WeChat w roli banku przestępców. Wielka akcja służb Korei Południowej

9 godzin temu
Zdjęcie: WeChat


WeChat jako narzędzie do prania brudnych pieniędzy? Koreańska służba celna właśnie udowodniła, iż to nie teoria spiskowa, tylko biznesowa rzeczywistość warta ponad 100 mln USD. Co istotne, przestępcy wykorzystywali kryptowaluty i WeChat będący w Azji najpopularniejszym multi-komunikatorem. Jak trafiono na trop cyberprzestępców?

Trzy osoby, jeden wielki schemat a po środku WeChat

Korea Customs Service skierowała do prokuratury trzy osoby, w tym chińskiego obywatela po trzydziestce. Zarzuty? Naruszenie ustawy o transakcjach walutowych. Skala? Oszałamiająca – około 150 mld wonów (100-110 mln USD) wypranych przez cztery lata działalności.

Żeby zmylić trop, przestępcy maskowali transfery jako legalne wydatki – opłaty za operacje plastyczne czy czesne dla studentów za granicą. Kreatywne, trzeba przyznać. Schemat był prosty, jak cep – przestępcze środki były przelewane przez WeChat i Alipay, z których konwertowano jest na kryptowaluty i transferowano (przez giełdy) do walletów w Korei Południowej, z których znów transferowało się je na walutę fiat.

South Korea busts alleged $102 million crypto laundering scheme: report https://t.co/XGUDZ64kwO

— The Block (@TheBlock__) January 19, 2026

Nie pierwsza taka wpadka

To nie odosobniony przypadek w Korei Południowej. Zaledwie miesiąc wcześniej, w grudniu, kobieta po trzydziestce trafiła za kratki za pranie około 180 mln USD przez kryptowaluty – jedna z największych tego typu operacji wykrytych przez regulatorów w ostatnich latach.

Jak trafnie zauważa platforma finansowa OneSafe:

Fakt, iż pieniądze prane były przez czat grupowy, pokazuje, jak sprytni stali się przestępcy, wykorzystując szyfrowane kanały do działania poza zasięgiem tradycyjnych systemów bankowych

Problem narastał w ciszy, a władze długo pozostawały w cieniu.

Korea Południowa kontratakuje

Południowokoreańskie władze nie zamierzają biernie przyglądać się tej kreatywności. Komisja Usług Finansowych przygotowuje rozszerzenie przepisów AML (Anti-Money Laundering), obniżając próg Travel Rule do zaledwie 1 mln wonów (około 680 USD). Giełdy kryptowalut będą musiały zbierać dane choćby o najmniejszych transakcjach.

Cel? Uniemożliwić przestępcom dzielenie dużych kwot na mikroplatności poniżej progu wykrywalności. Nowe ramy prawne mają zostać sfinalizowane w pierwszej połowie 2026 roku i trafić pod obrady Zgromadzenia Narodowego. Czy to koniec krypto-prania w Korei? Raczej początek nowej rundy w grze w kotka i myszkę między regulatorami a przestępcami. Ci drudzy zawsze znajdą nową lukę. Pytanie tylko, jak gwałtownie władze ją załatają?

Idź do oryginalnego materiału