Weteran w zbiorach Izby Tradycji EKD/WKD – EN80-16 kończy 100 lat

1 godzina temu

Wyprodukowany w 1926 r. w brytyjskich zakładach English Electric Company w Preston wagon silnikowy EN80-16 jest dziś jedynym zachowanym pojazdem tego typu z pierwszej generacji taboru Elektrycznych Kolei Dojazdowych (EKD). W 2026 r. najcenniejszy eksponat Izby Tradycji EKD/WKD w Grodzisku Mazowieckim obchodzi setne urodziny – za nim niemal pół wieku regularnej służby na podwarszawskiej kolei elektrycznej, II wojna światowa i gruntowna renowacja.

Z Odessy na podmiejskie tory

Geneza pojazdu sięga czasów sprzed I wojny światowej. Konstrukcję, którą English Electric Company dostarczyła dla EKD, opracowano pierwotnie jako wagon tramwajowy dla Odessy. Zmiany polityczne w Rosji sprawiły, iż angielski kapitał wycofał się z tamtego przedsięwzięcia, a dokumentacja przez kilka lat czekała na zastosowanie. Znalazła je, gdy na potrzeby budowanej pod Warszawą kolei elektrycznej zamówiono w Preston 20 wagonów silnikowych i 20 doczepnych. EN80-16 należał do tej partii – wyprodukowano go w 1926 r., a cały tabor przygotowano do eksploatacji rok później. Zbliżone konstrukcyjnie wagony trafiły również na sieć tramwajową Zagłębia Dąbrowskiego – łączył je z EKD wspólny właściciel, spółka Siła i Światło.

11 grudnia 1927 r. rozpoczął się regularny ruch EKD. Wagony z Preston obsłużyły pierwszą normalnotorową kolej elektryczną w Polsce, łączącą Warszawę m.in. z Pruszkowem, Komorowem, Podkową Leśną i Grodziskiem Mazowieckim. Sam wagon rozpoczynał służbę jako EKD 16 – obecne oznaczenie EN80-16 otrzymał w 1959 r.

Drewno z Afryki i ogrzewanie elektryczne

Choć z dzisiejszej perspektywy konstrukcja EN80 wydaje się prosta, w chwili uruchomienia EKD stanowiła symbol nowoczesnego transportu podmiejskiego. Drewniane pudło wykonano m.in. z afrykańskiego drewna dabema, wnętrze wykończono dębem i sosną. Pasażerowie zajmowali ławki z dębowych listew, przy oknach zamontowano stoliki z popielniczkami, a między oknami – lustra. Wagon dysponował ogrzewaniem elektrycznym i wyznaczonymi miejscami dla osób z niepełnosprawnościami oraz matek z dziećmi do czwartego roku życia.

Dwukierunkowy pojazd o układzie osi Bo’Bo’ był zasilany prądem stałym 600 V z sieci trakcyjnej. Przy długości 13,4 m i masie 23,1 t oferował 38 miejsc siedzących i 30 stojących. Cztery silniki trakcyjne – pierwotnie 4 × 36 kW, później 4 × 45 kW – pozwalały osiągnąć prędkość 82 km/h. W eksploatacji wagony silnikowe łączono z jednym lub dwoma wagonami doczepnymi, a w przedwojennym szczycie przewozowym kolej obsługiwała choćby ok. 40 tys. pasażerów dziennie.

Ciekawa była ewolucja malowania – z fabryki wagony wychodziły w barwach kremowo-czerwonych, od ok. 1938 r. obowiązywał schemat kremowo-granatowy wzorowany na zespołach trakcyjnych Warszawskiego Węzła Kolejowego, a ok. 1930 r. wagony do pociągów pośpiesznych pomalowano na kolor kości słoniowej.

Wojenne blizny i zmierzch serii

EN80-16 przeszedł przez wojnę z poważnymi uszkodzeniami – w kolizji z samochodem ciężarowym jedna z kabin została oderwana od reszty konstrukcji. Wagon odbudowano, ale cała seria poniosła dotkliwe straty: w 1944 r. okupant zniszczył lub wywiózł 18 z 40 wagonów EN80, w tym sześć silnikowych.

Po wojnie odbudowane EN80 ponownie stanowiły trzon przewozów na EKD. W 1948 r. flotę wzbogacono o 12 wagonów doczepnych z chorzowskiego Konstalu, a jednostki silnikowe otrzymały mocniejsze silniki. Kres regularnej służby nadszedł na początku lat 70. wraz z dostawami nowych zespołów trakcyjnych EN94 z Pafawagu Wrocław. EN80-16 zakończył przewozy pasażerskie w styczniu 1973 r. jako jeden z ostatnich wagonów serii, a w 1975 r. uczestniczył w pożegnalnym przejeździe. Ostatecznie pozostał jedynym ocalałym wagonem silnikowym spośród dwudziestu dostarczonych z Preston.

Renowacja i powrót do historycznej hali

W 1982 r. wagon trafił do Muzeum Kolejnictwa w Warszawie – pobyt ten uchronił go przed złomowaniem, ale stan pojazdu systematycznie się pogarszał. W 1993 r. dzięki staraniom pracowników WKD oraz ówczesnego Klubu Miłośników EKD/WKD zdegradowana „szesnastka” wróciła do macierzystej elektrowozowni w Grodzisku Mazowieckim. Renowacji podjęły się Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Bydgoszczy – celem było przywrócenie nie tylko wyglądu, ale także umiejętności samodzielnej jazdy. Wobec braku kompletnej dokumentacji część prac opierano na archiwalnych fotografiach i wspomnieniach dawnych pracowników i maszynistów. W czerwcu 1995 r., podczas obchodów 150-lecia kolei na ziemiach polskich, EN80-16 ponownie ruszył o własnych siłach.

Ostatni raz wagon uruchomiono w 2015 r. z okazji 170-lecia Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. W maju 2016 r. Warszawska Kolej Dojazdowa zmieniła napięcie w sieci trakcyjnej z 600 V na 3 kV prądu stałego, co definitywnie zakończyło możliwość prowadzenia EN80-16 z wykorzystaniem oryginalnego wyposażenia.

W 2021 r. wagon ustawiono w zabytkowej hali dawnej elektrowozowni EKD z 1927 r. – miejscu, w którym przez dekady był garażowany i naprawiany. Rok później w hali znalazła siedzibę Izba Tradycji EKD/WKD, a EN80-16 stał się jej najcenniejszym eksponatem – formalnie jako depozyt Stacji Muzeum w Warszawie. Setne urodziny to doskonała okazja, by zobaczyć ten unikatowy pojazd na własne oczy. Izba jest dostępna w niedziele, a wejścia z przewodnikiem realizowane są o godz. 12 oraz 14.

Autor: Damian Malesza
Fot. WKD, Piotr Antos, Ole Iskov, Miłosz Zaborski, zbiory Alicji Białobrzeskiej, zbiory Andrzeja Szymiczka

Zobacz również:

CPK: WKD ma połączyć Grodzisk Mazowiecki z nowym lotniskiem – jest projekt rozporządzenia
Minęła dekada od wycofania pociągów EN94 – historia wieloletniej służby w WKD
Idź do oryginalnego materiału