Początek roku przyniósł w większości kontynuację silnych trendów z 2025. Raz jeszcze rynki niespecjalnie przejęły się danymi, choć te nie wyglądają na specjalnie mocne. Złoty jak na razie radzi sobie bardzo dobrze.
Silne wzrosty cen metali, dobra passa spółek technologicznych i wzrosty na giełdach poza USA. To wszystko widzieliśmy w ubiegłym roku i właśnie od tego rozpoczynamy rok bieżący. Wzrosty cen srebra były w ostatnim czasie wręcz wyznacznikiem sentymentu rynkowego. Metal nieco zapomniany przez lata przez inwestorów, w tej chwili znajduje się w centrum uwagi ze względu na deficyt, niskie zapasy i decyzję Chin o uregulowaniu (ograniczeniu) jego eksportu. W świecie, gdzie globalizacja nie wygląda już tak jak jeszcze kilka lat temu, rodzi to obawy o „walkę o zasoby”, która w nieprzewidywalny sposób może wpłynąć na ceny rynkowe. W efekcie obserwujemy spekulacyjne wzrosty cen już nie tylko na cenach złota i srebra, ale także metali, które jeszcze niedawno pozostawały w uśpieniu, takich jak cynk, nikiel czy aluminium.
Zagrożenie dla hossy technologicznej
Swoje „srebro” ma też rynek technologiczny, gdzie wąskim gardłem okazuje się pamięć. O ile nie ma ona błysku najnowszych chipów od Nvidii, skokowy wzrost inwestycji w centra dane wywołuje wzrost popytu na szereg komponentów, choćby tradycyjnych i pamięć okazuje się tym, którego mocno zaczyna brakować. Na razie widzimy, iż rynek nagradza tych, którzy mogą na tym skorzystać (jak spółka Micron), a na bok odstawia obawy o szersze implikacje. Wzrost cen pamięci oznacza bowiem wyższe ceny elektroniki takiej jak laptopy czy telefony, a to tylko jeden z przykładów. Czyżby „walka o zasoby” była nowym, głównym zagrożeniem hossy technologicznej (i szerzej, całej globalnej gospodarki)?
W minionym roku rynek generalnie nie przykładał większej wagi do danych makro, gdyż były one wystarczająco dobre, by nie obawiać się recesji, ale jednocześnie nie na tyle dobre, aby przeszkadzać bankom centralnym w obniżaniu stóp procentowych. Początek roku przyniósł nienajlepsze dane, w tym spadki indeksów aktywności biznesowej w przemyśle USA i Niemiec. Natomiast tak długo jak nie jest to pogorszenie zagrażające recesją rynki raczej będą traktować je z przymrużeniem oka. Dziś dostaniemy kolejną porcję publikacji, gdyż przed nami raport ADP (prywatny szacunek zatrudnienia przed piątkowym NFP), JOLTS (oferty pracy) oraz ISM usług.
Obecne trendy sprzyjają złotemu (wzrosty cen metali służą GPW, dobre nastroje sprzyjają rynkom wschodzącym), więc jak na razie obserwujemy mocną walutę.
O godzinie 7:45 euro kosztuje 4,21 złotego, dolar 3,60 złotego, funt 4,86 złotego, zaś frank 4,53 złotego.
Źródło: dr Przemysław Kwiecień CFA, XTB

1 dzień temu




![5 kierunków zarządzania ludźmi w 2026 roku [Trendy HR]](https://g.infor.pl/p/_files/39001000/trendy-hr-2026-39001033.jpg)