Węgry celują w euro do 2030 roku, ale deficyt 7,5% PKB stawia ten plan pod znakiem zapytania

6 godzin temu

Rząd Pétera Magyara podtrzymuje ambicję spełnienia kryteriów konwergencji z Maastricht do około 2030 roku – mimo iż znowelizowany budżet na 2026 rok zakłada deficyt na poziomie 7,5% PKB, ponad dwukrotnie przekraczający unijny limit. Dla inwestorów na rynku walutowym i obserwatorów strefy euro to historia, w której wielkie obietnice zderzają się z brutalną arytmetyką fiskalną.

Zmiana warty, ale nie zmiana bilansu

Partia Tisza Pétera Magyara zdobyła w kwietniu 2026 r. większość dwóch trzecich w parlamencie, kończąc 16-letnie rządy Viktora Orbána. Nowy premier niemal natychmiast obrał kurs proeuropejski – flaga UE wróciła na gmach parlamentu, uruchomiono reformy antykorupcyjne, a w maju Komisja Europejska zgodziła się odblokować 16,4 mld EUR zamrożonych funduszy, wcześniej wstrzymanych z powodu problemów z praworządnością za rządów Orbána.

Rynki zareagowały entuzjastycznie. Forint umocnił się z okolic 400 HUF/EUR przed wyborami do 360-362 HUF/EUR w sierpniu 2026. Ale gdy minister finansów András Kármán zajrzał w szczegóły odziedziczonego budżetu, obraz okazał się znacznie mroczniejszy niż zakładano.

Dziura w budżecie: 7,5% PKB

Orbánowski budżet na 2026 rok, przyjęty jeszcze w czerwcu 2025, zakładał deficyt na poziomie 3,7% PKB. Ta liczba okazała się fikcją. W czerwcu 2026 premier Magyar publicznie oskarżył poprzedni rząd o ukrywanie rzeczywistej skali deficytu, który – jak stwierdził – przekroczyłby 8% PKB bez interwencji. Przedwyborcze wydatki Fideszu – cięcia podatków, zamrożenie cen paliw i żywności, rozbudowa programów socjalnych – napompowały dziurę budżetową do rozmiarów, których nowy rząd nie przewidział.

Po rewizji Kármán ogłosił, iż znowelizowany budżet na 2026 rok zakłada deficyt na poziomie 7,5% PKB. Bez działań korygujących mógłby sięgnąć choćby 8,3%. Komisja Europejska w swoich prognozach jest nieco bardziej optymistyczna – szacuje deficyt na 6,2% PKB – ale choćby ta liczba ponad dwukrotnie przekracza próg 3% wymagany przez kryteria z Maastricht.

Dług publiczny wynosi około 75% PKB, wobec limitu konwergencji na poziomie 60%. Koszty obsługi tego długu pochłaniają ok. 5% PKB rocznie – to najwyższy wskaźnik w całej Unii Europejskiej, mimo iż inne kraje (Grecja, Włochy, Francja) mają znacznie wyższe relacje długu do PKB.

Kryteria z Maastricht: stan na dziś – 0/5

Węgry nie spełniają w tej chwili żadnego z kryteriów konwergencji wymaganych do przyjęcia euro. Inflacja – choć na początku roku spadła do ok. 2,1% – według prognoz MNB (Narodowego Banku Węgier) ma do końca roku wzrosnąć do 3,2-3,8%, co może przekroczyć dopuszczalny limit. Deficyt budżetowy jest ponad dwukrotnie wyższy od wymaganego poziomu. Dług publiczny przekracza próg o 15 punktów procentowych. Do tego dochodzą kryteria kursowe (dwuletni pobyt w mechanizmie ERM II, do którego Węgry choćby nie przystąpiły) i kryteria długoterminowych stóp procentowych.

Mimo to premier Magyar w czerwcu 2026 roku – podczas wspólnej konferencji z szefem Eurogrupy Kyriakosem Pierrakakisem – zadeklarował, iż Węgry mogą spełnić kryteria do około 2030 roku, co przy dwuletnim pobycie w ERM II pozwoliłoby na faktyczne przyjęcie euro ok. 2032-33. Zastrzegł, iż najtrudniejszym wyzwaniem będzie redukcja długu publicznego.

25 sierpnia minister Kármán potwierdził, iż cel 2030 pozostaje aktualny – choćby w świetle wyższego deficytu.

Czy to w ogóle możliwe?

Zejście z 7,5% deficytu do poniżej 3% w ciągu czterech lat oznacza redukcję o ponad punkt procentowy rocznie. To tempo ambitne, ale nie bez precedensu – Portugalia i Irlandia dokonały podobnych korekt po kryzysie strefy euro w latach 2010-14. Problem w tym, iż rząd Magyara jednocześnie obiecał zwiększenie wydatków na służbę zdrowia (z 4,9% do 8,5% PKB docelowo), modernizację kolei (szacowany koszt: 15 mld EUR), reformę systemu wodnego i podwyżki w sektorze publicznym.

Jak trafnie ujęła to prof. Dóra Győrffy z Uniwersytetu Korwina w Budapeszcie w analizie dla BIRN:

„Węgierskie społeczeństwo zawsze chciało mieć euro – ale nie pracy, która jest niezbędna, żeby do niego dojść”. Z kolei ekonomista Zoltán Pogátsa z Uniwersytetu w Sopron argumentuje wprost, iż przy obecnym stanie infrastruktury społecznej „podjęcie kursu na przyjęcie euro wiązałoby się z bardzo wysokimi kosztami – jest to praktycznie niewykonalne”.

Forint, ratingi i perspektywa rynkowa

Zmiana władzy i zwrot proeuropejski wyraźnie pomogły węgierskim aktywom. Forint umocnił się o około 10% od wyborów, a kurs EUR/HUF ustabilizował się w przedziale 360-365. Agencje ratingowe zachowują ostrożny optymizm: S&P utrzymuje rating BBB- z perspektywą negatywną (potwierdzony 29 maja 2026), Moody’s ocenia Węgry na Baa2 z perspektywą negatywną, a Fitch na BBB z perspektywą negatywną. Wszystkie trzy podkreślają, iż sam zamiar przyjęcia euro jest czynnikiem pozytywnym dla wiarygodności kredytowej – ale najważniejsze będą konkrety, nie deklaracje.

Odblokowanie funduszy unijnych (16,4 mld EUR) stanowi potencjalny game changer. Te środki – jeżeli zostaną efektywnie wykorzystane – mogą sfinansować część niezbędnych inwestycji infrastrukturalnych bez dalszego pogłębiania deficytu. Warunek: Węgry muszą realizować kamienie milowe w zakresie reform praworządności i walki z korupcją wyznaczone przez Komisję Europejską.

Polska i Czechy idą inną drogą

Polska, choć zobowiązana traktatowo do przyjęcia euro, nie wykazuje żadnego pośpiechu – poparcie społeczne wynosi zaledwie 46%. Czechy poszły jeszcze dalej: nowy rząd podjął decyzję o zaprzestaniu publikacji corocznego raportu o gotowości do przyjęcia euro, de facto zamrażając temat na lata. Na tym tle węgierska deklaracja wyróżnia się tym bardziej – poparcie społeczne dla euro na Węgrzech sięga 75%, co daje rządowi Magyara mandat polityczny, jakiego nie mają jego odpowiednicy w Warszawie czy Pradze.

Jednocześnie przypadek Słowacji – która przyjęła euro w 2009 roku – służy jako przestroga. Wzrost produktywności po wejściu do strefy euro nie przyspieszył, a kraj stracił narzędzie polityki kursowej jako bufora wobec szoków zewnętrznych.

Idź do oryginalnego materiału