W związku z postępowaniem przetargowym prowadzonym przez Polskie Linie Kolejowe dotyczącym modernizacji linii kolejowej nr 38 oraz postępowaniem odwoławczym przed Krajową Izbą Odwoławczą (KIO), przedstawiciele środowiska infrastrukturalnego tj. Polski Związek Pracodawców Budownictwa podkreślają znaczenie fundamentalnych zasad obowiązujących w systemie zamówień publicznych.
Jan Styliński oraz Damian Kaźmierczak wskazują, iż podstawą funkcjonowania rynku inwestycji publicznych jest równość uczestników postępowań wobec prawa oraz jednakowe stosowanie przepisów wobec wszystkich wykonawców.
Równość i przejrzystość jako fundament systemu
W postępowaniach przetargowych każdy wykonawca podlega tym samym wymogom wynikającym z przepisów Prawa zamówień publicznych oraz dokumentacji przetargowej. Zasada równego traktowania wykonawców oraz przejrzystości procedur stanowi fundament uczciwej konkurencji i bezpieczeństwa wydatkowania środków publicznych.
Jak podkreśla adwokat Jan Styliński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB), system zamówień publicznych musi opierać się na pełnej przejrzystości i równym traktowaniu wykonawców. Jego zdaniem obowiązek ujawniania informacji wymaganych przepisami nie jest kwestią uznaniową, ale warunkiem uczciwej konkurencji, a dopuszczenie sytuacji, w której jedni uczestnicy wypełniają obowiązki informacyjne, a inni tego nie robią, podważałoby zaufanie do całego systemu inwestycji publicznych.
Należy wyraźnie odróżniać sytuację, gdy przedmiotem sporu jest sama wysokość kary administracyjnej bądź umownej od sytuacji, gdy przedmiotem sporu jest nieujawnienie kary zamawiającemu, mimo iż obowiązek informacyjny w tym zakresie wynika wprost z przepisów. Prawo zamówień publicznych nie uzależnia obowiązku ujawnienia od wysokości sankcji – najważniejszy jest sam fakt jej nałożenia oraz przedstawienie działań naprawczych (tzw. self-cleaning). Prawidłowe wykonanie takiego obowiązku spoczywa na każdym wykonawcy, biorącym udział w postępowaniu.
W inwestycjach infrastrukturalnych kluczowa jest wiarygodność i transparentność uczestników rynku. Zamawiający musi dysponować pełną wiedzą o wykonawcach, aby podejmować decyzje w oparciu o kompletne dane. Nie chodzi o wysokość kary czy skalę inwestycji, ale o zasadę – obowiązki informacyjne stanowią element bezpieczeństwa procesu i nie mogą być traktowane wybiórczo.
Zatajanie informacji, które powinny zostać ujawnione w toku postępowania, podważa transparentność procedur i może wpływać na równość konkurencji między wykonawcami.
Transparentność ważniejsza niż wartość kontraktu
Nawet w przypadku projektów o wartości kilku miliardów złotych nie może to wpływać na interpretację obowiązków wykonawców. Przepisy obowiązują wszystkich uczestników w jednakowym zakresie, niezależnie od wielkości kontraktu czy pozycji rynkowej podmiotów.
Decyzje organów rozstrzygających powinny opierać się wyłącznie na faktach, dokumentach oraz obowiązujących regulacjach prawnych, a nie na emocjach czy presji opinii publicznej.
Jak podkreśla dr Wojciech Hartung, adwokat w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, wymogi ustawowe obciążają w równym stopniu wszystkich wykonawców, a kluczową kwestią jest zakres tych obowiązków. To zagadnienie niewątpliwie wymaga interwencji ustawodawcy tak, aby obowiązujące przepisy nie wprowadzały wymagań nadmiernych, bo nie służą one ani zamawiającym, ani wykonawcom.
Zarządzanie publicznymi finansami to odpowiedzialności, ale również publiczny obowiązek. Obowiązek wyboru oferty zgodnej z prawem i zdolnej do realizacji zgodnie z najwyższymi standardami. System zamówień publicznych został zaprojektowany tak, by chronić interes państwa w sposób kompleksowy. Cena jest ważnym, ale nie jedynym kryterium. Równie istotne są zgodność z wymogami formalnymi, zdolność wykonawcza, doświadczenie i wiarygodność oferenta. Wybór wykonawcy, który nie spełnia wymagań proceduralnych, choćby jeżeli oferuje niższą cenę, byłby podważeniem całego systemu.
Niska opłata odwoławcza jako wyzwanie systemowe
Eksperci branżowi wskazują również na problem systemowy związany z funkcjonowaniem środków ochrony prawnej. Obowiązująca w PZP opłata za wniesienie odwołania – wynosząca w tej chwili 20 tys. zł – nie stanowi realnej bariery ekonomicznej, co sprzyja składaniu odwołań bez wystarczającego uzasadnienia merytorycznego.
Jak zauważa Damian Kaźmierczak, wiceprezes PZPB, obecny poziom opłaty sprawia, iż odwołania bywają traktowane jako narzędzie taktyczne, a nie środek ochrony prawnej stosowany w uzasadnionych przypadkach. W jego ocenie warto podjąć debatę nad rozwiązaniami, które ograniczą nadużywanie tego instrumentu, nie odbierając wykonawcom prawa do obrony swoich interesów.
Apel o konsekwentne stosowanie zasad
Środowisko infrastrukturalne podkreśla, iż transparentność postępowań, równe traktowanie wykonawców oraz konsekwentne stosowanie przepisów są najważniejsze dla stabilności rynku inwestycji publicznych i bezpieczeństwa wydatkowania środków publicznych.
Niejednolite bądź wybiórcze podejście do procedur przetargowych stanowiłoby niepokojące zjawisko. Mogłoby prowadzić bowiem do erozji zaufania do systemu zamówień publicznych, opóźnień w realizacji kluczowych inwestycji oraz osłabienia postrzeganej wiarygodności Polski jako partnera inwestycyjnego.
Naszym celem jest wzmacnianie przejrzystości i przewidywalności reguł funkcjonowania rynku – tak, aby sprzyjały one uczciwej konkurencji oraz sprawnej realizacji inwestycji o strategicznym znaczeniu dla rozwoju kraju.
Źródło: PZPB
Fot. PLK – zdjęcie poglądowe
Zobacz również:

14 godzin temu







