na emeryturę. Uderzy to w systemy emerytalne i opiekę zdrowotną. Problem narasta, a Polska znajduje się w czołówce państw z najniższą dzietnością w Europie.

WIDEO: Motoryzacja przyszłości. Spodziewajmy się niespodziewanego
Idź do oryginalnego materiału